marcin przydacz (strona 5 z 7)

Polska pozostawiona sama sobie? MSZ o braku wsparcia z UE
WIDEO

Polska pozostawiona sama sobie? MSZ o braku wsparcia z UE

Spór Polski i Unii Europejskiej o Krajowy Plan Odbudowy trwa. W poniedziałek wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda poinformował, że polskie władze są blisko porozumienia z Komisją Europejską. O sprawie porozmawialiśmy z wiceszefem MSZ Marcinem Przydaczem. - Została zaproponowana przez pana prezydenta propozycja rozwiązań. Oczekujemy, że i także ze strony Brukseli zostanie wykonany jakiś pozytywny krok - powiedział wiceminister w programie "Tłit" WP. Skrytykował też UE za brak wsparcia dla Polski w obliczu kryzysu uchodźczego spowodowanego rosyjską inwazją na Ukrainę. - Kiedy 7 lat temu do Niemiec przez cały rok przyszło 1,5 mln migrantów, to cały świat o tym dyskutował. Kiedy my przez cztery tygodnie przyjęliśmy 2,5 mln, Bruksela póki co nie znalazła jeszcze ani jednego eurocenta, żeby wesprzeć Polskę i inne państwa regionu - wskazał Przydacz. Zaznaczył, że jest zaskoczony postawą niektórych partnerów na Zachodzie. - Mimo 2014 roku i inwazji na Ukrainę oraz sankcji wówczas nałożonych, były takie państwa, które nadal sprzedawały Rosji komponenty broni; były firmy, które poszukiwały drogi obejścia sankcji, mimo tych strasznych filmów, zabijania Ukraińców w Donbasie. Dziś mamy sto razy gorszą sytuację, a równolegle nasi partnerzy mówią, że trzeba szukać rozmiękczania sankcji. To nie są dobre sygnały - powiedział wiceszef MSZ.
Radosław Opas Radosław Opas
Wrzawa po okładce "Newsweeka" z Andrzejem Dudą. Wiceszef MSZ komentuje
WIDEO

Wrzawa po okładce "Newsweeka" z Andrzejem Dudą. Wiceszef MSZ komentuje

Okładka najnowszego wydania "Newsweeka" wywołała lawinę krytyki. Widzimy na niej fotomontaż: Andrzej Duda trzyma w jednej dłoni balon w kolorach amerykańskiej flagi, a drugą dłonią trzyma rękę dwukrotnie od niego wyższego prezydenta USA Joe Bidena. Fotografia podpisana jest sugestywnie: "Nowy pan prezydenta". Publikację komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. - Zauważyłem, że bez względu na poglądy polityczne, wielu komentatorów, analityków, dziennikarzy, którzy często nie szczędzą słów krytyki polskiemu rządowi czy polskiemu prezydentowi, w odpowiednich słowach określiło to, co zrobił ten tygodnik i jego redaktor naczelny. Widać, że to człowiek, który pała chorobliwą nienawiścią do obozu rządzącego - stwierdził. W ocenie Przydacza "okładka idzie w 100 proc. w zgodzie z narracją Kremla". - Kreml od wielu lat sufluje dezinformacyjną narrację, że Polska jest w 100 proc. uzależniona od USA, że nie wykonuje swojego interesu, tylko jest wykonawcą interesów Waszyngtonu - wyjaśnił. - Ktoś, kto dzisiaj w 100 proc. wpisuje się w interes Kremla w imię jakiejś swojej chorobliwej fobii, działa na szkodę wszystkich Polaków, bezpieczeństwa państwa polskiego. Taka osoba powinna zostać nie tylko skrytykowana, powinna usunąć się w cień życia publicznego - podsumował wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman
Projekt Andrzeja Dudy. Mamy komentarz z MSZ
WIDEO

Projekt Andrzeja Dudy. Mamy komentarz z MSZ

Prezydent Andrzej Duda złożył projekt zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym. Zakłada on m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej. - To próba wyjścia do przodu, wyjścia naprzeciw tym wszystkim wyzwaniom, jakie stoją w tym momencie przed Polską. Zobaczymy, co z tym projektem zrobi parlament. Chciałbym wierzyć, że dobre projekty są i będą przegłosowane. Wiem, że jest wiele głosów krytycznych. Być może ten projekt będzie w polskim Sejmie zmieniony. Z całą pewnością jest to próba rozwiązania skomplikowanej sytuacji, ale też i kontynuacja reformy sądownictwa - komentował wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Jak podkreślił, "kluczowa jest teraz pozytywna odpowiedź ze strony Brukseli". - Ja to widzę jako wyciągniętą dłoń. Bardzo dobrze, że Ursula von der Leyen chce rozmawiać, natomiast trzeba przejść do konkretów. Jeśli jest to pozytywnie oceniane, to powinny być także i pozytywne kroki ze strony Brukseli - stwierdził Przydacz. - Projekt pana prezydenta trafi pod obrady Sejmu. Z całą pewnością będą się do niego pojawiać różnego rodzaju poprawki. Pytanie, czy te poprawki będą głosowane skutecznie na forum komisji czy później - już w dalszym toku prac parlamentarnych. Będziemy oceniać ten projekt, jak wyjdzie z procesu legislacyjnego i trafi pod podpis prezydenta - podsumował wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman