Hongkong błaga o pomoc. "Protesty osiągnęły punkt krytyczny"
- Brutalność i bezwzględność policji przekroczyły już wszystkie granice - alarmuje Konrad, mieszkaniec Hongkongu, czytelnik Wirtualnej Polski. Polak przesłał nam zdjęcia, które obrazują, jak rajskie kiedyś miasto zamieniło w miejsce przesiąknięte przemocą.