kościół (strona 15 z 175)

Murem za księdzem. Decyzja biskupa poruszyła Ząbki. "Jest ogromnym wsparciem"
WIDEO

Murem za księdzem. Decyzja biskupa poruszyła Ząbki. "Jest ogromnym wsparciem"

- Bardzo dobrze go wspominam. Wiem, że często robił wycieczki, częściej niż inni księża. Był też dla wszystkich osób miły - przyznał jeden z ministrantów z kościoła pw. Zesłania Ducha Świętego w Ząbkach, zapytany o księdza Przemysława Matuszewskiego. Młodzież z podwarszawskiej miejscowości z własnej inicjatywy poprosiła rodziców, by razem z nimi stanęli w obronie księdza wikariusza, który po decyzji biskupa Romualda Kamińskiego został oddelegowany do innej parafii. To wszystko nie spodobało się mieszkańcom Ząbek, którzy stanęli w obronie ks. Matuszewskiego. Reporter WP Jakub Bujnik pojawił się na miejscu, by porozmawiać z parafianami. Rodzice i uczniowie postanowili działać, by zatrzymać przeniesienie księdza. W jeden dzień zebrali ponad tysiąc podpisów, które złożyli bezpośrednio w kurii. - Ksiądz Przemek był osobą, która nie zmuszała nas do tej wiary. Lekcje z nim były fajne i przyjemne - przyznała jedna z uczennic szkoły podstawowej. - To niesamowite, jaka jest ta umiejętność wychodzenia z zakrystii do ludzi, a nie tylko stawanie na progach ołtarza. Ksiądz Przemek wychodzi po prostu do ludzi. - Ksiądz Przemek jest dla nas ogromnym wsparciem. Zawsze można z nim o wszystkim porozmawiać. - Zabierał nawet rodziców na kajaki. Dla dzieci jest ich dobrym kumplem. Sprawia, że dzieci się przed nim otwierają, a on słucha, doradza i tłumaczy. - Normalny człowiek, idzie się dogadać. Nie jest chytry na pieniądze - usłyszeliśmy od mieszkańców Ząbek. Decyzja biskupa rozsierdziła parafian, którzy będą starać się zrobić wszystko, by nie doszło do zmiany parafii dla ks. Matuszewskiego. W sprawę zaangażowała się również wiceprzewodnicząca Rady Miasta Ząbek. Obejrzyj cały materiał Jakuba Bujnika, by poznać więcej szczegółów tej ważnej dla mieszkańców sprawy.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Rząd bierze się za Fundusz Kościelny. Polacy reagują zdecydowanie
WIDEO

Rząd bierze się za Fundusz Kościelny. Polacy reagują zdecydowanie

- Powinien być zlikwidowany. Nie podoba mi się, że tak rozrzucają te pieniądze i strasznie się wzbogacają, a ludzie biedni, emeryci im dają, no wystarczy - przyznała jedna z mieszkanek Białegostoku, zapytana o Fundusz Kościelny. Rząd bierze się za finansowanie Kościołów i związków wyznaniowych. Jak przekazał wiceminister w KPRM Marek Krawczyk, plan zakłada zmianę na system oparty na dobrowolnym odpisie podatkowym. Ta rewolucja miałaby wejść w życie od stycznia przyszłego roku. Reporter WP Marek Gorczak zapytał białostoczan, co sądzą o tym pomyśle. Okazało się, że mieszkańcy stolicy Podlasia mówią tutaj zdecydowanym i niemal jednym głosem: - Fundusz do likwidacji. Księża powinni utrzymywać się z pieniędzy wiernych. Płaci im się za śluby, pogrzeby, tyle za różne rzeczy - usłyszeliśmy na ulicy. - Kościół to instytucja, która powinna być niezależna finansowo od państwa. Państwo nie powinno mieć wpływu na Kościół i odwrotnie - przyznał nam starszy mężczyzna. - Nie, nie powinien być likwidowany. Polska jest krajem katolickim i musi być pomoc państwa i społeczeństwa. Jestem za utrzymaniem Funduszu Kościelnego - deklarowała kolejna z zapytanych seniorek. W tegorocznej ustawie budżetowej rząd przeznaczył rekordowe ponad 250 mln zł na Kościół. - To się nie zmarnuje, Kościół bardzo mądrze wydaje pieniądze - dodała zapytana przez nas emerytka. - Nie każdy chodzi do Kościoła albo nie każdy chce płacić. Ci, którzy chodzą, powinni to finansować - skomentowała kolejna mieszkanka miasta. Co jeszcze mieszkańcy stolicy Podlasia sądzą o Funduszu Kościelnym i w jaki sposób finansować działalność Kościoła katolickiego w Polsce? Obejrzyj sondę Wirtualnej Polski.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski