WAŻNE
TERAZ

Pełczyńska-Nałęcz pisze do działaczy. "Za chwilę z Polski 2050 nie zostanie cegła na cegle"

kreml (strona 23 z 35)

Paniczny sygnał z Kremla. "Rosja boi się konfrontacji z NATO"
WIDEO

Paniczny sygnał z Kremla. "Rosja boi się konfrontacji z NATO"

Rosyjskie władze propagandowo określają eksplozję w Polsce jako prowokację. O cele takich sygnałów Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski Roberta Pszczela, byłego szefa Biura Informacyjnego NATO w Moskwie. - Tak jak zawsze. Powiedzmy wprost: władze rosyjskie, urzędnicy tego reżimu, a często i sam Putin, mówią nieprawdę. Nie mają żadnych zahamowań w tym zakresie - stwierdził Robert Pszczel. - Dotyczy to również spraw bardzo poważnych, międzynarodowych, również związanych z kwestiami pokoju i wojny. Celem jest zamieszanie, dezinformacja. Jeśli mówimy o takich sytuacjach jak to, co zdarzyło się wczoraj, to chodzi o podważenie zaufania Polski. To jest ewidentnie po to, by starać się przekonać Polaków i innych obywateli państw NATO, że NATO jest nic nie warte. To nie Rosjanie będą decydować co myślimy o organizacjach, których jesteśmy członkiem. Do tych wszystkich oświadczeń trzeba podchodzić nie tylko z rezerwą, ale też traktować je jako absolutnie niewiarygodne. To, co robi były prezydent Miedwiediew świadczy o jego poziomie psychicznym. W dzisiejszej Rosji wypowiedzi o charakterze szaleńczym stały się częścią mainstreamu, nie należy tym epatować, ale należy to monitorować, bo w tych informacjach może być element istotny. Wczorajsze bardzo szybkie oświadczenie, nie chcę powiedzieć, że paniczne, ale czuło się tam strach, żeby nie myślano, że Rosja za tym stoi. Ono ilustruje to, co jest prawdą, że Rosja boi się pełnej konfrontacji z NATO, bo stan sił rosyjskich jest opłakany i Rosja przegrywa wojnę z Ukrainą. Należy patrzeć na to, co widzimy z Rosji, przez okulary rzeczywistości i nie brać tych wszystkich słów na poważnie. To paradoks. Ktoś kto śledzi wszystkie programy telewizyjne w Rosji to miałby wrażenie, że Rosja jest opanowana przez ludzi, którzy jutro by poszli na wojnę z całym światem. Natomiast jeśli chodzi o ludzi, którzy podejmują decyzje, to nie mają żadnych zahamowań moralnych. Rosja prowadzi barbarzyńską wojnę przeciwko Ukrainie i ludzi na Kremlu nie obchodzi śmierć tysięcy Rosjan. Obchodzi ich los własny. Wiedzą doskonale, że w przypadku prowokacji niekontrolowanej, czyli zaatakowania intencjonalnego kraju NATO odpowiedź byłaby bardzo silna i Rosja bardzo szybko by taką wojnę przegrała ze skutkami opłakanymi, nie tylko dla ludzi, którzy żyją w tym kraju, ale dla tych, którzy stanowią ten reżim. - komentował dyplomata.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
On zastąpi Putina? "To ludzie, którzy są żądni krwi"
WIDEO

On zastąpi Putina? "To ludzie, którzy są żądni krwi"

"Kucharz Putina" rośnie w siłę - informuje amerykański Instytut Studiów nad Wojną. Chodzi o Jewgenija Prigożyna - szefa słynnej grupy Wagnera. ISW zwraca uwagę na rasizm i fanatyzm, które nasilają się w rosyjskiej armii. Czy Prigożyn może zagrażać samemu Putinowi? O to Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w programie "Newsroom WP" generała Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcę wojsk lądowych. - Generalnie tak jest. Rola Putina jest coraz mniejsza. Putin jest podobno bardzo chorym człowiekiem. To naturalne, że musi zejść ze sceny. Szykują dla niego następcę. Być może Prigożyn będzie jego następcą z ekipą twardogłowych. To ludzie, którzy są żądni krwi, wojny i użycia broni jądrowej. Posłużą się wszystkimi środkami, by wojnę z Ukrainą wygrać. Ta zmiana nie będzie dobra - ocenił gen. Waldemar Skrzypczak. - Ludzie wokół Putina mają świadomość, że przejęcie władzy przez wagnerowców powoduje eskalację konfliktu zbrojnego, ale również grozi upadkiem Rosji. Wydaje się, że w otoczeniu Putina są na Kremlu ludzie umiarkowani, którzy są świadomi zagrożenia, które na Kremlu mogą zdziałać wagnerowcy - dodał. Czy Prigożyn może być większym zagrożeniem dla Europy i świata zachodniego niż Putin? - Moim zdaniem tak. To człowiek, który wyraźnie dąży do eskalacji konfliktu zbrojnego. Ludzie z jego otoczenia nawołują do zwiększenia udziału w wojnie przeciwko Ukrainie i mobilizacji całej Rosji. Trzeba zrobić wszystko przez dyplomację, by oni nigdy do władzy nie doszli. To nie ma służyć wzmocnieniu Putina, a przejęciu władzy w Rosji przez umiarkowanych - dodał polski wojskowy.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki