lewica (strona 33 z 66)

Ostro zaatakował premiera. "Wszyscy patrzyli na siebie krzywo w Sejmie"
WIDEO

Ostro zaatakował premiera. "Wszyscy patrzyli na siebie krzywo w Sejmie"

Szerokim echem rozniosły się słowa Jacka Ozdoby, rzecznika Solidarnej Polski, który w środę w programie "Tłit" ostro atakował premiera. - Wczorajsza wypowiedź pana Ozdoby w Wirtualnej Polsce wzbudziła tyle emocji, że wczoraj wszyscy z obozu Zjednoczonej Prawicy patrzyli na siebie krzywo w Sejmie. A już na pewno ci z PiS-u na tych od Ziobry - komentował w czwartkowym programie "Tłit" Krzysztof Gawkowski, szef parlamentarnego klub Lewicy. - Widać było, że jest źle. Tam nie ma już chemii, skończyła się dobra relacja. Problem jest rzeczywiście duży. Co jest głównym sprawstwem tego, co się dzieje? Pieniądze z Unii Europejskiej. Chodzi o to, że Ziobro mówi, że nie można przyjmować pieniędzy z Unii za cenę ustąpienia w wymiarze sprawiedliwości. Widać, że PiS może by chciał, ale boi się, że nie będzie miał większości sejmowej. Nawet Orban się cofa. Polska się nie cofa. Kto w ogóle wie, o czym my toczymy spór? Jestem przekonany, że Polacy kompletnie nie wiedzą, a toczymy o fundamentalną rzecz: czy wymiar sprawiedliwości jest polityczny, czy demokratyczny - mówił szef klubu Lewicy. Michał Wróblewski przytoczył słowa byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego (z rozmowy, która ma się ukazać w Wirtualnej Polsce), który uważa, że Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki powinni wyrzucić z rządu Zbigniewa Ziobrę, utworzyć rząd mniejszościowy i dogadać się z opozycją w zamian za pieniądze z Unii. - Mogę złożyć deklarację. Jeżeli PiS wyrzuci Ziobrę z rządu, to Lewica zagłosuje za likwidacją Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Za cenę pieniędzy z Unii Europejskiej jesteśmy w stanie głosować tak, żeby Kaczyński cieszył się, że Ziobry nie ma. Jak będzie Izba Odpowiedzialności Zawodowej, to nie będzie pieniędzy z Unii Europejskiej. Byliśmy w Brukseli, na czele delegacji stał Robert Biedroń, i rozmawialiśmy z czterema komisarzami. Zadeklarowaliśmy, że będziemy wspierać działania rządu, by spełnić kamienie milowe. Nie widzę tu sporu politycznego. Jeżeli Kaczyński przyjdzie i powie, że ma problem z Ziobrą, chce go wyrzucić i tworzy rząd mniejszościowy w zamian za pieniądze z Unii, to niech walczy, ale będą pieniądze dla Polski. Będzie mniejsza inflacja, mniejsza drożyzna, będą tańsze święta, jest szansa, że kredyty hipoteczne będą tańsze. Pan premier Morawiecki cztery razy okłamał w tym roku. Cztery razy zmienił termin wypłaty pieniędzy z KPO i FO. Pieniędzy z Unii jak nie było, tak nie ma - powiedział poseł Lewicy.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Nowy pomysł PiS. "Brutalny skok na kasę"
WIDEO

Nowy pomysł PiS. "Brutalny skok na kasę"

PiS chce zwiększyć wsparcie finansowe dla mediów publicznych o 700 mln zł. - To brutalny skok na kolejne setki mln zł przez ludzi, którzy uprawiają propagandę - komentował szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski w programie "Tłit". - Złóżmy to w pewną całość. To nie chodzi tylko o 2 mld. Tu chodzi o 10 mld zł z ostatnich lat. To 10 tys. karetek. Tyle daliśmy na propagandę w TVP, na to szczucie. Te pieniądze są spalane w piecu politycznej propagandy. Jeżeli widzę, jak dziennikarze głównego wydania "Wiadomości" zarabiają setki tys. zł rocznie za to, że szczują, kłamią i mówią nieprawdę z premedytacją, by utrzymać władzę, która daje im pieniądze, to mi się rzygać chce. Nie jestem zwolennikiem tego, by zamykać jakieś kanały. Na Lewicy nie ma pomysłu zamykania TVP Info. Uwolnijmy TVP Info od propagandy. Pieniądze, które przesuwamy na telewizję, to pieniądze propagandowe, by utrzymać PiS u władzy, przy kłamstwie, które jest tam wytwarzane. Telewizja publiczna nie jest publiczna, tylko polityczna i do tego mam pretensje - ocenił Krzysztof Gawkowski. - Media publiczne nigdy nie kłamały ordynarnie tworząc fejki i mity, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Gdy włączam czasem Telewizją Polską, to mam wrażenie, że żyję w cyrku, w którym nie ma granic. Trzeba powiedzieć, co jest korzeniem telewizji: informacja, news, a to jest kłamstwo. PiS chce hodować kłamstwo, by wygrać wybory - mówił gość Michała Wróblewskiego.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Mecz z Francją. Będzie pismo do Dudy i Morawieckiego?
WIDEO

Mecz z Francją. Będzie pismo do Dudy i Morawieckiego?

Szef klubu Lewicy do studia Wirtualnej Polski przyszedł w biało-czerwonym szaliku. Michał Wróblewski rozpoczął rozmowę z Krzysztofem Gawkowskim od awansu reprezentacji Polski po przegranym meczu z Argentyną. - Ja jestem naprawdę bardzo zadowolony, bo jestem 42-latkiem urodzonym w 1980 r., niepamiętającym 1982 r., przez mgłę pamiętającym 1986 r. i później jestem kibicem, który nie miał okazji cieszyć się z wyjścia z grupy. Byłem na mundialu w Rosji i pamiętam mecz z Senegalem. Szliśmy na trybuny, było nas 20 tys. Była wspaniała zabawa. Wyszliśmy ze stadionu i nigdy nie widziałem takiej ciszy - powiedział w programie "Tłit" poseł Lewicy. - Mamy trzech, czterech zawodników na poziomie Messiego - Lewandowski, Zieliński, Szczęsny - ale nie jedenastu. Możliwe, że Niemcy pojadą do domu, a my zostajemy - mówił polityk. Michał Wróblewski pytał, czy Wojciech Szczęsny, który obronił strzał Lionela Messiego z rzutu karnego, powinien zostać ministrem obrony narodowej (jak żartują internauci po popisie bramkarza). - Ministrem sportu w przyszłości, może tak. Dobry jest. Niech gra w Juventusie Turyn, jednej z najlepszych włoskich drużyn i jednej z najlepszych drużyn na świecie. Zastąpił Buffona, który był ikoną włoskiej piłki. Jak mamy zawodnika, który gra tam na bramce, to go wykorzystujemy. Myślę, że tymi mistrzostwami świata Wojtek Szczęsny buduje sobie pomnik bramkarza, który będzie miał w Polsce takie znaczenie jak Jan Tomaszewski i Józef Młynarczyk. Mamy w Polsce dwóch bramkarzy, którzy sięgali po medale na mistrzostwach świata i na olimpiadzie i mamy bramkarza dzisiaj, który w tym panteonie gwiazd najlepszych polskich bramkarzy może rościć sobie prawo, by być w pierwszej trójce, a może nawet być pierwszym - ocenił Krzysztof Gawkowski. Czy po ewentualnej wygranej z Francją w Polsce powinien być dzień wolny? - Z przyjemnością jako szef klubu parlamentarnego podpiszę pismo do prezydenta Dudy i premiera, by zarządzili dzień wolny od pracy, jeżeli Polska wygra z Francją. Z przyjemnością! Wygrajmy z Francją, niech ludzie zostaną w domach, niech cała Polska się cieszy. Nie wiem tylko, czy to jest możliwe, bo tam jest Mbappe, Griezmann i cała ekipa. Nie chcę być pesymistą, cieszmy się te trzy dni, ale gdybym miał wskazać dwie najlepsze ekipy na tym turnieju, to z jedną już graliśmy, a z drugą teraz zagramy. Życzę Polakom zwycięstwa, nie wiem, jak będzie, ale gdyby Polakom się nie powiodło, to uważam, że będzie finał Argentyna - Francja - powiedział poseł Lewicy.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Dymisja to nie wszystko. Tego chcą dla Ziobry
WIDEO

Dymisja to nie wszystko. Tego chcą dla Ziobry

Nie tylko odwołanie z funkcji ministra sprawiedliwości, ale również proces przed Trybunałem Stanu. Tego dla Zbigniewa Ziobry chciałby Krzysztof Gawkowski, szef parlamentarnego klubu Lewicy. W programie "Newsroom WP" mówił, że widziałby przed Trybunałem Stanu również Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego i Beatę Szydło. - Nie w jednym rzędzie, bo są różne powody do tego Trybunału Stanu - powiedział Krzysztof Gawkowski w rozmowie z Mateuszem Ratajczakiem. - Dla pana Ziobry są to chociażby sprawy afery hejterskiej i tego, co się działo w Ministerstwie Sprawiedliwości. Dla pana Morawieckiego to sprawy wyborów kopertowych i tego, co działo się przy nieudanych wyborach prezydenckich. Dla pana Kaczyńskiego trzeba by przejrzeć część, kiedy był wicepremierem i szefem komitetu bezpieczeństwa. To grupa trzymająca władzę i tym samym w wielu miejscach grupa przestępcza, która podejmowała decyzję, chociażby o tym, by upolitycznić Trybunał Konstytucyjny. To domniemana grupa, bo jeszcze nie ma zarzutów. Mówię jak będzie wyglądała sytuacja. Rozumiem, że pan Kaczyński spotykał się w gronie swojego premiera, wicepremiera i ministrów i podejmował decyzje o poproszeniu prezydenta, by nie akceptował członków Trybunału Konstytucyjnego, by zmieniać ustawy, które będą wykolejały system prawny w Polsce i upolityczniały Sąd Najwyższy oraz dokonać skoku na wojsko, co robił pan Macierewicz. Zarzutów jest bardzo dużo. Nie można mówić, że nic się nie wydarzyło. Pan Kaczyński, przypominam, miał sprawę w prokuraturze dotyczącą dwóch wież - wyliczał szef klubu Lewicy. Czy Mateusz Morawiecki powinien spotkać się ze Zbigniewem Ziobrą i porozmawiać z nim o zgodzie ws. Krajowego Planu Odbudowy? - Jeżeli siedzi się obok siebie po trzy razy w tygodniu, to chyba otwiera się do siebie twarz. Jeżeli nie i nic się do siebie nie mówi, to po co współpracować? To jest ta obłuda, która będzie wyrażona, gdy premier wyjdzie na mównicę i będzie bronił Zbyszka Ziobry, który się do niego nie odzywa. To jest paranoja - podsumował szef klubu Lewicy.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Wychwalał Ziobrę. Natychmiastowa riposta w studiu
WIDEO

Wychwalał Ziobrę. Natychmiastowa riposta w studiu

W programie "Tłit" wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta ocenił Zbigniewa Ziobrę jako polityka lepszego niż Mateusz Morawiecki. Jak widzi to Krzysztof Gawkowski, szef klubu Lewicy? O to w programie "Newsroom WP" pytał go Mateusz Ratajczak. - Obydwaj są kiepscy, ale prawda jest taka, że gorszym politykiem, który w ostatnich miesiącach źle przysłużył się Polsce, jest pan Zbigniew Ziobro - ocenił Gawkowski. - Jest pierwszym blokującym pieniądze z Unii Europejskiej, nie dopuszcza do kompromisu, nie chce cofnąć się o krok i przez niego nie ma pieniędzy, które pomogłyby wyjść z kryzysu inflacyjnego - dodał. Kaleta wymieniał informatyzację sądownictwa i walkę z mafią lekową jako sukcesy swojego szefa. - Gdybym na tej wadze położył winy pana ministra, to by się przewróciła. Afera hejterska, upolitycznienie prokuratur, wymiana urzędników w sądach rejonowych, doprowadzenie do upadku dobrej organizacji wymiaru sprawiedliwości, upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości, zamach na Sąd Najwyższy i blokowanie pieniędzy z Funduszu Odbudowy. (...) Wspólnie z Borysem Budką, kiedy składaliśmy wniosek o odwołanie ministra Ziobry, mówiliśmy, że mamy do czynienia z najgorszym ministrem sprawiedliwości za czasów III RP. Ministrem, który nie dość, że powiela to, co robił w latach 2005-2007, to przyczynia się do nieszczęść ludzi. Upolitycznienie prokuratury za czasów pana Ziobry nie zna granic. Każdej prokuraturze, która robi coś przeciwko PiS-owi, zabierane są dokumenty. Pan Ziobro jest dzisiaj przeszkodą na drodze do sięgnięcia po pieniądze z Unii. Stawiam to jako fundament - dodał polityk Lewicy. Czy debata nad wnioskiem oraz obrona ministra przez premiera, nie zacementuje pozycji Ziobry? - Jestem ciekaw tej debaty, bo pamiętam maile, w których premier pisze, że trzeba sięgnąć do prokuratury, by sprawdziła finanse partii pana Ziobry, zastanawiał się, jak zgrabnie usunąć z rządu. Teraz chciałbym, żeby ten sam premier albo połknął swój język albo kłamał. Oczywiście, że będzie go bronił, ale chcę, żeby ta obłuda rządów PiS została pokazana. Ciekawi debaty są posłowie PiS-u, którzy przyznają, że jeden z jej uczestników będzie miękiszonem. Albo premier, który połknie swój język, albo Ziobro, który przegra głosowanie. Zjednoczona Prawica ma większość, ale zawieszoną na jednym głosie. Wystarczy, że na głosowanie nie przyjdzie jeden lub dwóch posłów PiS-u i pana Ziobry nie będzie - ocenił polityk Lewicy.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Lewica chce 2 tys. zł na wymiany pralek w Polsce
WIDEO

Lewica chce 2 tys. zł na wymiany pralek w Polsce

Bezpieczeństwo energetyczne kraju czy drożyzna? Za ok. 10 lat będziemy mieli w Polsce dwie elektrownie jądrowe - zapowiedział w poniedziałek wicepremier Jacek Sasin w Polsat News. Dodał, że za 10-11 lat energii będzie nie tylko więcej, ale będzie ona tańsza. Koszt inwestycji to setki miliardów złotych. - To kwoty, które trzeba wydać i zainwestować teraz, żeby za 10 lat być bardziej bezpiecznymi. Oczywiście dla części obywateli mogą być to tematy abstrakcyjne - powiedziała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, która była gościem Michała Wróblewskiego. - Są potrzeby, także związane z bezpieczeństwem energetycznym, tu i teraz na nadchodzącą zimę i obecną jesień, bo ceny energii, prądu i węgla są jednym ze źródeł drożyzny, inflacji i wzrostu cen. Jako Lewica oprócz inwestycji długofalowych i współpracy z UE proponujemy konkretne rozwiązania już na ten sezon - dodała posłanka. Chodzi o bon na wymianę sprzętu AGD. - Proponujemy proste rozwiązanie, żeby tym gospodarstwom domowym, które mają stary i nieenergooszczędny sprzęt AGD, a jednocześnie dochody na jedną osobę nie przekraczają 2-2,5 tys. zł zaoferować bon o wysokości 2 tys. żeby starą pralkę można było wymienić na nową, bardziej energooszczędną - tłumaczy Dziemianowicz-Bąk. Zdaniem Lewicy, taka pomoc pozwoliłaby zaoszczędzić gospodarstwom ok. 300 kWh rocznie. - Takich gospodarstw jest ok. dwóch milionów. To już dla całej gospodarki jest poważna oszczędność - podkreśliła posłanka.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Mateusz Czmiel Mateusz Czmiel
Jaki był cel Zbigniewa Ziobry? Szef klubu Lewicy ironizuje i oskarża służby specjalne
WIDEO

Jaki był cel Zbigniewa Ziobry? Szef klubu Lewicy ironizuje i oskarża służby specjalne

Zbigniew Ziobro ujawnił część zeznań Marcina W. twierdząc, że syn Donalda Tuska miał przyjąć łapówkę. To reakcja na publikację "Newsweeka", który pisał o sprzedaniu taśm z rozmowami polityków Rosjanom przez Marka Falentę. Sam Michał Tusk w rozmowie z WP powiedział, że to nieprawda. Szef PO domagał się powołania sejmowej komisji śledczej ds. afery podsłuchowej. Patryk Michalski pytał o te sprawy Krzysztofa Gawkowskiego, szefa klubu parlamentarnego Lewicy. - Nie wierzę, że siedem lat po tej aferze, kiedy rządzi partia, która na tym skorzystała, nie dało się tego wyjaśnić. Służby specjalne w tej sprawie są w pełni skompromitowane - stwierdził Krzysztof Gawkowski. Jego zdaniem powinna powstać w tej sprawie komisja śledcza, jednak nie będzie to możliwe w tej kadencji. - Jeżeli mamy służby, które działały przy władzy, która była kompromitowana taśmami i nic w tej sprawie nie wyjaśniła, a później rząd z nowymi służbami nic przez 7 lat nie wyjaśnił, to znaczy, że te służby nie działają - dodał. - Ktoś trzyma dokumenty i mówi do polityka "uważaj, bo to ujawnimy". PiS jest winny temu, bo temu klaszcze. Najczęściej ujawniają to media reżimowe. Myślę, że to jest PiS-owi na rękę, by tymi taśmami grać. Wychodzą właśnie, nie taśmy, ale protokoły. Nie jest zaskoczeniem, że pan Ziobro ujawnia protokoły, z których wynika, że syn pana Tuska bierze 600 tys. łapówki. To jest paranoja. Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, który tę aferę powinien zbadać, ujawnia protokoły. Pytam: panie Ziobro, panie oszuście, jak to możliwe, że ujawnia pan protokoły, a nie pokazuje pan, czy były działania operacyjne? Niech pan pokaże czy wobec pana Donalda Tuska czy pana Michała Tuska podjęto działania operacyjne sprawdzające czy było przekazanie łapówki. Jak nie było, to kompromituje to pana Ziobrę! - mówił Krzysztof Gawkowski. Zbigniew Ziobro prezentując protokoły przyznał, że prokuratura nie podchodzi do nich bezkrytycznie. Jak więc był cel ich publikacji? Dopytywał Patryk Michalski. - Walka na kwity. Jestem przekonany, że Tuska przesłuchano by dziesięć razy, pięć razy założono by mu kajdanki, trzy razy pokazano by to w telewizji i jeszcze mielibyśmy wrażenie, że te 600 tys. to 6 milionów. No nie! Zbigniew Ziobro był organizatorem grupy przestępczej u siebie w resorcie, która hejtowała. I za to będzie odpowiedzialność - ironizował polityk Lewicy.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki