białoruś (strona 97 z 210)

"Nie da się tego inaczej nazwać". Posłanka opozycji odpowiada Kaczyńskiemu. Padły ostre słowa
5:41

"Nie da się tego inaczej nazwać". Posłanka opozycji odpowiada Kaczyńskiemu. Padły ostre słowa

- Są dwa fronty wojny hybrydowej: na granicy i w Warszawie. Gdyby działania opozycji były inne, ta operacja miałaby zupełnie inny przebieg. Uformowanie się dwóch frontów zachęciło Aleksandra Łukaszenkę i Władimira Putina do eskalacji i wzmocnienia ataku - stwierdził Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Gazety Polskiej". Słowa prezesa PiS komentowała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski posłanka Koalicji Obywatelskiej Izabela Leszczyna. - Ja mogę powiedzieć równie ostro - Jarosław Kaczyński bredzi. Naprawdę, nie da się tego inaczej nazwać - stwierdziła. - Ja powiem Kaczyńskiemu, co powinien zrobić. Zamiast zajmować się budowlanką na granicy, powinien uruchomić dyplomację, współpracę międzynarodową i MSZ - podkreśliła. - Ponieważ Jarosław Kaczyński jest politykiem z XIX wieku, w ogóle nie rozumie współczesnego świata, prowadzi Polskę do katastrofy, to powtórzę: trzeba leczyć przyczynę, a nie skutki. Kaczyński leczy skutki. Myśli, że jak zbuduje mur, to rozwiąże problem. Nie, nie rozwiąże. Ponieważ problem należy rozwiązywać tam - mówiła Leszczyna. - Gdyby Kaczyński nie skazywał tych dzieci na śmierć w lasach, w zimnie i w jakimś bagnie, tylko przyjmowani byliby ci ludzie i odsyłani samolotami, jeśli nie należy im się azyl, do kraju pochodzenia, to opinia publiczna, ich krewni, rodzina, znajomi, sąsiedzi dowiedzieliby się, że nie ma po co lecieć do Polski - wskazała.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Kontrowersyjna ustawa PiS. Kidawa-Błońska ma teorię
6:09

Kontrowersyjna ustawa PiS. Kidawa-Błońska ma teorię

Przez Sejm w ekspresowym tempie pędzi ustawa, która pozwoli rządowi wybudować mur na granicy z Białorusią. Inwestycja ma kosztować 1 mld 600 mln zł. Oprócz kosztów rząd unika podawania szczegółów dotyczących samego muru. Co na to wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO)? - Nie wierzę, że z tej ustawy powstanie mur. Ta ustawa pozwoli działaczom PiS w ekspresowym tempie, bez przetargu, bez kontroli, bez procedur wydać ogromne środki. Takie pieniądze bez jakiejkolwiek kontroli to wielka niegospodarność - komentowała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Kidawa-Błońska podkreśliła, że "rząd ma dużo uprawnień, by strzec granicy". - Dla mnie ta ustawa to próba skoku na kasę. Jeśli tak zależy im na bezpieczeństwie, powinni pokazać, jak to będzie wyglądało. Wszędzie tam, gdzie jest mętna woda, nie wierzę w powodzenie danego przedsięwzięcia - stwierdziła. Pytana, czy zagłosuje przeciwko ustawie, zadeklarowała, że "tak". - Takich dużych środków nie możemy wydawać bez kontroli. Nie mam zaufania do tego, jak rząd wydatkuje pieniądze. Nie rozliczono jeszcze afery respiratorowej, nie rozwiązano problemu ze złymi maseczkami. Jestem na 100 proc. przekonana, że teraz będzie to samo - stwierdziła Kidawa-Błońska. - W 48 godzin nie robi się żadnej ustawy. Mam wrażenie, że nie chodzi o to, by ten mur wybudować, tylko stworzyć wrażenie, że rząd coś robi - podsumowała.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje