eksplozja (strona 11 z 48)

Atak na szpital w Strefie Gazy. Medium z USA ujawniło nowe nagranie
WIDEO

Atak na szpital w Strefie Gazy. Medium z USA ujawniło nowe nagranie

Po tym jak rakieta spadła na teren szpitala Baptystów Al-Ahli w Gazie, rozpętała się burza w przestrzeni publicznej. W wyniku eksplozji zginęło kilkaset osób. Podczas gdy żadna ze stron konfliktu nie przyznaje się do tego ataku, agencja AP udostępniła nowe nagranie z momentu wystrzelenia pocisków i późniejszego wybuchu. Kamera, która zarejestrowała obraz była po stronie izraelskiej w mieście Netiw ha-Asara. Widać mur, oddzielający Izrael od Strefy Gazy, a w oddali można zauważyć salwę wystrzeloną z systemu rakietowego. Po krótkiej chwili dochodzi do eksplozji. AP przyznaje, że nie ma pewności, kto może stać za tym bestialskim atakiem, z kolei udostępnione nagranie pokazuje, że pociski wystrzelono zza muru, czyli po stronie palestyńskiej. Po wizycie prezydenta USA Joe'a Bidena w Tel Awiwie, Biały Dom wydał komunikat twierdząc, że za atak odpowiedzialny jest Islamski Dżihad. Tymczasem o zbombardowanie placówki władze w Gazie oskarżają Izrael. Wywiad izraelski dementuje te wieści, podtrzymując wersję, że eksplozję spowodowała wystrzelona przez ugrupowanie Islamistyczny Dżihad rakieta, która nie trafiła w cel. Przez to, że obie strony zaprzeczają oskarżeniom, sprawę ma zbadać ONZ, które przeprowadzi własne dochodzenie, o czym głośno powiedział zastępca sekretarza generalnego ONZ do spraw humanitarnych Mark Griffiths w rozmowie z telewizją CNN.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Zamach terrorystyczny w Ankarze. Moment eksplozji pod budynkiem MSW
WIDEO

Zamach terrorystyczny w Ankarze. Moment eksplozji pod budynkiem MSW

W niedzielę tureckie media obiegła wiadomość o zamachu terrorystycznym w Ankarze przy siedzibie MSW. Wszystko potwierdził minister spraw zewnętrznych Turcji, Ali Yerlikaya, który zaznaczył, że do ataku doszło na kilka godzin przed planowanym ponownym otwarciem parlamentu po wakacyjnej przerwie. Agencja AP udostępniła nagranie z kamer z pobliskiego monitoringu. Widać na nim, że w pewnym momencie pod ogrodzenie podjeżdża samochód, z którego wychodzi dwóch mężczyzn. Po jednym z nich widać, że jest uzbrojony w karabin maszynowy, co zauważają też przechodnie. Podczas gdy ludzie rzucają się do ucieczki, zamachowiec przyśpiesza i nagle dochodzi do potężnego wybuchu. Następnie pojawia się ognisty rozbłysk, któremu towarzyszą kłęby siwego dymu. Wówczas można spostrzec, że drugi terrorysta zmierza w kierunku parlamentu. Jak się później okazało, jeden z zamachowców wysadził się w powietrze, z kolei drugi zginął w starciu z policją, przez co atak terrorystyczny na budynek MSW został udaremniony. Według danych służb, dwóch policjantów odniosło obrażenia, ale ich stan jest stabilny i obecnie przebywają na obserwacji w szpitalu. Tureckie media przypominają, że w kraju coraz częściej dochodzi do aktów terrorystycznych. W ubiegłym roku wybuch bomby na tętniącym życiem deptaku w Stambule spowodował śmierć sześciu osób, w tym dwojga dzieci. Wówczas prezydent Erdogan obwinił za ten atak Partię Pracujących Kurdystanu (PKK) i powiązane z nią syryjskie ugrupowania kurdyjskie.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Eksplozja w bułgarskim kurorcie. Władze pokazały nagranie
WIDEO

Eksplozja w bułgarskim kurorcie. Władze pokazały nagranie

Nietypowe znalezisko w Bułgarii. U wybrzeży Morza Czarnego w malowniczej miejscowości Tiulenowo jeden z turystów natknął się na tajemniczy obiekt, przypominający drona wojskowego. O wszystkim powiadomił lokalne służby, a te po konsultacji z władzami potraktowały sprawę poważnie i na miejsce odkrycia wysłano oddział saperów i wojsko. Wszystko działo się zaledwie 70 km od rumuńskiej granicy, dlatego w bułgarskich mediach postawiono tezę, że jest to bezzałogowiec albo rosyjski, albo ukraiński. Po oględzinach drona okazało się, że jest on uzbrojony w ładunki wybuchowe i należy je zdetonować. Agencja AP udostępniła nagranie z momentu kontrolowanej eksplozji w bułgarskim kurorcie. Po sile wybuchu można dojść do wniosku, że bezzałogowiec zagrażał życiu człowieka, co bez odpowiedniej reakcji władz stworzyłoby ogromne zagrożenie dla turystów i lokalnych mieszkańców. "Podjęto decyzję o zniszczeniu amunicji do pocisku moździerzowego na miejscu, poprzez kontrolowaną eksplozję w bezpiecznym obszarze o promieniu 150 metrów. Można przypuszczać, że dron w pobliżu Tiulenowo ma związek z wojną, którą Rosja rozpoczęła przeciwko Ukrainie" - napisał w oświadczeniu minister obrony Bułgarii, Todor Tagariew. Z najnowszych informacji wynika, że jedną z najbardziej prawdopodobnych hipotez dotyczących pojawienia się uzbrojonego drona jest ta, że wpadł on do morza, które wyrzuciło go na brzeg. Minister powiedział, że służby nie wiedzą jednak kiedy i czy tak dokładnie dron trafił do Bułgarii.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Eksplozja na Krymie. Celem rosyjski system rakietowy
WIDEO

Eksplozja na Krymie. Celem rosyjski system rakietowy

Niespokojny poranek na okupowanym przez Rosjan Krymie. We wczesnych godzinach porannych mieszkańców w pobliżu Eupatorii obudziły strzały z broni maszynowej. Jak się okazało, był to efekt rosyjskiej pracy obrony przeciwlotniczej, która starała się zestrzelić drony kamikaze. Nagrania z momentu ataku bezzałogowców trafiły na rosyjskojęzyczne kanały na Telegramie i na konta na X (Twitterze). W pewnym momencie można usłyszeć strzały z broni maszynowej, a następnie widać ogromny wybuch. Nagle nad Eupatorią pojawiły się wielkie kule ognia, poprzedzone potężną eksplozją. Według ukraińskiej agencji UNIAN, zniszczeniu uległ system obrony przeciwlotniczej Rosjan, a także część bazy wojskowej. Moment wybuchu był tak silny, że w pobliżu miejsca wybuchu zatrzęsły się domy mieszkalne. Ukraińsko-tatarski ruch oporu Atesz zasugerował w komunikacie na Telegramie, że mógł brać udział w ataku na rosyjskie instalacje pod Eupatorią. "Dzień dobry, Eupatorio. Nie na darmo wybraliśmy się na spacer" - czytamy na profilu Ateszu. Tymczasem komentarza udzieliło również ministerstwo obrony w Moskwie, twierdząc, że zestrzelono 11 ukraińskich bezzałogowców. Poranny atak pod Eupatorią jest kolejnym bolesnym ciosem wymierzonym w armię Putina na Krymie w ostatnim czasie. Poprzedniej nocy, z wtorku na środę doszło do skutecznego ataku na stocznię w Sewastopolu, gdzie poważnemu uszkodzeniu uległy dwie rosyjskie jednostki, okręt desantowy i łódź podwodna.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki