WAŻNE
TERAZ

18-letni Ukrainiec z zarzutem. Miał zaatakować 30-latkę we Wrocławiu

Bartosz Arłukowicz (strona 4 z 16)

Niedzielski grozi dymisją? Reakcja Arłukowicza
6
3:02

Niedzielski grozi dymisją? Reakcja Arłukowicza

Czy minister zdrowia Adam Niedzielski powinien zrezygnować ze stanowiska? - pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były szef tego resortu Bartosz Arłukowicz (PO). - W mojej ocenie ten czas już dawno minął. Adam Niedzielski nie sprawdził się na funkcji ministra zdrowia, nie miał ani siły politycznej, ani odwagi, żeby podjąć decyzje, które chroniłyby życie i zdrowie ludzi. Podstawową rolą każdego ministra zdrowia jest ochrona zdrowia i życia ludzi, a dopiero na drugim miejscu polityka. Adamowi Niedzielskiemu pomyliła się ta kolejność - postawil na politykę, nie na ludzi - komentował. - To jest ten dzień, w którym Adam Niedzielski powinien odejść. Jest po prostu bezradny. Nie ma żadnej mocy, siły politycznej. Nie jest w stanie przeprowadzić ustawy ani przez Sejm, ale przede wszystkim przez rząd, swoje środowisko polityczne. Jest kompletnie uzależniony od pewnej grupy posłów PiS-u, która uniemożliwia mu działanie. Jeśli minister zdrowia nie może działać, to musi odejść - przekonywał. Arłukowicz odniósł się też do doniesień RMF FM. Według stacji minister zdrowia miał zagrozić złożeniem dymisji. Niedzielski ma uzależniać pozostanie w rządzie od przyjęcia ustawy dotyczącej weryfikacji szczepień przez pracodawców. - To nie jest dla mnie dobra wiadomość. Mnie nie interesują dywagacje ministra Niedzielskiego, mnie interesuje faktyczne działanie. (…) Minister albo niech odchodzi, albo niech podejmuje decyzje. Wybór należy do niego - stwierdził polityk PO.
Natalia Durman Natalia Durman
Obowiązek szczepień i obostrzenia w Polsce. Arłukowicz mówi o sytuacji na zakupach
3:04

Obowiązek szczepień i obostrzenia w Polsce. Arłukowicz mówi o sytuacji na zakupach

Szczepienia obowiązkowe dla wszystkich? W Platformie Obywatelskiej słychać różne głosy na temat obowiązkowości szczepień przeciwko koronawirusowi. Patryk Michalski zapytał o to w programie "Tłit" Bartosza Arłukowicza, europosła PO i byłego ministra zdrowia. - Odpowiadam w swoim imieniu. Jestem lekarzem pediatrą i dla mnie szczepienia obowiązkowe nie są niczym nadzwyczajnym - stwierdził Bartosz Arłukowicz. - Czym innym jest opinia w sprawie szczepień obowiązkowych - moja jest jednoznaczna, nie mam wątpliwości, że tak powinno być - a czym innym jest odpowiedź na pytanie, czy ustawowy nakaz szczepień doprowadzi do wzrostu liczby szczepień. Nie do końca, jeżeli rząd nie robi nic w sprawie przestrzegania minimalnych restrykcji - dodał. Były minister zdrowia przytoczył sytuację z niedawnych zakupów. - W hipermarkecie widzę 70 proc. ludzi bez maseczek. Próbowałem wielokrotnie reagować. Pewnego dnia zwróciłem się do kasjera, który był w maseczce i zadałem mu pytanie, trochę nie przemyślawszy odpowiedzialności, która na nim spoczywa: dlaczego obsługujecie ludzi, którzy są bez maseczek. Spojrzał na mnie wzrokiem samotności i powiedział: "Panie ministrze, co ja mam zrobić? My zostaliśmy z tym sami". To jest kluczowa odpowiedź na pytanie odnośnie tego, w jaki sposób rząd ma zdolność wpływania na bezpieczeństwo ludzi. Co ma ten kasjer zrobić? Pobić się z tymi ludźmi? Od tego są służby państwa, żeby chronić życie ludzi - podsumował.
Arłukowicz odpowiada Kurskiemu. Bez ogródek
4
2:57

Arłukowicz odpowiada Kurskiemu. Bez ogródek

- Kiedy patrzyłem na tego "Sylwestra Marzeń" Kurskiego, na te tysiące osób, myślałem o tym, co w tym czasie robi minister zdrowia, jakie decyzje w tej sprawie podjął, jak patrzy bezradnie na to "korona-party", które się odbywało w Zakopanem, i w swojej bezsilności nie jest w stanie zrobić nic - mówił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceszef PO Bartosz Arłukowicz. - To jest rzecz niesłychana, żeby premier i minister zdrowia byli ludźmi bezradnymi i bezradnie przyglądali się tysiącom śmierci, bezradnie przyglądali się partyjnej propagandzie Kurskiego, który ma czelność potem mówić, że słowa krytyczne są atakiem na rząd. To nie jest żaden atak na rząd, to jest ocena potencjału intelektualnego Kurskiego, który tym Sylwestrem pokazał, do czego zmierza - kontynuował. - Sylwester organizowany przez TVP był imprezą propagandową, partyjną, budowaną pod budowanie kolejnego poparcia politycznego, niezależnie od tego, co się po tym wszystkim wydarzy. Tam z całą pewnością zakaziło się setki ludzi, którzy trafią do szpitali, do których nie będą mogli trafić ludzie, którzy chorują na raka, udar czy zawał - podkreślił Arłukowicz. - W związku z tym dzisiaj premier Morawiecki i minister Niedzielski, a po nich Kurski, są wprost odpowiedzialni za to, co dzisiaj w Polsce z Polakami się dzieje - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Kulisy zakupu Pegasusa. "To pokazuje, w jak wielkim strachu jest Ziobro"
2
7:30

Kulisy zakupu Pegasusa. "To pokazuje, w jak wielkim strachu jest Ziobro"

"Gazeta Wyborcza" opisuje kulisy przeprowadzenia transakcji zakupu przez Polskę izraelskiego systemu do inwigilacji Pegasus. Z ustaleń "GW" wynika, że posłowie nie wiedzieli, że przez "zaopiniowanie wniosku ministra sprawiedliwości w sprawie zmian w planie finansowym Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej na 2017 rok" wyrażają zgodę na zakup Pegasusa przez CBA. Według "Wyborczej" zakup z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości był niezgodny z prawem, bo CBA może być finansowane wyłącznie z budżetu państwa. Co na to wiceszef Platformy Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz? - Nie liczyłem na to, że Zbigniew Ziobro mógłby postępować w tej sprawie zgodnie z prawem. Jestem absolutnie przekonany o tym, że prawo było de facto łamane na każdym kroku - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. W ocenie Arłukowicza materiał "Wyborczej" pokazuje, "w jak wielkim strachu jest Zbigniew Ziobro". - On wysługuje się w całym tym procesie nielegalnego używania Pegasusa swoim wiceministrem, młodym człowiekiem, który podpisał się pod dokumentami, za które kiedyś będzie musiał odpowiedzieć (chodzi o wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia - red.) - wskazał. - Nie mam najmniejszej wątpliwości, że Pegasus po pierwsze był kupowany po to, żeby inwigilować opozycję, ale jestem też przekonany, że Pegasus był używany do tego, żeby inwigilować członków koalicji rządzącej - mówił Arłukowicz. - Kilka miesięcy temu rozmawiałem z pewnym ważnym politykiem PiS, który powiedział mi: wy się nie bójcie o siebie, my się boimy o sobie. Oni śledzą nas, nie was - zdradził wiceszef PO.
Natalia Durman Natalia Durman
Tusk lub Trzaskowski na czele opozycji? Zdecydowana reakcja Arłukowicza
1
6:21

Tusk lub Trzaskowski na czele opozycji? Zdecydowana reakcja Arłukowicza

Czy przyjmiecie Polską Partię Socjalistyczną, jeśli będzie jedna, wspólna, opozycyjna lista? - pytany był w programie "Newsroom" WP wiceszef Platformy Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz. - To nie jest dobry moment, by dyskutować o tym, jak będą wyglądały listy wyborcze. Opozycja musi przygotować się do najtrudniejszego procesu, jaki jest przed nami, czyli do wyborów. Na pewno ten proces nie może się rozpoczynać od tego, że będziemy dyskutowali, czy ten czy tamten znajdzie się na liście. Trzeba stworzyć propozycję dla Polaków, aby zaufali stronie opozycyjnej, żebyśmy wspólnie dostrzegli, że to jest ostatni, krytyczny moment dla Polski. Jeśli nie uda się tego zrobić, będziemy poza Unią, będziemy krajem autorytarnym - komentował. Arłukowicz odniósł się również do inauguracji nowego ruchu z udziałem Rafała Trzaskowskiego - "Tak! Dla Polski!". - Cieszę się, że samorząd także mobilizuje się do tego, żeby wspólnie zatrzymać to zło, które się w Polsce dzieje (...). Patrzę dziś z pełną otwartością i serdecznością w stronę Szymona Hołowni, PSL-u, Lewicy, pana posła Rozenka, samorządów, ludzi, którzy są na ulicy, którzy bronią naszych wartości. My wszyscy musimy budować dzisiaj obóz, który zatrzyma szaleństwo, które się dzisiaj w Polsce dzieje - mówił. Pytany, kto stanie na czele opozycyjnej armii, Tusk czy Trzaskowski, wskazał, że "tego typu dywagacje nie sprzyjają temu, żeby budować silny obóz opozycji". - Każdy ma swoją rolę do odegrania. Rafała Trzaskowski jest prezydentem Warszawy i zajmuje się zarządzaniem Warszawą, Donald Tusk jest przewodniczącym największej partii opozycyjnej, Platformy Obywatelskiej, i zajmuje się zarządzaniem PO. Chodzi o to, by zbudować konstrukcję współpracy wszystkich liderów tak, żebyśmy zbudowali front polityczny, który przekona Polaków do tego, żeby odebrać władzę Jarosławowi Kaczyńskiemu - tłumaczył Arłukowicz.
Natalia Durman Natalia Durman
Arłukowicz oburzony zapowiedziami rządu. Padły mocne słowa
3:42

Arłukowicz oburzony zapowiedziami rządu. Padły mocne słowa

Jeszcze w tym roku ma się rozpocząć budowa muru na granicy z Białorusią. Sprawę w mocnych słowach komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski europoseł PO Bartosz Arłukowicz. - Oni już Ostrołękę zbudowali, a potem rozebrali. Za miliardy złotych - stwierdził. - Jestem dość zirytowany kiedy słyszę kolejne buńczuczne zapowiedzi rządu. Tak naprawdę powinni zacząć współpracować z UE, Frontexem, USA, NATO. Bo to, co się dziś dzieje na polskiej granicy, to jest problem europejski, jeśli nie światowy - kontynuował. Arłukowicz podkreślił, że "nie wierzy w żaden mur i nie wierzy w żadne porozumienie polskiego rządu z partnerami w UE", co - w jego ocenie - jest "kluczem do rozwiązania tego problemu". Polityk PO odniósł się również do projektu ustawy o ochronie granicy autorstwa MSWiA, która ma uregulować sytuację na polsko-białoruskim pograniczu po zakończeniu stanu wyjątkowego. - To są narzędzia, które rząd sobie daje po to, żeby przejąć całkowitą kontrolę informacyjną nad tym, co się dzieje na polskiej granicy (…). To są narzędzia, które - według rządzących - budują ich pozycję polityczną. Budowanie nastroju wojny, walki o granicę - to wszystko sprzyja budowaniu poparcia politycznego. Dlatego jestem bardzo oburzony tą sytuacją - że w tak trudnej sytuacji najważniejszym celem dla rządu jest budowanie narracji politycznej - oznajmił Arłukowicz.
Natalia Durman Natalia Durman
Arłukowicz bezlitosny dla Glapińskiego. Drwi z prezesa
1
5:34

Arłukowicz bezlitosny dla Glapińskiego. Drwi z prezesa

Główny Urząd Statystyczny podał, że inflacja w październiku wyniosła 6,8 proc. Odczyt pokrywa się z tzw. szybkim szacunkiem, który GUS publikował kilkanaście dni temu. Jak sobie z nią poradzić? - pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski europoseł PO Bartosz Arłukowicz. - Jak widać prezes NBP, pan prezes Glapiński, ma pomysł na inflację - postanowił wybić monetę czy banknot mówiący o tym, że polska granica jest strzeżona przez Straż Graniczną. Takie ma pomysły prezes NBP na szalejącą inflację - mówił. Arłukowicz stwierdził też, że - w kontekście Glapińskiego - "słowo 'profesjonalizm' odrzuciłby w ogóle". - Nie widzę żadnych działań ze strony prezesa NBP. To polityk obozu rządzącego, który robi wszystko, by otrzymać drugą kadencję. On się tym zajmuje - ocenił. - Jeśli mamy problem taki, że drożyzna wyrwała się spod kontroli komukolwiek w Polsce, a prezes NBP mówi o wybijaniu monet czy produkcji banknotu nt. Straży Granicznej, to pokazuje skalę upadku państwa. Ten człowiek kompletnie nie rozumie, do czego został powołany - kontynuował Arłukowicz. - To jest kabaretowe, ale tak naprawdę to jest bardzo poważna sprawa. To jest człowiek, który kompletnie pomylił role. On powinien zostać odwołany, on nie powinien pełnić drugiej kadencji. On się po prostu do tego nie nadaje - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Zaskakujący pomysł PiS. Bartosz Arłukowicz grzmi: to jakaś aberracja!
1
2:40

Zaskakujący pomysł PiS. Bartosz Arłukowicz grzmi: to jakaś aberracja!

Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu przygotowało projekt ustawy, który zakłada modyfikację w kolejności zwrotek hymnu narodowego. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski europoseł PO Bartosz Arłukowicz. - To jakieś szalone pomysły - stwierdził. - W niedzielę byłem w Iłowej, spotkałem się z kilkudziesięcioma starszymi ludźmi, ale też z samorządowcami. W czasie tego spotkania ludzie mówili o tym, że nie mogą dostać się do lekarza, martwili się tym, czy dojedzie do nich karetka, że nie stać ich na pójście do sklepu, czy wybuchnie wojna na wschodniej granicy. Nie słyszałem żadnej wypowiedzi na temat hymnu - kontynuował Arłukowicz. - To są goście, którzy będą zajmowali się właśnie takimi rzeczami, by odciągać naszą uwagę, żebyśmy rozmawiali o hymnie i kolejności zwrotek, a nie o tym, co się dzieje na granicy. Nie o tym, że umarło 75 tys. ludzi w pandemii, nie o tym, że rozpędza się czwarta fala, karetki nie wyjeżdżają, a lekarze siedzą na trawie przed KPRM. To są problemy Polski, a nie hymn - wskazał europoseł PO. - To jakaś aberracja rządzących, żeby dzisiaj, w dobie tych wszystkich problemów, rozmawiać o kolejności zwrotek w hymnie. Ci goście kompletnie nie rozumieją rzeczywistości, w której żyjemy, albo w sposób bardzo cyniczny wrzucają tego typu wrzutki, żeby zajmować opinię publiczną tego typu tematami, a nie tym, co się dzieje na granicy - mówił Arłukowicz.
Natalia Durman Natalia Durman