dyplomacja (strona 11 z 25)

Putin widzi słabość Bidena? Kreml chce nowego porządku na świecie
4:39

Putin widzi słabość Bidena? Kreml chce nowego porządku na świecie

Podczas Debaty Geopolitycznej Wirtualnej Polski Patrycjusz Wyżga zapytał zebranych w studiu ekspertów o powody, dla których Władimir Putin prze do rozmów na temat systemu bezpieczeństwa na świecie. Zdaniem zaproszonych przez nas gości rosyjski przywódca dostrzega słabość USA i chce wykorzystać moment do renegocjacji obowiązujących ustaleń. - Rosja chce teraz pokazać, że należy się nie tylko z nią liczyć, ale należy renegocjować powstały w 1991 czy 1989 roku system bezpieczeństwa w Europie - powiedziała prof. Katarzyna Pisarska z Fundacji Kazimierza Pułaskiego. W jej ocenie Rosja ma obecnie trzy cele: uniemożliwienie Ukrainie wejścia do NATO i UE, zwiększenie wpływów w polityce środkowoeuropejskiej, a w tym prawo weta w sprawie przystąpienia kolejnych krajów do NATO oraz doprowadzenie do konferencji, podczas której ustalony zostanie nowy porządek polityczny. Zdaniem dra Jacka Bartosiaka Kreml dostrzega finansowy i militarny kryzys USA wywołany wojną handlową z Chinami, stąd ofensywa dyplomatyczna Putina. Ocenił jednak, że Rosja nie chce burzyć obowiązującego porządku, a jedynie zmienić jego zasady. - Chcą renegocjować swoje miejsce po to, żeby docelowo ostatecznie być w Europie. Nie z Chinami, tylko w Europie, ale na korzystnych dla siebie zasadach. I wtedy oczywiście z podeptaniem wielkiej strategii państwa polskiego, naszych interesów i interesów Europy środkowo-wschodniej - powiedział. - My tu, niestety, jesteśmy w grze - dodał.

M. Drzażdżewski

Prezydent Duda nie spotka się z kanclerz Merkel. Były ambasador RP: Granica nietaktu
6
3:02

Prezydent Duda nie spotka się z kanclerz Merkel. Były ambasador RP: Granica nietaktu

W sobotę w Polsce z wizytą będzie przebywać kanclerz Angela Merkel. Kto powinien spotkać się z szefową niemieckiego rządu? - Prezydent, Prezes Rady Ministrów, być może powinien być obecny również minister spraw zagranicznych, chociaż nie pamiętam, jak się nazywa - komentował w programie "Newsroom" WP Ryszard Schnepf, były wiceszef MSZ i były ambasador RP w USA. - Ja myślę, że dzieje się coś niedobrego, ponieważ na sferę osobistą, na granicę nietaktu przenosi się różnego rodzaju niechęci. Słyszymy o tym, że prezydent nie ma zamiaru spotkać się z kanclerz Merkel i byłoby to bardzo złym znakiem nie tylko na teraz, ale i na przyszłość. Angela Merkel, czy się ją lubi, czy nie, jest politykiem, który zrobił wiele dobrego dla Polski - tłumaczył dyplomata. Prowadzący Mateusz Ratajczak dopytywał, czy spotkanie prezydenta z kanclerzem nie byłoby złamaniem protokołu dyplomatycznego. - Na pewno nie. Przypomnę, że przy wcześniejszych wizytach to właśnie prezydent zabiegał o to, żeby kanclerz Niemiec, która jest najważniejszą osobą w państwie niemieckim, spotkała się również z nim. Teraz na pożegnanie dochodzi do ewidentnego nietaktu - przekazał Schnepf. - Myślę, że ten gest będzie miał znaczenie. Polityka niemiecka kieruje się pewnymi zasadami. (...) Nawet oponenci polityczni kanclerz Merkel ją szanują i znają jej wieloletni dorobek. To jest bardzo zły sygnał dla tych, którzy obejmą władzę u naszych sąsiadów - dodał.

MRM