Borys Budka (strona 6 z 30)

Zatrzymano hakera ws. spoofingu. Minister Cieszyński o śledztwie
WIDEO

Zatrzymano hakera ws. spoofingu. Minister Cieszyński o śledztwie

Polskie służby specjalne zatrzymały Krzysztofa J., informatyka, który jest podejrzewany o udział w atakach spoofingowych na posła Platformy Obywatelskiej Borysa Budkę oraz byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Pawła Wojtunika. Haker miał zamieścić w darknecie instruktaż, jak łączyć się ze znanymi ludźmi i podszywać się pod bliskie osoby, informując o śmierci. Pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa minister Janusz Cieszyński uważa, że to sukces służb. - Bez wątpienia. To pokazuje, że prokuratura oraz Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości działają skutecznie - stwierdził w programie "Newsroom" WP minister Janusz Cieszyński. - A Paweł Wojtunik uważa inaczej - kontrował prowadzący program Mateusz Ratajczak. - Ja się zwróciłem osobiście do Pawła Wojtunika, zaproponowałem mu wsparcie. Nawet nie odpisał. Borys Budka 2 stycznia otrzymał, razem z innymi politykami opozycji, informację, że przed nami fala ataków spoofingowych. Sam taką informację mu przekazałem. I co zrobił, gdy został zaatakowany? Oskarżył rząd Prawa i Sprawiedliwości - dodał minister. Mateusz Ratajczak zacytował Pawła Wojtunika, który stwierdził, że do dziś nie wiadomo, kto stał za telefonem o jego rzekomej śmierci do córki. - Bardzo możliwe. Śledztwa w tych sprawach są bardzo skomplikowane. Takie osoby często korzystają z narzędzi, które mają ukryć ich działalność. Stwierdzenie czegoś ze 100-procentową pewnością jest obarczone ryzykiem błędu i takich błędów nie chcemy popełniać. Zostawiam tę sprawę ekspertom z policji i prokuratury - powiedział Janusz Cieszyński. W programie poruszono również kwestie wsparcia Ukrainy w zakresie cyberbezpieczeństwa. - Dostarczyliśmy ponad 11 tys. terminali Starlink. Zbudowaliśmy pierwsze istniejące poza terytorium Ukrainy data center, z którego korzysta rząd Ukrainy. Współpracujemy przy szeregu innych inicjatyw. To są środki z funduszu wsparcia Ukrainy, który został stworzony przez polski rząd. Liczę, że w przyszłości te środki zostaną pokryte przez naszych partnerów z Unii Europejskiej - podsumował pełnomocnik rządu.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Tak Sikorski mówił o Putinie. Budka nie wiedział, jak to skomentować
WIDEO

Tak Sikorski mówił o Putinie. Budka nie wiedział, jak to skomentować

Gen. Piotr Pytel w głośnym wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" m.in. sugerował, że Mateusz Morawiecki może być rosyjskim agentem. O słowa te Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit", zapytał przewodniczącego Klubu Koalicji Obywatelskiej Borysa Budkę. - Morawiecki jest szkodnikiem, jest człowiekiem, który bardzo Polsce zaszkodził, jest wyjątkowym cynikiem. Natomiast PiS do czasu wybuchu wojny w Ukrainie zachowywał się jak polityczne zaplecze Putina - odparł Budka. Przypomniał o spotkaniach kierownictwa PiS i premiera z liderką francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, liderem Ligii Północnej Matteo Salvinim czy premierem Węgier Viktorem Orbanem. - Nie wiem, czy premier Morawiecki jest agentem, nie mam wiedzy operacyjnej. Ale z punktu widzenia politycznego, premier Morawiecki i ta ekipa przez wiele lat współpracowali z tymi, którzy są zapleczem Putina - tłumaczył gość programu "Tłit". - Jak to jest, że teraz zarzuca się PiS, że może być rosyjską agenturą, a wcześniej przez wiele lat politycy PO zarzucali im rusofobię? - dopytywał swojego gościa Michał Wróblewski. Przypomniał m.in. wypowiedź europosła Koalicji Europejskiej, byłego szefa MSZ, który zarzucał politykom PiS, że ci nie rozmawiają z przedstawicielami Kremla. "Rosja nie jest naszym wrogiem, a Putin to nie Stalin - jeśli morduje to detalicznie, a nie hurtowo" - mówił w 2020 roku w TVN24 Sikorski. - Putin jest zbrodniarzem wojennym - stwierdził Budka. Nie chciał jednak komentować słów swojego partyjnego kolegi. Kilkakrotnie dopytywany o ocenę słów Sikorskiego, odparł ostatecznie, że nie zgadza się z tezą, że "Putin jest politykiem, z którym można się dogadywać". - Życie to zweryfikowało. Rzeczywistość pokazała, że jest to zbrodniarz wojenny. Ale jednocześnie polski rząd od wielu lat wspierał ugrupowania, które były politycznym zapleczem Putina w Unii Europejskiej i rozwalały UE od środka - dodał Borys Budka.
Violetta Baran Violetta Baran
Mówiła o tym cała Polska. Polityk PO o decyzji władz PiS
WIDEO

Mówiła o tym cała Polska. Polityk PO o decyzji władz PiS

Szef Klubu PiS Ryszard Terlecki poinformował, że władze jego ugrupowania podjęły decyzję o dymisji z funkcji wiceministra rolnictwa Norberta Kaczmarczyka. - Oczywiście, fakt, że osoba, która tak postępuje, zostaje zdymisjonowana, może cieszyć. No, ale po pierwsze, ktoś miał nadzór nad Norbertem Kaczmarczykiem, a po drugie, dzisiaj cieszyłaby dymisja premiera Mateusza Morawieckiego i całego tego rządu - stwierdził w programie "Tłit" w WP przewodniczący Klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka, pytany, czy ta decyzja go satysfakcjonuje. - Trzeba podkreślić, że tutaj na samym początku nikt z PiS-u nie widział problemu. Tylko pewnie zrobili badania, wyszło im, że jednak wkurzyli ludzi tym, że kiedy mamy do czynienia z drożyzną, kiedy mamy problemami na wsi, to tutaj robią wystawny bankiet, promują się tam politycy, głównie Solidarnej Polski, nagrywają spot reklamowy... To jest oburzające. Prezenty? Niech sobie robią prezenty, jak ich na to stać. Niech CBA sprawdza, czy mają źródła finansowania. Ale robienie przez polityków spotów reklamowych dla określonej firmy jest niedopuszczalne, nie wspominając o tym, w jaki sposób za czasów rządu PiS doprowadzono do likwidacji polskiego producenta ciągników - mówił Budka. Polityk PO zwrócił także uwagę na ustalenia dziennikarzy Wirtualnej Polski, zgodnie z którymi Norbert Kaczmarczyk pomógł bratu w poddzierżawieniu 141 ha państwowej ziemi. - Niestety, ta korupcja polityczna, którą Kaczyński od dwóch lat uprawia, musi kończyć się tego typu aferami - stwierdził Borys Budka.
Violetta Baran Violetta Baran
Macierewicz oszukał Kaczyńskiego? Jest odpowiedź polityka PO
WIDEO

Macierewicz oszukał Kaczyńskiego? Jest odpowiedź polityka PO

"Macierewicz powinien siedzieć" - napisał na swoim profilu na Twitterze Donald Tusk. - Za co? - z takim pytaniem prowadzący program "Tłit" w WP Michał Wróblewski zwrócił się do szefa Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Borysa Budki. - Za ukrywanie dowodów, za naciąganie Polaków na olbrzymie pieniądze za funkcjonowanie podkomisji, która do niczego nie jest potrzebna - stwierdził polityk Platformy Obywatelskiej. Michał Wróblewski przypomniał, że w poniedziałek TVN24 wyemitował reportaż "Siła kłamstwa". Przedstawiono w nim materiały wskazujące na to, że podkomisja Antoniego Macierewicza dysponowała wynikami badań, które zaprzeczały tezie o wybuchu w skrzydle prezydenckiego samolotu Tu-154 lecącego do Smoleńska. - Czy temat katastrofy smoleńskiej będzie znów obecny w kampanii wyborczej PiS? - dopytywał gościa programu. - Myślę, że Kaczyński wie, że ten temat już się wyczerpał - stwierdził Budka. - Każdy rozsądny wcześniej patrzył na Macierewicza być może trochę jak na szaleńca. Teraz, po tym reportażu, trzeba patrzeć na niego jak na wielkiego oszusta, bo to, co zrobił z dowodami, to w jaki sposób się zachował, moim zdaniem, powinno skutkować odpowiedzialnością karną - dodał. Dopytywany, czy Macierewicz oszukał również Jarosława Kaczyńskiego, odparł, że nie wie, jakie są tam relacje. - Nie wiem, czy Kaczyński jest takim cynikiem, że wykorzystywał Macierewicza do tego, żeby ugruntować to kłamstwo smoleńskie, czy Macierewicz tak opętał Kaczyńskiego, że mu w to uwierzył. Jedno jest pewne: Kaczyński wykorzystał katastrofę smoleńską i śmierć własnego brata do budowania kapitału politycznego. To jest wstrętne, to jest niedopuszczalne. Z moralnego punktu widzenia Kaczyński zachowuje się tu obrzydliwie - dodał Borys Budka.
Violetta Baran Violetta Baran
Polacy mogą liczyć na pomoc rządu? "Kaczyński i spółka ponieśli porażkę"
WIDEO

Polacy mogą liczyć na pomoc rządu? "Kaczyński i spółka ponieśli porażkę"

Jeśli Donald Tusk przejąłby władzę, to benzyna będzie na poziomie 5,19 zł? – Tak – odpowiedział w programie "Tłit" WP szef klubu parlamentarnego PO, Borys Budka. Jak dodał, jest to kwestia kompetentnych ludzi w gospodarce. – To jest przede wszystkim pokazanie, że wtedy, kiedy obywatele oczekują pomocy ze strony państwa, a państwo ma takie narzędzia, to można z tego korzystać. PiS korzysta z tego wtedy, gdy wkłada do spółek kolejnych swoich ludzi, kiedy rozbudowuje zatrudnienie, kiedy wypłaca nagrody swoim – to wtedy potrafią działać. Ale kiedy trzeba pomóc ludziom, to wtedy rozkładają ręce – kontynuował. Jako przykłady podał sektor bankowy, kwestię depozytów oraz politykę antyinflacyjną. – Tu wszędzie Kaczyński i spółka ponieśli porażkę – stwierdził. Zapytany o to, jak zagłosuje PO w kwestii planowanych podwyżek wynagrodzeń dla parlamentarzystów, odparł: - Będziemy przeciwko zmianie kwoty bazowej w budżecie państwa, zgłosimy odpowiednią poprawkę. To jest kwestia elementarnej przyzwoitości. Dopóki mamy tak szalejącą inflację i przede wszystkim dopóki wszystkim nie pomożemy całej sferze budżetowej, politycy nie zasługują na taką podwyżkę – deklarował. – Proszę zwrócić uwagę, że to jest nazywane waloryzacją. Ale jeśli nauczyciele czy pielęgniarki dostają kilka procent waloryzacji, to rząd ogłasza, że to jest system podwyżek. To jest po prostu elementarnie niesprawiedliwie – powiedział. Budka skomentował też głośną wypowiedź Donalda Tuska m.in., że PiS "okrada polskie rodziny". – Tak, okrada z marzeń, okrada z bezpieczeństwa, okrada z przyszłości. Dlatego znajdą się na ławie oskarżonych. A dlaczego? Chociażby za KPO, fundusz odbudowy, za to blokowanie pieniędzy należnych Polakom. I za to Kaczyński, Morawiecki i Ziobro staną przed Trybunałem Stanu – zapowiadał gość WP.
Szef klubu PO nie ma wątpliwości. "Niemcy zawaliły sprawę"
WIDEO

Szef klubu PO nie ma wątpliwości. "Niemcy zawaliły sprawę"

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski skrytykował Niemcy za postawę wobec Rosji. – Niestety ostatnie miesiące pokazały fiasko polityki niemieckiej, a kanclerz okazuje się być człowiekiem, który nie potrafi w trudnych czasach jasno wyznaczać nowych kierunków w niemieckiej polityce. Nie zmienia to faktu, że Niemcy są naszym największym partnerem, jeżeli chodzi o stosunki gospodarcze – powiedział w programie "Tłit" WP przewodniczący klubu parlamentarnego PO, Borys Budka. – Trzeba oddzielić tę krytykę polityki Niemiec od tego, co dzisiaj serwuje nam Kaczyński i jego obóz, czyli totalnej wojny z Niemcami – wskazywał. Dopytywany o to, czy Niemcy "zawaliły sprawę" w zakresie stosunków z Rosją - odpowiedział twierdząco. – Tak. Europa dała się oszukać Putinowi w pewnym momencie. Niestety, trzeba wyciągać wnioski z tego – podkreślił. Odniósł się też do czwartkowego spotkania szefa PO Donalda Tuska z liderem chadeckiej partii CDU i szefem frakcji parlamentarnej CDU/CSU, Friedrichem Merzem. – Spotykamy się z panem przewodniczącym i delegacją CDU/CSU (…). CDU wchodzi w skład Europejskiej Partii Ludowej, ale nie tworzy rządu. (…) CDU jest w opozycji, w związku z tym również krytykuje niektóre poczynania rządu i kanclerza Scholza. Będziemy rozmawiać przede wszystkim o europejskiej solidarności, o wspólnej polityce w stosunku do Rosji i budowaniu wspólnej polityki energetycznej dla całej UE – skwitował gość WP.
Kaczyński zapewnia, że węgla starczy dla wszystkich. "Jemu i rządowi nie zabraknie"
WIDEO

Kaczyński zapewnia, że węgla starczy dla wszystkich. "Jemu i rządowi nie zabraknie"

Jarosław Kaczyński w ostatnim wywiadzie zapewniał, że węgla nikomu w Polsce nie zabraknie. - Myślę, że mówił o "swoich". Myślę, że jemu nie zabraknie, rządowi nie zabraknie, Kancelarii Premiera. Budżet wzrósł o kilkaset procent w porównaniu do tego, co było – powiedział w programie „Tłit” WP Borys Budka, przewodniczący klubu parlamentarnego PO. Pytany o to, czym sam ogrzewa dom, odparł: - Ogrzewam dom gazem, więc mnie żadna pomoc rządowa nie będzie dotyczyć, ale również nie będzie ona dotyczyć osób, które ogrzewaj chociażby olejem opałowym czy też mają ogrzewanie elektryczne, bo posłowie PiS-u odrzucili poprawkę Koalicji Obywatelskiej, który wyrównywała wszystkie gospodarstwa domowe – wskazywał. Dopytywany, czy winnym wypadku skorzystałby z oferowanej przez rząd dopłaty, odpowiedział twierdząco. - Oczywiście. To byłby automat. Ludzie, którzy mają ogrzewanie węglowe, z tego korzystają. Tylko z pewnością już dawno bym wymienił piec na ekologiczny – zauważył. - (…) Kiedy cała Koalicja Obywatelska, całą opozycja głosuje za dobrymi poprawkami, To Jarosław Kaczyński i za nim cały klub PiS-u jest przeciwko. Woli z tych 14 mln gospodarstw domowych wykluczać ponad 10 mln gospodarstw, dając dopłatę tylko tym, którzy mają węgiel – komentował gość WP. - Dzisiaj ludzie, którzy wymienili piece, którzy spłacają kredyty za nowe piece, czują się podwójnie oszukani. No z jednej strony raty kredytu im wzrosły, a z drugiej państwo mówi: wam nie pomożemy – dodawał.
Budka ostro o Obajtku. "Dyzma naszych czasów"
WIDEO

Budka ostro o Obajtku. "Dyzma naszych czasów"

Borys Budka, szef klubu parlamentarnego PO, w programie "Tłit" WP pytany był o kryzys w branży cukrowej. Komentował m.in. wypowiedź Jacka Sasina, który twierdzi, że za brak cukru w polskich sklepach odpowiadają zagraniczne koncerny. – To jest typowe dla PiS-u. Kaczyński widzi winę opozycji, winę Berlina we wszystkim, Sasin widzi winę jakiś koncernów – ocenił Budka. Wypowiedział się również na temat szefa Orlenu, Daniela Obajtka, stwierdzając, że zwolnienie Piotra Naimskiego z funkcji pełnomocnika rządu ds. energetyki było błędem. – Przede wszystkim to jest głupota. Także dlatego, że postawienie na Obajtka, takiego "Dyzmę" naszych czasów, jednym z największych błędów Kaczyńskiego – powiedział gość WP. – Bardzo zła decyzja. Tworzenie giganta, monopolisty w postaci wielkiego Orlenu i wysprzedanie aktywów, w które zainwestowała Polska, Saudyjczykom i ludziom powiązanym z Putinem – dodał. Jego zdaniem Obajtek "nie dość, że jest niekompetentny, to jeszcze jest megalomanem". – Obajtek prowadzi polską energetykę ku przepaści – wskazywał. Borys Budka poczynił również obietnicę: – Mogę to zadeklarować (…). Obajtek wróci na to miejsce, z którego przyszedł (na ławę oskarżonych – red.). Nie pozwolimy zamieść jego sprawy pod dywan. Był na ławie oskarżonych oskarżony przez niezależną prokuraturę. Ta sprawa musi zostać wyjaśniona. Zrobimy wszystko, by polskie aktywa paliwowe wróciły w polskie ręce – zapowiedział Budka. – Myślę, że sam przyjdzie a wezwanie prokuratury i nie będzie trzeba go doprowadzać – dodał nasz rozmówca.
Niespodziewane głosowanie. Tak Ziobro dogadał się z Kaczyńskim? Reakcja
WIDEO

Niespodziewane głosowanie. Tak Ziobro dogadał się z Kaczyńskim? Reakcja

W czwartek w Sejmie doszło do nieoczekiwanego głosowania nad wyborem nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa. Z nieoficjalnych doniesień mediów, oraz komentarzy z opozycji, wynika, że było ono przedmiotem nieformalnej umowy Zbigniewa Ziobry z Jarosławem Kaczyńskim. Prezes PiS miał przystać na wybór nowych członków KRS w zamian za poparcie Solidarnej Polski dla prezesa NBP Adama Glapińskiego. Co na to Solidarna Polska? - Wierutna bzdura - skomentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski polityk tego ugrupowania, wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Odniósł się również do wpisu szefa klubu Koalicji Obywatelskiej Borysa Budki, który stwierdził, że "wrzutka z wyborem neoKRS to gangsterskie rozliczenia w obozie władzy". - Bzdura. Słuchałem debaty w parlamencie i powiem tak: właściwie nie było przemówienia ze strony opozycji, które nie byłoby antypaństwowe. Ci ludzie wściekle atakują Polskę, wściekle atakują konstytucyjne organy. Wszystko na kolanach przed Niemcami chcą robić - powiedział Woś. - My wyłaniamy KRS, w której jest 70 proc. sędziów, którzy są niezależni, niezawiśli, mają gwarancje konstytucyjne. Oni wybierają sędziów, a nie politycy. Mamy lepszy standard niż Niemcy, a mimo to Niemcy nas atakują, bo rzekomo jesteśmy młodą demokracją. Niech oni się od nas uczą standardów, a nie pouczają całą Europę - podsumował wiceminister.
Natalia Durman Natalia Durman
Budka ostro o Obajtku. "Żelazna miotła wymiecie kacyków ze spółek"
WIDEO

Budka ostro o Obajtku. "Żelazna miotła wymiecie kacyków ze spółek"

Borys Budka, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej, był gościem programu "Tłit". Poproszono go o komentarz do wymiany zdań pomiędzy Donaldem Tuskiem a prezesem Orlenu Danielem Obajtkiem, którzy spierali się o to, czy orlenowskie marże na paliwach są "rekordowe", czy też "modelowe". Budka ocenił słowa Obajtka jako "skandaliczne". - 11 miliardów zysku za zeszły rok pochodzi z kieszeni każdego kierowcy, który poruszał się po polskich drogach - stwierdził polityk. - Te pieniądze poszły między innymi na propagandę. Te bilbordy, setki czy tysiące bilbordów, które wisiały tylko po to, by w jakiś sposób wspierać tą pseudoinformacyjną politykę rządu. Co więcej, przecież setki milionów złotych zostały wydane z pieniędzy Orlenu na zakup Polska Press. Po to, żeby Kaczyński miał kolejną tubę propagandową, żeby nie było niezależnego dziennikarstwa w Polsce - wskazał Budka. - Te 11 miliardów złotych zysku to wynik wysokich cen paliw, wynikających z tego, że Orlen jest faktycznym monopolistą. No, ale Obajtek chce budować jeszcze większy podmiot, jeszcze większego monopolistę. Chce, żeby Orlen przejął Lotos kosztem tego, że część polskich stacji paliwowych trafi w ręce ludzi powiązanych z Putinem, trafi w ręce węgierskiego MOL-u - ocenił. Pytany o to, co zmieniłaby KO po dojściu do władzy, Budka odpowiedział bez zastanowienia. - Wiele rzeczy jest do odwrócenia. Przede wszystkim natychmiast "żelazna miotła" wymiecie tych wszystkich kacyków politycznych ze spółek Skarbu Państwa - zadeklarował.
Glapiński ponownie na czele NBP? "Skompromitowany kolega Kaczyńskiego"
WIDEO

Glapiński ponownie na czele NBP? "Skompromitowany kolega Kaczyńskiego"

Podwyżka stop procentowych już niedługo stanie się faktem. – Myślę, że może to być nawet jeden punkt procentowy (podwyżka – red.). Przypomnę, że na czele Rady Polityki Pieniężnej stoi pan prezes Adam Glapiński, skompromitowany ekonomista, kolega prezesa Kaczyńskiego. Za to wszystko, co zgotował Polakom, prezes chce ponownie by był prezesem NBP. Wstyd. Już dawno powinien podać się do dymisji albo przynajmniej nie kandydować na kolejną kadencję – uważa gość programu "Tłit" WP Borys Budka, szef klubu parlamentarnego KO. Czy wysoka inflacja to wina wyłącznie prezes Narodowego Banku Polskiego, Adama Glapińskiego? – Przede wszystkim, jeżeli ktoś mądrze i rozsądnie prowadzi politykę pieniężną, to nie opowiada dyrdymałów o tym, że w Polsce deflację i że w Polsce nie grozi podwyżka stóp procentowych, jak robił to pan prezes Glapiński – powiedział Budka. Jak dodał, obecna sytuacja to w dużej mierze efekt "spóźnionej reakcji NBP i spóźnionej reakcji Rady Polityki Pieniężnej". – Teraz mamy tego skutki – skwitował. – To jest kwestia tego, czym zajmuje się NBP (…). NBP jest po to, by - po pierwsze – dbać o wartość polskiej złotówki, a po drugie – jednak myśleć o tej długiej perspektywie. A Glapiński pełni tam rolę polityka, to jest kumpel prezesa Kaczyńskiego z dawnych lat i myślę, że to jest bardzo złe dla Polski – mówił. Czy Solidarna Polska, w zamian za poparcie dla Glapińskiego na najbliższym głosowaniu w Sejmie, wskaże jednego z członków zarządu NBP ze swoich szeregów? – Przecież tam nie ma żadnego stanowiska, które nie byłoby obsadzane z klucza politycznego. Solidarna Polska, PiS obkładają się nawzajem, a i tak tam, gdzie są stołki, kasa, funkcje – to jakoś potrafią się dogadać. Wystarczy spojrzeć na spółki Skarbu Państwa. Popatrzmy chociażby na Orlen, to, co robi Obajtek. Obajtek jest takim przykładem absolutnie niekompetentnego kacyka, który dostał tę funkcję dlatego, że wspólnie z panią Szydło malował salę w Pcimiu czy kawałek szkoły w Pcimiu – kontynuował. – To facet, który dzięki zmianom w procedurze uniknął prawdopodobnie skazania. Bo jego sprawa była już w sądzie i dzięki zmianom w procedurze karnej prokurator mógł wyciągnąć tę sprawę z sądu, a potem ją umorzyć – podsumował Borys Budka.