Polska 2050 za związkami partnerskimi. "Nie mamy nic przeciwko"

Michał Kobosko i Szymon Hołownia - liderzy Polski 2050
Michał Kobosko i Szymon Hołownia - liderzy Polski 2050
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl | Sławomir Kamiński

07.01.2024 14:27, aktual.: 07.01.2024 15:04

Nie mamy nic przeciwko możliwości zawierania związku przez pary homoseksualne w urzędzie stanu cywilnego - powiedział w niedzielę w TVN24 Michał Kobosko (Polska 2050). Z kolei Łukasz Rzepecki z Kancelarii Prezydenta przypomniał o słowach Andrzeja Dudy o wprowadzeniu statusu osoby najbliższej.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową ministra ds. równości Katarzyna Kotula poinformowała, że razem z organizacjami pozarządowymi będą prowadzone konsultacje nad kształtem przyszłych rozwiązań w sprawie związków partnerskich.

- Na stole położymy projekt ustawy Lewicy, który został napisany z organizacją "Miłość nie wyklucza" w kampanii prezydenckiej Roberta Biedronia i wrócimy też do projektu Nowoczesnej. To będzie dobry punkt wyjścia do rozmowy z organizacjami - zapowiedziała ministra. - Później zostanie podjęta decyzja polityczna, czy będzie to projekt rządowy czy poselski - dodała. Podkreśliła przy tym, że chciałaby, aby projekt trafił do Sejmu na wiosnę.

Dyskusja o związkach partnerskich

W niedzielnej rozmowie polityków w TVN24 wiceszef Polski 2050 Michał Kobosko wskazał, że projekt przepisów ws. związków partnerskich na razie nie znalazł się na etapie uzgodnień w ramach koalicji rządzącej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

- Nie będziemy przeciwni, by zalegalizować. Po latach szarej strefy, kiedy ludzie musieli wyjeżdżać z kraju, by zawrzeć związki, to powinno być wreszcie zalegalizowane - powiedział Kobosko. Potwierdził też, że Polska 2050 będzie za umożliwieniem zawarcia związku partnerskiego zarówno przez pary hetero, jak i homoseksualne przed urzędem stanu cywilnego, także z możliwą uroczystą ceremonią, jeśli taka by była ich wola.

- To najwyższy czas, by zakończyć ten trudny, ciemny czas hejtu, nienawiści, wyzywania ludzi o odmiennym światopoglądzie. Czas hejtu się kończy, to będzie w Polsce karalne, bo będzie wprowadzona ustawa o mowie nienawiści - dodał Bartosz Arłukowicz (KO), podkreślając, że "ludzie mają prawo decydować o tym, jak i z kim chcą żyć".

Marcin Horała z PiS stwierdził zaś, że w prawie cywilnym jest zasada swobody umów, która już teraz umożliwia np. wskazanie danej osoby jako dziedziczącej czy mającej pełnomocnictwo do reprezentowania w określonych sprawach czy dostęp do dokumentacji medycznej. - Więc gdyby miał powstać jakiś nowy rodzaj umowy, że po jednej wizycie u notariusza tę osobę wskazuje się jako dziedziczącego, pełnomocnika, np. wobec osoby starszej, którą się ktoś opiekuje, bo to nie musi się nazywać ustawa o związkach partnerskich, gdyby to tak miało wyglądać, proszę bardzo, czemu nie - powiedział Horała. Dodał, że byłby natomiast przeciwny przepisom, które umożliwiałyby zawieranie "pseudomałżeństw", bo - jego zdaniem - nie należy podważać instytucji małżeństwa.

Natomiast Łukasz Rzepecki z Kancelarii Prezydenta zauważył, że prezydent Andrzej Duda w 2015 roku mówił o ustawie o statusie osoby najbliższej. - Jeśli chodzi o dokumentację, kwestie zdrowotne, to tu jest pole do dyskusji. Natomiast, żeby o czymś rozmawiać, to z jednej strony musi być projekt, a z drugiej chęć rozmowy - zaznaczył.

Zdaniem posła Konfederacji, Przemysława Wiplera, próby tworzenia instytucji podobnej do małżeństwa będą "problematyczne i niekonstytucyjne". Z kolei Joanna Scheuring-Wielgus (Lewica) zwróciła uwagę, że w Europie jest tylko pięć krajów, które nie uznają formalizacji związków par homoseksualnych. - To jest Polska, Bułgaria, Rumunia, Słowacja i Litwa. Nawet na Węgrzech są związki partnerskie. Mówimy o ludziach, którzy się kochają, którzy mają prawo do tego, by być w związku. Nikt z nas, żaden polityk nie ma prawa im tego życia ustawiać - podkreśliła posłanka.

Czytaj także:

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (371)
Zobacz także