marcin przydacz (strona 6 z 8)

Polska pozostawiona sama sobie? MSZ o braku wsparcia z UE
WIDEO

Polska pozostawiona sama sobie? MSZ o braku wsparcia z UE

Spór Polski i Unii Europejskiej o Krajowy Plan Odbudowy trwa. W poniedziałek wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda poinformował, że polskie władze są blisko porozumienia z Komisją Europejską. O sprawie porozmawialiśmy z wiceszefem MSZ Marcinem Przydaczem. - Została zaproponowana przez pana prezydenta propozycja rozwiązań. Oczekujemy, że i także ze strony Brukseli zostanie wykonany jakiś pozytywny krok - powiedział wiceminister w programie "Tłit" WP. Skrytykował też UE za brak wsparcia dla Polski w obliczu kryzysu uchodźczego spowodowanego rosyjską inwazją na Ukrainę. - Kiedy 7 lat temu do Niemiec przez cały rok przyszło 1,5 mln migrantów, to cały świat o tym dyskutował. Kiedy my przez cztery tygodnie przyjęliśmy 2,5 mln, Bruksela póki co nie znalazła jeszcze ani jednego eurocenta, żeby wesprzeć Polskę i inne państwa regionu - wskazał Przydacz. Zaznaczył, że jest zaskoczony postawą niektórych partnerów na Zachodzie. - Mimo 2014 roku i inwazji na Ukrainę oraz sankcji wówczas nałożonych, były takie państwa, które nadal sprzedawały Rosji komponenty broni; były firmy, które poszukiwały drogi obejścia sankcji, mimo tych strasznych filmów, zabijania Ukraińców w Donbasie. Dziś mamy sto razy gorszą sytuację, a równolegle nasi partnerzy mówią, że trzeba szukać rozmiękczania sankcji. To nie są dobre sygnały - powiedział wiceszef MSZ.
Radosław Opas Radosław Opas
Wrzawa po okładce "Newsweeka" z Andrzejem Dudą. Wiceszef MSZ komentuje
WIDEO

Wrzawa po okładce "Newsweeka" z Andrzejem Dudą. Wiceszef MSZ komentuje

Okładka najnowszego wydania "Newsweeka" wywołała lawinę krytyki. Widzimy na niej fotomontaż: Andrzej Duda trzyma w jednej dłoni balon w kolorach amerykańskiej flagi, a drugą dłonią trzyma rękę dwukrotnie od niego wyższego prezydenta USA Joe Bidena. Fotografia podpisana jest sugestywnie: "Nowy pan prezydenta". Publikację komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. - Zauważyłem, że bez względu na poglądy polityczne, wielu komentatorów, analityków, dziennikarzy, którzy często nie szczędzą słów krytyki polskiemu rządowi czy polskiemu prezydentowi, w odpowiednich słowach określiło to, co zrobił ten tygodnik i jego redaktor naczelny. Widać, że to człowiek, który pała chorobliwą nienawiścią do obozu rządzącego - stwierdził. W ocenie Przydacza "okładka idzie w 100 proc. w zgodzie z narracją Kremla". - Kreml od wielu lat sufluje dezinformacyjną narrację, że Polska jest w 100 proc. uzależniona od USA, że nie wykonuje swojego interesu, tylko jest wykonawcą interesów Waszyngtonu - wyjaśnił. - Ktoś, kto dzisiaj w 100 proc. wpisuje się w interes Kremla w imię jakiejś swojej chorobliwej fobii, działa na szkodę wszystkich Polaków, bezpieczeństwa państwa polskiego. Taka osoba powinna zostać nie tylko skrytykowana, powinna usunąć się w cień życia publicznego - podsumował wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman
Projekt Andrzeja Dudy. Mamy komentarz z MSZ
WIDEO

Projekt Andrzeja Dudy. Mamy komentarz z MSZ

Prezydent Andrzej Duda złożył projekt zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym. Zakłada on m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej. - To próba wyjścia do przodu, wyjścia naprzeciw tym wszystkim wyzwaniom, jakie stoją w tym momencie przed Polską. Zobaczymy, co z tym projektem zrobi parlament. Chciałbym wierzyć, że dobre projekty są i będą przegłosowane. Wiem, że jest wiele głosów krytycznych. Być może ten projekt będzie w polskim Sejmie zmieniony. Z całą pewnością jest to próba rozwiązania skomplikowanej sytuacji, ale też i kontynuacja reformy sądownictwa - komentował wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Jak podkreślił, "kluczowa jest teraz pozytywna odpowiedź ze strony Brukseli". - Ja to widzę jako wyciągniętą dłoń. Bardzo dobrze, że Ursula von der Leyen chce rozmawiać, natomiast trzeba przejść do konkretów. Jeśli jest to pozytywnie oceniane, to powinny być także i pozytywne kroki ze strony Brukseli - stwierdził Przydacz. - Projekt pana prezydenta trafi pod obrady Sejmu. Z całą pewnością będą się do niego pojawiać różnego rodzaju poprawki. Pytanie, czy te poprawki będą głosowane skutecznie na forum komisji czy później - już w dalszym toku prac parlamentarnych. Będziemy oceniać ten projekt, jak wyjdzie z procesu legislacyjnego i trafi pod podpis prezydenta - podsumował wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman
BBC i CNN nadają z Białorusi. Jest komentarz z rządu
WIDEO

BBC i CNN nadają z Białorusi. Jest komentarz z rządu

Na terenach przygranicznych jeszcze przez trzy tygodnie będzie obowiązywał stan wyjątkowy. Zgodnie z prawem nie można go już przedłużyć. Nic nie wskazuje jednak na to, by do tego czasu zakończył się kryzys na polsko-białoruskiej granicy. Jakie plany w tej sytuacji ma rząd PiS? Z doniesień mediów wynika, że pracuje nad ustawą, która będzie przypominała jeden z rodzajów stanów nadzwyczajnych. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceszef MSZ Marcin Przydacz. - Prawnicy analizują, w jaki sposób zgodnie z polską Konstytucją, zgodnie z prawem międzynarodowym, uregulować tę kwestię. Chyba wszyscy się zgodzimy, że jest konieczność utrzymania stabilności na polskiej granicy, a do tego potrzebne są konkretne instrumenty. Jest cały szereg potencjalnych rozwiązań, które można na podstawie ustawy wprowadzić, które będą w zgodzie z Konstytucją - przekonywał. Czy dziennikarze będą mogli być obecni na granicy, skoro nie będzie stanu wyjątkowego? - Wszystko zależy od tego, jak będą uregulowane te przepisy. Dzięki temu, że ten teren został wyblokowany, polskie wojsko może w pełni koncentrować się na obronie polskiej granicy - odparł Przydacz. - Dzięki temu wyblokowaniu, temu, że nikt postronny nie może tam przebywać, udało nam się powstrzymać już kilkuset szmuglerów - ludzi, którzy byli tam w celach przestępczych - podkreślił. Wiceminister skomentował też obecność dziennikarzy CNN i BBC po stronie białoruskiej. W ocenie Przydacza relacje stacji nie są "do końca obiektywne". - Miałbym do nich szereg uwag. Ale nie uważam, żeby obecność tych samych dziennikarzy po drugiej stronie granicy w diametralny sposób zmieniła ich nastawienie - stwierdził.
Natalia Durman Natalia Durman
Sankcje? Polska przygotowała listę
WIDEO

Sankcje? Polska przygotowała listę

- Udało nam się rozszerzyć na poziomie europejskim podstawę prawną reżimu sankcyjnego - tak, żeby objąć sankcjami nie tylko przedsiębiorstwa białoruskie, ale także przedsiębiorstwa mające swoją siedzibę w innych państwach, jeśli biorą udział w tym krwawym procederze - przekazał wiceszef MSZ Marcin Przydacz w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Jak podkreślił, "linie lotnicze, mając świadomość, że te sankcje mogą je dotknąć, zamykają po kolei połączenia z Mińskiem". - Turkish Airlines nie transportuje migrantów do Mińska, syryjskie linie lotnicze zamknęły w ogóle loty do Mińska, nawet białoruska Belavia ogranicza loty z kierunków bliskowschodnich. Są jeszcze loty z krajów Zatoki Perskiej - nad tym pracujemy - wyjaśnił. - Jest gotowa lista sankcyjna na stole, Polska ją przygotowała, zbudowała koalicję wewnątrz UE. Zobaczymy, jak potoczy się dzisiejsza całodniowa dyskusja - czy ta lista będzie mniej lub bardziej ambitna. Są państwa w ramach UE, które chciałyby bardziej aktywnej polityki - podkreślił Przydacz. Wiceszef MSZ pytany był również o stosunek Węgier w tej sprawie. - Jako człowiek zajmujący się polityką wschodnią widzę pewne różnice w polityce węgierskiej a w polityce polskiej wobec partnerów wschodnich. O ile w wielu innych polach z Węgrami możemy prowadzić dyplomację, bo mamy wspólny ogląd sytuacji, o tyle na odcinku wschodnim czasami pojawiają się różnice - oznajmił.
Natalia Durman Natalia Durman