Nie mogli czekać. "To nasz cios w najcenniejszy personel"
- Muszą przeżyć resztę życia w strachu, a rodziny we wstydzie. Oby nawet za 30 lat sąsiedzi pamiętali, że Oleg Timoszin miał ojca, dowódcę bombowców. I ten ojciec kazał pilotom odpalić rakiety, które zabiły 19 osób w centrum handlowym w Krzemieńczuku - tak autorzy prywatnego śledztwa tłumaczą powody ujawnienia szczegółowych danych o rodzinach rosyjskich dowódców odpowiedzialnych za ataki na cele cywilne w Ukrainie.