lewica (strona 22 z 67)

Kwaśniewski o nowym rządzie Tuska i erozji PiS
12:01

Kwaśniewski o nowym rządzie Tuska i erozji PiS

Aleksander Kwaśniewski przysłuchiwał się we wtorek w Sejmie wystąpieniu nowego premiera Donalda Tuska. W rozmowie z dziennikarzami ocenił jego rząd koalicyjny. - Podoba mi się, że jest sporo ludzi w takim najlepszym, energetycznym wieku dla polityki, czyli wtedy, kiedy ja zostawałem prezydentem: czterdzieści kilka lat. To jest bardzo obiecujące - powiedział Kwaśniewski. - Do polityki europejskiej wraca polityk wagi najcięższej, z którego zdaniem będą się liczyć i który może również bez żadnych wątpliwości i podejrzeń o to, że nie jest europejski, zwracać uwagę na niedojrzałość różnych projektów, które przygotowuje Unia Europejska - powiedział były prezydent. - Europa zyskuje, mówiąc językiem futbolowym, taką prawdziwą mocną “dziesiątkę”. Snajper, napastnik - podsumował Tuska Kwaśniewski. Dziennikarze pytali również o koabitację, jaką czeka przez najbliższe półtora roku rząd Tuska z prezydentem Andrzejem Dudą. - Wierzę w to, że Andrzej Duda, jak już się wyzwoli od Jarosława Kaczyńskiego, będzie potrafił taki dialog z premierem prowadzić, dla dobra Polski - ocenił Kwaśniewski. Były prezydent był również pytany o poniedziałkowe słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego skierowane do Donalda Tuska. - Robiło to wrażenie wypadnięcia ze świadomości - skomentował Aleksander Kwaśniewski. - Moim zdaniem im PiS będzie dłużej się trzymał jako zwarta siła z Jarosławem Kaczyńskim, to dla koalicji lepiej, bo będzie ją bardziej cementować, będzie musiała być bardziej skoncentrowana i zdyscyplinowana. - Proces erozyjny w PiS-ie się zacznie, ale ja nie czekam na niego tak bardzo, bo uważam, że ta spoistość PiS-u dzisiaj jako opozycji, ona z punktu widzenia koalicji jest takim czynnikiem wzmacniającym ich wzajemną kontrolę, współpracę, dyscyplinę - powiedział były prezydent Polski.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Nie wejdą do rządu, ale liczą na Tuska. "Polska się zmieniła"
7:37

Nie wejdą do rządu, ale liczą na Tuska. "Polska się zmieniła"

Partia Razem współtworzy klub Lewicy, ale nie będzie współtworzyć rządu. - Było jasne, że 15 października Polacy wybrali zmianę i chcą, by złe rządy PiS odeszły do przeszłości. Poprzemy nowy rząd, ale nie zdecydowaliśmy się do niego wejść. Zależało nam na kilku sprawach, jak społeczne budownictwo mieszkaniowe. Byliśmy gotowi wejść do rządu i wziąć za to odpowiedzialność przy gwarancji 1 proc. PKB na to budownictwo. Tak samo Marcelina Zawisza mogła zostać ministrą zdrowia, ale postawiliśmy sprawę jasno: by uzdrowić ochronę zdrowia, potrzebne jest 8 proc. PKB. Niestety, nie udało się tego uzyskać, więc nie mogliśmy wziąć odpowiedzialności za działki, które nas interesowały. Jeżeli będą dobre rzeczy, a już są, bo były kwestia in vitro i finansowanie pielęgniarek, to za tymi rzeczami głosujemy i będziemy proponować swoje rozwiązania, ale pewnie zdarzą się sytuacje, że rozjedziemy się z większością rządową - komentował w programie "Tłit" poseł Maciej Konieczny. Czy wierzą, że Donald Tusk będzie bardziej otwarty na lewicowe postulaty, niż w czasach, gdy po raz pierwszy był premierem? - Donald Tusk ma rząd koalicyjny i będzie musiał się dogadywać. Polska też się zmieniła i oczekiwania ludzi się zmieniły. Donald Tusk, mam nadzieję, odebrał lekcję europejskiej polityki, która pod względem polityki społecznej i praw pracowniczych jest czymś innym niż to, co proponował pierwszy rząd PO - dodał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki