finansowanie (strona 2 z 8)

Niejasne finanse Polski 2050? "Jestem już przyzwyczajony do ataków"
4:26

Niejasne finanse Polski 2050? "Jestem już przyzwyczajony do ataków"

- "Newsweek" napisał ostatnio o pewnych zawiłościach finansowych w prowadzeniu partii Polska 2050. Pojawiło się w tym kontekście nazwisko posłanki Izabeli Bodnar, byłej kandydatki Polski 2050 na prezydenta Wrocławia. Są w nim relacje byłych działaczy Polski 2050, którzy wskazywali na pewne niedociągnięcia, błędy, być może zamierzone, w finansowaniu różnych działań formacji Polska 2050. Jak pan skomentuje te zarzuty? - z takim pytaniem Michał Wróblewski zwrócił się do gościa programu "Tłit", europosła Michała Kobosko z Polski 2050. - Ten tekst stawia wiele pytań, stawia wiele wątpliwości, natomiast nie przynosi żadnych faktów, żadnych danych, które potwierdzałyby różnego rodzaju zarzuty - odparł europoseł. - Ja wiem, że są działacze, czy byli działacze Polski 2050, na przykład na terenie Dolnego Śląska i Wrocławia, którzy są rozżaleni z tego tytułu, czy mają pretensje, że już nie są naszymi działaczami, że podziękowano im za współpracę z naszym ruchem, z naszą partią. No i jakimś elementem reakcji jest to, że próbują przenieść swoją frustrację na zainteresowanie mediów, na zainteresowanie dziennikarzy - dodał. Prowadzący program zwrócił uwagę, że w tekście przedstawiono jednak pewne liczby i fakty, a także konkretne zarzuty, dotyczące tego, że na przykład stowarzyszenie nie przedstawiało sprawozdań finansowych. Że pani Izabela Bodnar finansowała za grube pieniądze billboardy, które też się nie znajdowały w sprawozdaniach finansowych. Że wpłacała ona, jej rodzina czy współpracownicy jej męża, ogromne kwoty na konto kampanii Szymona Hołowni i Michała Kobosko i dlatego mogła liczyć na większe względy w partii Polska 2050 niż inni działacze. - Tu nie chodzi chyba tylko o frustrację byłych działaczy? - dopytywał prowadzący program. - Nie było żadnego specjalnego traktowania ani pani Bodnar, ani innych wybranych, konkretnych osób - zapewnił polityk Polski 2050. - Tam jest bardzo wiele półprawd i ćwierć prawd w tym tekście - przekonywał Kobosko i zapewnił, że finanse zarówno stowarzyszenia Polska 2050, Fundacji Polska Od Nowa, jak i partii Polska 2050 są "przejrzyste i zgodne z przepisami". - Ja odbieram ten artykuł jako próbę ataku na nas. Jestem już przyzwyczajony, niestety, ze strony szczególnie tej redakcji, do kolejnych ataków i na pana marszałka, i na naszą organizację - dodał Michał Kobosko.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Rząd bierze się za Fundusz Kościelny. Polacy reagują zdecydowanie
3:17

Rząd bierze się za Fundusz Kościelny. Polacy reagują zdecydowanie

- Powinien być zlikwidowany. Nie podoba mi się, że tak rozrzucają te pieniądze i strasznie się wzbogacają, a ludzie biedni, emeryci im dają, no wystarczy - przyznała jedna z mieszkanek Białegostoku, zapytana o Fundusz Kościelny. Rząd bierze się za finansowanie Kościołów i związków wyznaniowych. Jak przekazał wiceminister w KPRM Marek Krawczyk, plan zakłada zmianę na system oparty na dobrowolnym odpisie podatkowym. Ta rewolucja miałaby wejść w życie od stycznia przyszłego roku. Reporter WP Marek Gorczak zapytał białostoczan, co sądzą o tym pomyśle. Okazało się, że mieszkańcy stolicy Podlasia mówią tutaj zdecydowanym i niemal jednym głosem: - Fundusz do likwidacji. Księża powinni utrzymywać się z pieniędzy wiernych. Płaci im się za śluby, pogrzeby, tyle za różne rzeczy - usłyszeliśmy na ulicy. - Kościół to instytucja, która powinna być niezależna finansowo od państwa. Państwo nie powinno mieć wpływu na Kościół i odwrotnie - przyznał nam starszy mężczyzna. - Nie, nie powinien być likwidowany. Polska jest krajem katolickim i musi być pomoc państwa i społeczeństwa. Jestem za utrzymaniem Funduszu Kościelnego - deklarowała kolejna z zapytanych seniorek. W tegorocznej ustawie budżetowej rząd przeznaczył rekordowe ponad 250 mln zł na Kościół. - To się nie zmarnuje, Kościół bardzo mądrze wydaje pieniądze - dodała zapytana przez nas emerytka. - Nie każdy chodzi do Kościoła albo nie każdy chce płacić. Ci, którzy chodzą, powinni to finansować - skomentowała kolejna mieszkanka miasta. Co jeszcze mieszkańcy stolicy Podlasia sądzą o Funduszu Kościelnym i w jaki sposób finansować działalność Kościoła katolickiego w Polsce? Obejrzyj sondę Wirtualnej Polski.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski