Aleksander Kwaśniewski (strona 10 z 84)

Spór o Turów. Kwaśniewski bez litości: Totalne fiasko
WIDEO

Spór o Turów. Kwaśniewski bez litości: Totalne fiasko

Rośnie napięcie wokół sprawy elektrowni w Turowie. Głos na temat stosunków Polski z Czechami i prowadzonej przez rząd polityki zagranicznej zabrał w programie "Newsroom" WP Aleksander Kwaśniewski. - Polityka musi być robiona odpowiedzialnie i pragmatycznie, a z tej naszej polityki bulteriera wynika, że stajemy się coraz bardziej osamotnieni. Mamy historycznie złe stosunki z Rosją, burczymy na Niemców, a prezydent Andrzej Duda podrzuca bałamutną tezę, że za Turowem stoją interesy niemieckie. (…) Nie ma na to żadnych dowodów i takie wypowiedzi nie mają prawa wychodzić z ust prezydenta - powiedział Kwaśniewski. Jego zdaniem, rząd nie buduje pozycji Polski, a jedynie doprowadza do absolutnego kryzysu. - To nie jest polityka wstawania z kolan, ale polityka samoizolacji, moim zdaniem błędna. Ona będzie bardzo kosztowna, a tym kosztem będzie przede wszystkim utrata zaufania i zdolności do bycia krajem poważnym, cenionym i potrzebnym w różnych kwestiach międzynarodowych - stwierdził. Były prezydent skomentował też ostatnie słowa Andrzeja Dudy, jakoby wyrok TSUE ws. Turowa wydała "jedna nieodpowiedzialna pani". - Można mieć swoją ocenę i pretensje do pani sędzi, ale ona nie uzurpowała sobie prawa do podejmowania decyzji. Tak wyglądają procedury w tym Trybunale i trzeba to uszanować. (…) Na pewno decyzja sądu jest kontrowersyjna, ale nie zmienia to faktu, że praprzyczyną tego wszystkiego jest porażka polskiej dyplomacji i to z partnerem, z którym jesteśmy razem w UE, NATO, tworzymy razem Grupę Wyszehradzką. Nowa władza buduje również Trójmorze z udziałem Republiki Czeskiej, relacje między prezydentami i premierami są ponoć bardzo dobre, a jak przyszło co do czego, okazuje się, że nie potrafimy się porozumieć i wszystko kończy się w sądzie. To totalne fiasko tej naszej polityki - powiedział. Zapytany o to, jak można rozwiązać tę sytuację, Kwaśniewski stwierdził, że "dialogiem". - To lokalna sprawa ochrony środowiska w tym regionie. Gdyby podejść do niej pragmatycznie, już dawno byśmy ten problem rozwiązali. Jest w tym jednak jakaś dyplomatyczna nieudolność albo rodzaj polskiej buty. Jak widać, Czesi spokojnie skierowali tę sprawę do TSUE i to oni są w ofensywie w tej kwestii - stwierdził.
Kwaśniewski o Łukaszence. "Czuje się oszukany i opuszczony"
WIDEO

Kwaśniewski o Łukaszence. "Czuje się oszukany i opuszczony"

Aleksander Kwaśniewski był gościem programu "Newsroom" WP. Były prezydent pytany był m.in. o sprawę więzionego na Białorusi Andrzeja Poczobuta. Jak stwierdził, obecnie prowadzenie rozmów z Aleksandrem Łukaszenką jest prawie niemożliwe. - To jest niezwykle trudne, ponieważ Łukaszenka moim zdaniem w tej chwili nie jest w ogóle partnerem do rozmów, nie dlatego że go "nie lubimy" - dlatego, że on jest w takim stanie. On jest opuszczony od dawna przez Zachód, on ma poczucie osaczenia. On jest nielubiany i on to czuje i Putin chętnie by go zmienił, tylko chce wycisnąć go ja cytrynę w sprawach związków białorusko-rosyjskich, chce, żeby było ich jak najwięcej. To co najbardziej boli Łukaszenkę to to, że on się czuje oszukany przez własny naród. Dla którego „tak wiele zrobił”. To jest taki żal z powodu braku wdzięczności ze strony narodu - powiedział Kwaśniewski. Dopytywany o to, jak w takim razie poruszyć kwestię uwięzienia Poczobuta stwierdził, że jednym z rozwiązań jest przedstawienie jej "na forum Unii Europejskiej". - Szansa jest taka: umiędzynarodowić ten problem. Postawić go właśnie na forum Unii Europejskiej, uzyskać ze strony UE mocne stanowisko. Może zorientować się, które kraje UE mają jeszcze jakikolwiek kontakt z Łukaszenką - dodawał. - Tak zrozumiałem pewną wypowiedź prezydenta Dudy, że stosowano pewne kontakty czy próbowano wykorzystać nasze kontakty z liderami państw. Wyobrażam sobie, że może to być Kazachstan, Azerbejdżan - której mają dobre relacje z Moskwą i Mińskiem. Żeby przez nich naciskać, ale to musi być bardzo wtedy dyskretna dyplomacja, konieczna do podjęcia. Szybkiego sukcesu bym się nie spodziewał - skwitował Aleksander Kwaśniewski.
Koniec epoki Merkel. Kwaśniewski wskazuje na jedną niewiadomą
WIDEO

Koniec epoki Merkel. Kwaśniewski wskazuje na jedną niewiadomą

W niedzielnych wyborach do Bundestagu chadecja Angeli Merkel osiągnęła najgorszy wynik w historii. O tym, jak wybory naszych sąsiadów wpłyną na scenę polityczną, powiedział w programie "Newsroom" WP były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Te wybory były specjalne, kończą długą, 16-letnią erę Angeli Merkel. Chadecy mają najgorszy wynik w historii i wydaje mi się, że główną ich trudnością będzie zbudowanie wokół siebie koalicji. Kolejną nową rzeczą jest to, że Niemcy będą musieli budować koalicję trójpartyjną, to też nie miało do tej pory miejsca (…). Jeśli chodzi o skutki dla Polski, nie wydaje mi się, żeby były jakieś szczególne. Na pewno nie będzie żadnego zwrotu, jeśli chodzi o stosunki gospodarcze, które są ważne dla obu krajów. Polska jest ważniejszym partnerem handlowym dla Niemiec, aniżeli Rosja. (…) Politycznie, w zależności od kształtu koalicji, być może Niemcy położą większy akcent na kwestie praworządności, wartości i zasad. Angela Merkel była w tych kwestiach spokojna, pragmatyczna i patrzyła na nasze kłopoty z pewną wyrozumiałością - stwierdził Kwaśniewski. Jak wskazał były prezydent, jedyną rzeczą, która może być istotna z naszego punktu widzenia jest pytanie, jak nowa koalicja będzie chciała układać stosunki z Rosją. - Angela Merkel była bardzo twarda, to dzięki niej w 2014 roku wprowadzono sankcje przeciwko Rosji, które były podtrzymywane przez 7 lat. Co prawda na końcu uległa i zgodziła się na Nord Stream 2, ale myślę, że nacisk niemieckiej wspólnoty biznesowej był na tyle duży, że nie mogła się temu przeciwstawić. Pytanie brzmi, czy nowy rząd będzie równie krytyczny i surowy wobec poczynań rosyjskich, czy będzie jednak proponował zniesienie sankcji i ocieplenie stosunków. To byłoby trudne przede wszystkim dla naszych ukraińskich sąsiadów, bo oznaczałoby, że Putin odniósł sukces - stwierdził Kwaśniewski.
Afganistan. Aleksander Kwaśniewski: Joe Biden powiedział prawdę
WIDEO

Afganistan. Aleksander Kwaśniewski: Joe Biden powiedział prawdę

Prezydent USA Joe Biden skrócił urlop i wydał oświadczenie, w którym wytłumaczył powody wycofania się Ameryki z wojny w Afganistanie. - Nie mogliśmy walczyć za ten kraj, skoro oni sami nie potrafili tego robić - zaznaczył. Wypowiedź Bidena komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Niestety Joe Biden powiedział prawdę. Wojska nie podjęły walki, władze Afganistanu, na czele z prezydentem, opuściły kraj. Talibowie wchodzili najpierw do pojedynczych miast, na końcu do stolicy - do Kabulu, bez większego kłopotu. Przejęli władzę, bo już jej nie było - mówił. - Biden przyznał się do klęski najdłuższej wojny, jaką Stany Zjednoczone prowadziły. Powiedział dramatyczne słowa, ale prawdziwe. Trudno oczekiwać, że wojnę będą prowadzili Amerykanie czy sojusznicy USA, a nie Afgańczycy, którzy powinni troszczyć się o swój kraj i szukać rozwiązań politycznych - kontynuował. W ocenie Kwaśniewskiego "Amerykanie muszą bardzo przemyśleć to, co wydarzyło się w Afganistanie". - Pewien model zachowań USA się wyczerpał. Amerykanie, ze względu na swoją potęgę militarną są w stanie wygrać każdą wojnę. Ale nie umieją wygrać pokoju - podkreślił. - Model zachodniej demokracji przeżywa kryzys. Jeśli w Polsce mamy problemy z praworządnością, to co mówić o Afganistanie - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman