Krzysztof Brejza (strona 6 z 16)

Kukiz uderza w Tuska za nagranie z paletami. Riposta z PO
WIDEO

Kukiz uderza w Tuska za nagranie z paletami. Riposta z PO

- Poddanie się absolutnie UE, w zamian za pieniądze, to jest po prostu zdrada i to jest podłość - powiedział lider Kukiz'15 Paweł Kukiz w Polsat News, odnosząc się do nagrania zamieszczonego w sieci przez Donalda Tuska. - Przewodniczący PO ostro zaatakował w nim rząd Zjednoczonej Prawicy w sprawie wstrzymanych przez Komisję Europejską środków z Krajowego Planu Odbudowy dla Polski. - Jedyny powód, dla którego po te pieniądze nie możecie sięgnąć, to jest rząd PiS-u - stwierdził na nagraniu Tusk. - To nie są patrioci. To są idioci - skwitował. - Zdradą w obecnej sytuacji geopolitycznej byłoby odstępowanie od UE, odrzucanie środków rozwojowych. Zdradą jest wymienianie miłych uścisków z przywódcami Komunistycznej Partii Chin, stawianie na takich ludzi, jak le Pen czy Orban - ripostował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski senator KO Krzysztof Brejza. - Jest to ostra retoryka, ale retoryka, której Polacy w takiej sytuacji potrzebują. Jeśli grozi Polsce utrata, na skutek blamażu polityki PiS, setek miliardow złotych, (…) to jest czysta prawda w tym spocie - przekonywał. Brejza odniósł się też do wpisu posła Lewicy Marka Dyducha, który nazwał Tuska "cynikiem". - Przykro mi, że przedstawiciele opozycji dołączają do narracji PiS. Narracji, że PiS nic nie może. Przecież kto rządzi? Rządzi PiS od 7 lat, a słyszmy cały czas, że winny jest Tusk, winna jest Platforma, winna jest UE, albo fazy księżyca też są winne. To polityka zrzucania odpowiedzialności za drożyznę, za inflację, za sytuację ekonomiczną, która uderza w portfele Polaków, jak nie uderzała od 30 lat - stwierdził Brejza. - Rząd PiS idzie ścieżką lat 80., bardzo niebezpieczną. Te prognozy inflacyjne, decyzje NBP, ta zbliżająca się katastrofa ekonomiczna - to wszystko widać w każdym sklepie. Tego nie da się zrzucić na PO - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Porozumienie z Kukizem. Brejza komentuje
WIDEO

Porozumienie z Kukizem. Brejza komentuje

W czwartek Paweł Kukiz porozumiał się z opozycją i złożył w Sejmie wniosek o powołanie komisji śledczej do spraw Pegasusa. Według wstępnych założeń badałaby ona przypadki podsłuchów w latach 2005-2022. Zarówno PiS, jak i opozycja, mieliby w niej po pięciu przedstawicieli. Jedno miejsce zarezerwowane byłoby dla koła Kukiz'15. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza, który był inwigilowany Pegasusem. - Jestem przekonany, że Paweł Kukiz, jeżeli zapozna się z materiałem dotyczącym sprawy Pegasusa, i porówna to z kłamliwą narracją o rzekomych podsłuchach dziennikarzy za rządów Platformy Obywatelskiej, wyciągnie odpowiednie wnioski i ta sprawa będzie miała odpowiedni efekt prawno-karny - oznajmił. Pytany, czy Kukiz może zdradzić opozycję, podkreślił, że komisja śledcza będzie transmitowana, a więc śledzona przez opinię publiczną. - Tu nie będzie miejsca na żadną zdradę. Komisja pozna materiał dowodowy, przewodniczący tej komisji pozna również materiał dowodowy i będzie mógł wyciągnąć wnioski. Dlatego zgodziliśmy się na tę komisję, bo jako Platforma, jako Koalicja Obywatelska, niczego się nie boimy, nie mamy nic do ukrycia. Żadnych nielegalnych działań wobec PiS, wobec sztabu PiS, za rządów PO nie było - podkreślił. A czy za rządów PO byli podsłuchiwani dziennikarze? - Ja nie byłem szefem służb, nie byłem ministrem-koordynatorem służb. Z wypowiedzi szefów służb za rządów PO wynika, że żadnych nielegalnych działań wobec dziennikarzy nie podejmowano - podkreślił Brejza. Jak stwierdził, "najlepszym tego dowodem jest to, że nie ma żadnych aktów oskarżenia i spraw w sądzie". - Minister Ziobro i minister Kamiński na głowie by stanęli, żeby taki fakt zakończył się w sądzie. To wszystko była propaganda, która teraz jest wyciągana, by ukryć sprawę realnych nielegalnych działań - podsumował Brejza.
Natalia Durman Natalia Durman
Mocne słowa Krzysztofa Brejzy przed komisją. Wiceminister z PiS drwi
WIDEO

Mocne słowa Krzysztofa Brejzy przed komisją. Wiceminister z PiS drwi

- Mam wrażenie, że w ostatnich miesiącach Polską rządzi grupa służb, grupa ludzi służb z PiS - mówił Krzysztof Brejza podczas posiedzenia senackiej komisji ds. wyjaśnienia przypadków inwigilacji. Jego wystąpienie komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk (PiS). - Słowa Krzysztofa Brejzy nie są dla mnie słowami wiarygodnymi. To osoba, która wypowiada się jednostronnie w tej sprawie. Nie wiem, skąd on czerpie wiedzę na temat tego, czy był inwigilowany, jak był inwigilowany. To jest kwestia, która powinna być zbadana przez prokuraturę. Tymczasem Krzysztof Brejza wyjaśnia to głównie za pomocą publicystyki i mediów, otaczając się aurą ofiary - stwierdził. Szynkowski vel Sęk pytany był również, czy zagłosuje za powołaniem sejmowej komisji ds. Pegasusa. - Nie jestem ekspertem od cyberbezpieczeństwa. Nie wiem, jaka jest wiarygodność ekspertów z CitizenLab, jaki oni mają materiał dowodowy. Zastanawia mnie, jak można ocenić na odległość, że taka, a nie inna osoba była, bądź nie, inwigilowana - w sposób niebudzący wątpliwości - mówił wiceminister. - Kto ma się tym zająć? "Pan ekspert" Marek Sowa? Pan Marcin Kierwiński? Pan Borys Budka? "Eksperci" od cyberbezpieczeństwa w Sejmie? - pytał. - Wolałbym, żeby tymi sprawami zajmowały się organy, które mają do dyspozycji narzędzia, i osoby, które mogą zweryfikować tego rodzaju tezę - podsumował rozmówca WP.
Natalia Durman Natalia Durman