gen. roman polko (strona 3 z 5)

Ataki na bazy w Rosji? "Nie tylko prawo, ale obowiązek Ukrainy"
WIDEO

Ataki na bazy w Rosji? "Nie tylko prawo, ale obowiązek Ukrainy"

Zachodnia Europa zmienia stosunek do wojny w Ukrainie. - Europa w końcu się obudziła - skomentował w programie "Newsroom WP" gen. Roman Polko. - Są słowa prezydenta Macrona. Świadomość europejska, że Rosja jest zagrożeniem, a nie partnerem do interesów, jest coraz większa. Młyny europejskie powoli się rozpędzają, ale potrafią mielić skutecznie. To starcie, wojnę zastępczą, którą realizujemy z barbarzyńską wojną uda się wygrać. Warunki zakończenia tej wojny to wyparcie Rosji z terytorium Ukrainy oraz dołączenie Ukrainy do NATO i Unii Europejskiej, bo to da nam prawdziwą stabilizację na naszym kontynencie - ocenił gen. Roman Polko w programie "Newsroom WP". - Myślę, że Putin miał wiarę, że czas gra na jego korzyść i Europa znudzi się tą wojną. Rzeczywiście, było tąpnięcie w ostatnich miesiącach, ale tak się nie dzieje. Europa ma świadomość, że każdy tyran, gdy osiąga sukces, to idzie dalej. Gdybyśmy nie odpuścili Krymu w 2014 r., to nie byłoby 2022 r. Czas działa na naszą korzyść. Ten rok to będzie przygotowanie Ukrainy do wojny. Gen. Załużny słusznie powstrzymywał prezydenta Zełenskiego przed ogłaszaniem kontrofensywy, za co został zdymisjonowany. Zachód musi zweryfikować swoje podejście. Dość ograniczeń i zasilania Ukrainy drogą kropelkową. Ukraina ma nie tylko prawo, ale i obowiązek uderzać na obiekty wojskowe na terenie Rosji. W przeciwnym wypadku Rosja będzie mieć mnóstwo czasu, by pustoszyć Ukrainę - dodał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Ofensywa nigdy się nie zaczęła". Gen. Polko zaskakująco o Ukrainie
WIDEO

"Ofensywa nigdy się nie zaczęła". Gen. Polko zaskakująco o Ukrainie

Dowódca armii ukraińskiej gen. Wałerij Załużny przyznał w wywiadzie dla "The Economist", że do przełamania pata na froncie, potrzeba przełomu technologicznego. - Gen. Załużny mówi to, by uzyskać wsparcie technologiczne z Zachodu. To, czego naprawdę potrzebuje Ukraina, to nie tyle nowa technologia oscylująca w kierunku Gwiezdnych Wojen, tylko coś, co istnieje, czym dysponuje Rosja. To środki rakietowe średniego i dalekiego zasięgu oraz lotnictwo. Ofensywa w mojej ocenie nigdy się nie rozpoczęła - komentował w programie "Newsroom WP" gen. Roman Polko. Trudno mówić o ofensywie, kiedy nie można budować dwu- czy trzykrotnie większej przewagi, gdy jest się nastawionym na działania wroga, który dominuje w powietrzu. Ta ofensywa przebiegała przede wszystkim w głowach polityków. To oni wywierali presję na wojska. Ona była też w głowach ludzi, którzy dostarczali sprzęt z Zachodu. Ukraina potrzebuje czasu, żeby zbudować potencjał do skutecznej kontrofensywy. To czas potrzebny na wygenerowanie sił, przeszkolenie ludzi i zgranie związków taktycznych, by działania były prowadzone zgodnie ze sztuką wojenną. Patrząc na Ukrainę i tzw. kontrofensywę, to popełniła ona dokładnie ten sam błąd, który popełniła Rosja na początku wojny pod Kijowem. Ze względu na dążenia Putina przeprowadzono działania, które nie były odpowiednio przygotowane i stąd klęska Rosji pod Kijowem - dodał były dowódca jednostki Grom.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Konflikt Szojgu-Prigożyn. "Mafia, która się kłóci, jest łatwiejszym celem"
WIDEO

Konflikt Szojgu-Prigożyn. "Mafia, która się kłóci, jest łatwiejszym celem"

Rosyjski resort obrony chce, by wszystkie osoby walczące po stronie Rosji w wojnie z Ukrainą podpisały kontrakt z ministerstwem. Szef grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn mówi "nie". Czy to oznacza otwarty konflikt z Szojgu? - pytała Małgorzata Walczak, prowadząca program "Newsroom" Wirtualnej Polski. - To jest otwarty konflikt, konflikt, który psuje rosyjską armię. Dowódcy wysokiego szczebla zmieniani właściwie co kilka tygodni, ten generał wysokiego szczebla, który dowodzi drużyną i popycha żołnierzy do boju, to są obrazki, które ośmieszają rosyjską armię. Oczywiście Prigożyn chce na tym upiec swoją własną pieczeń, czyli mówiąc szczerze dąży do tego, żeby przejąć władzę. W istocie zagrożony jest teraz sam Putin, który, jak by nie patrzeć, jest odpowiedzialny za budowanie tej nie prywatnej, a zawodowej armii - wyjaśniał gen. Romana Polko, były dowódca GROM. - Postawa grupy Wagnera tak naprawdę rozbija rosyjską armię. Mam nadzieję, że te kłótnie i spory będą się jeszcze bardziej zaogniać, ta walka o władzę między zawodową a niezawodową armią, między tymi bandytami, kryminalistami i terrorystami. Mafia, która się kłóci między sobą, staje się łatwiejszym celem działania dla Ukraińców, którzy chcą wyzwolić własne terytoria - dodał. Przyznał też, że podsycanie tego konfliktu jest na rękę Ukraińcom. - Nie ma nic wspanialszego niż bandyci, którzy kłócą się między sobą, łatwiej jest wtedy wygrywać swoje własne sprawy - ocenił gen. Roman Polko.
Violetta Baran Violetta Baran