Aleksander Kwaśniewski (strona 11 z 84)

Kwaśniewski o Łukaszence. "Czuje się oszukany i opuszczony"
2:04

Kwaśniewski o Łukaszence. "Czuje się oszukany i opuszczony"

Aleksander Kwaśniewski był gościem programu "Newsroom" WP. Były prezydent pytany był m.in. o sprawę więzionego na Białorusi Andrzeja Poczobuta. Jak stwierdził, obecnie prowadzenie rozmów z Aleksandrem Łukaszenką jest prawie niemożliwe. - To jest niezwykle trudne, ponieważ Łukaszenka moim zdaniem w tej chwili nie jest w ogóle partnerem do rozmów, nie dlatego że go "nie lubimy" - dlatego, że on jest w takim stanie. On jest opuszczony od dawna przez Zachód, on ma poczucie osaczenia. On jest nielubiany i on to czuje i Putin chętnie by go zmienił, tylko chce wycisnąć go ja cytrynę w sprawach związków białorusko-rosyjskich, chce, żeby było ich jak najwięcej. To co najbardziej boli Łukaszenkę to to, że on się czuje oszukany przez własny naród. Dla którego „tak wiele zrobił”. To jest taki żal z powodu braku wdzięczności ze strony narodu - powiedział Kwaśniewski. Dopytywany o to, jak w takim razie poruszyć kwestię uwięzienia Poczobuta stwierdził, że jednym z rozwiązań jest przedstawienie jej "na forum Unii Europejskiej". - Szansa jest taka: umiędzynarodowić ten problem. Postawić go właśnie na forum Unii Europejskiej, uzyskać ze strony UE mocne stanowisko. Może zorientować się, które kraje UE mają jeszcze jakikolwiek kontakt z Łukaszenką - dodawał. - Tak zrozumiałem pewną wypowiedź prezydenta Dudy, że stosowano pewne kontakty czy próbowano wykorzystać nasze kontakty z liderami państw. Wyobrażam sobie, że może to być Kazachstan, Azerbejdżan - której mają dobre relacje z Moskwą i Mińskiem. Żeby przez nich naciskać, ale to musi być bardzo wtedy dyskretna dyplomacja, konieczna do podjęcia. Szybkiego sukcesu bym się nie spodziewał - skwitował Aleksander Kwaśniewski.
Koniec epoki Merkel. Kwaśniewski wskazuje na jedną niewiadomą
2:57

Koniec epoki Merkel. Kwaśniewski wskazuje na jedną niewiadomą

W niedzielnych wyborach do Bundestagu chadecja Angeli Merkel osiągnęła najgorszy wynik w historii. O tym, jak wybory naszych sąsiadów wpłyną na scenę polityczną, powiedział w programie "Newsroom" WP były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Te wybory były specjalne, kończą długą, 16-letnią erę Angeli Merkel. Chadecy mają najgorszy wynik w historii i wydaje mi się, że główną ich trudnością będzie zbudowanie wokół siebie koalicji. Kolejną nową rzeczą jest to, że Niemcy będą musieli budować koalicję trójpartyjną, to też nie miało do tej pory miejsca (…). Jeśli chodzi o skutki dla Polski, nie wydaje mi się, żeby były jakieś szczególne. Na pewno nie będzie żadnego zwrotu, jeśli chodzi o stosunki gospodarcze, które są ważne dla obu krajów. Polska jest ważniejszym partnerem handlowym dla Niemiec, aniżeli Rosja. (…) Politycznie, w zależności od kształtu koalicji, być może Niemcy położą większy akcent na kwestie praworządności, wartości i zasad. Angela Merkel była w tych kwestiach spokojna, pragmatyczna i patrzyła na nasze kłopoty z pewną wyrozumiałością - stwierdził Kwaśniewski. Jak wskazał były prezydent, jedyną rzeczą, która może być istotna z naszego punktu widzenia jest pytanie, jak nowa koalicja będzie chciała układać stosunki z Rosją. - Angela Merkel była bardzo twarda, to dzięki niej w 2014 roku wprowadzono sankcje przeciwko Rosji, które były podtrzymywane przez 7 lat. Co prawda na końcu uległa i zgodziła się na Nord Stream 2, ale myślę, że nacisk niemieckiej wspólnoty biznesowej był na tyle duży, że nie mogła się temu przeciwstawić. Pytanie brzmi, czy nowy rząd będzie równie krytyczny i surowy wobec poczynań rosyjskich, czy będzie jednak proponował zniesienie sankcji i ocieplenie stosunków. To byłoby trudne przede wszystkim dla naszych ukraińskich sąsiadów, bo oznaczałoby, że Putin odniósł sukces - stwierdził Kwaśniewski.

E. Walas

Afganistan. Aleksander Kwaśniewski: Joe Biden powiedział prawdę
4
4:24

Afganistan. Aleksander Kwaśniewski: Joe Biden powiedział prawdę

Prezydent USA Joe Biden skrócił urlop i wydał oświadczenie, w którym wytłumaczył powody wycofania się Ameryki z wojny w Afganistanie. - Nie mogliśmy walczyć za ten kraj, skoro oni sami nie potrafili tego robić - zaznaczył. Wypowiedź Bidena komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Niestety Joe Biden powiedział prawdę. Wojska nie podjęły walki, władze Afganistanu, na czele z prezydentem, opuściły kraj. Talibowie wchodzili najpierw do pojedynczych miast, na końcu do stolicy - do Kabulu, bez większego kłopotu. Przejęli władzę, bo już jej nie było - mówił. - Biden przyznał się do klęski najdłuższej wojny, jaką Stany Zjednoczone prowadziły. Powiedział dramatyczne słowa, ale prawdziwe. Trudno oczekiwać, że wojnę będą prowadzili Amerykanie czy sojusznicy USA, a nie Afgańczycy, którzy powinni troszczyć się o swój kraj i szukać rozwiązań politycznych - kontynuował. W ocenie Kwaśniewskiego "Amerykanie muszą bardzo przemyśleć to, co wydarzyło się w Afganistanie". - Pewien model zachowań USA się wyczerpał. Amerykanie, ze względu na swoją potęgę militarną są w stanie wygrać każdą wojnę. Ale nie umieją wygrać pokoju - podkreślił. - Model zachodniej demokracji przeżywa kryzys. Jeśli w Polsce mamy problemy z praworządnością, to co mówić o Afganistanie - podsumował.
Natalia Durman

N. Durman

Duda na urlopie w Juracie. Dosadny komentarz Kwaśniewskiego
14
2:07

Duda na urlopie w Juracie. Dosadny komentarz Kwaśniewskiego

Prezydent Andrzej Duda, jak ustaliła WP, udał się na urlop do Juraty. Spędzi tam 3 lub 4 tygodnie. - My mamy za mało aktywności prezydenta od początku tej kadencji - skomentował tę informację w programie "Tłit" były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Prezydent w Polsce właściwie nie ma urlopu, on przenosi miejsce swojego urzędowania. Prezydent w Polsce nie ma zastępcy i wszystko, co musi zrobić, to musi zrobić - dodał. Kwaśniewski przypomniał, że to za jego czasów ośrodek w Juracie został wyremontowany i rozbudowany. - To jest jedno z najpiękniejszych miejsc. Przygotowane w ten sposób, że daje i prezydentowi możliwość naładowania akumulatorów, ale także wszyscy goście, których się przyjmuje z kraju i z zagranicy są pod urokiem tego miejsca. Ja się nie dziwię, że w okresie letnim prezydent chce urzędować w Juracie. Natomiast oczekiwałbym od niego większej aktywności, nie tylko w Juracie, ale i w Warszawie. Bo prezydent, tak mówiąc szczerze, od wygrania drugiej kadencji, nie rozpieszcza nas swoją pracą i swoją aktywnością. Z drugiej strony, gdyby miał mówić takie rzeczy jak na konferencji, o której pan wspominał, to może i lepiej, że będzie pływał w Zatoce Gdańskiej, a nie opowiadał takie historie - stwierdził Aleksander Kwaśniewski. Nawiązał w ten sposób do słów Prezydenta Andrzeja Dudy, które padły w połowie czerwca na konferencji GlobSec 2021 w Bratysławie. Prezydent, mówiąc o spadku zakażeń w Polsce, nie był pewien, czy "rzeczywiście możemy się cieszyć, że jest to efekt szczepienia, czy też jest to efekt po prostu tego, że takie, a nie inne mamy warunki atmosferyczne".
Aleksander Kwaśniewski o Donaldzie Tusku: ledwo wrócił, już pojechał na urlop
3:25

Aleksander Kwaśniewski o Donaldzie Tusku: ledwo wrócił, już pojechał na urlop

Czy Donald Tusk, który wrócił do polskiej polityki, zmarginalizuje pozostałych liderów opozycji, takich jak Szymon Hołownia czy Rafał Trzaskowski? - Za wcześnie o tym mówić, Donald Tusk ledwo wrócił, a już pojechał na urlop - stwierdził gość programu "Tłit" były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem wakacje Tuska tuż po szumnym powrocie, to błąd. - Nawet w takich kategoriach symbolicznych, żeby pokazać determinację, byłoby teraz lepiej jeździć po Polsce, być tu obecnym. Tym bardziej że zapowiedź jest taka, że "wracam do polityki na sto procent" - ocenił były prezydent. - No, ale pewnie miał rodzinne zobowiązania, to też trzeba zrozumieć - dodał. Pytany, czy Donald Tusk może wywrócić do góry nogami polską scenę polityczną odparł, że "jest niewątpliwie zaprawionym negocjatorem". - Być kilka lat szefem Rady Europejskiej, ucierać stanowiska między dwudziestoma paroma szefami rządów, to jest dobra szkoła. Jeśli Tusk podejmie rozmowy, będzie szukał kompromisu na rzecz minimum programowego partii opozycyjnych, żeby w jakimś sensie mogły one, nawet jeśli nie pójdą razem do wyborów, to później będą mogły stworzyć wspólnie rząd, to ja tego w sumie oczekuję i mam nadzieję, że doświadczony Donald Tusk taką pracę wykona. I to się może udać. Niewątpliwie opozycja jest przekonana, że jeśli chce rządzić po kolejnych wyborach, to musi ze sobą współpracować - odparł Aleksander Kwaśniewski.
Aleksander Kwaśniewski o Jarosławie Kaczyńskim: nie jest wielkim znawcą UE
1
4:22

Aleksander Kwaśniewski o Jarosławie Kaczyńskim: nie jest wielkim znawcą UE

- Nie mam wrażenia, by Polska była traktowana w jakiś nadzwyczajny nieprzychylny sposób, ponieważ reguły są znane - stwierdził w programie "Tłit" były prezydent Aleksander Kwaśniewski, komentując pojawiające się opinie o nierównym traktowaniu Polski w UE, w związku z kolejnym wyrokiem TSUE. - W roku 2004 weszliśmy do Unii, podpisaliśmy traktaty, wiemy, co tam jest. To, że tak zwana reforma sądownictwa wprowadzona przez Zbigniewa Ziobrę jest wątpliwa konstytucyjnie, to nie jest tylko opinia TSUE czy Unii Europejskiej, ale także wielu prawników w Polsce - dodał. Dopytywany czy to oznacza, że lider PiS Jarosław Kaczyński świadomie te reguły łamie, a jeśli tak, to jaki ma w tym cel, odparł: "chce utrzymać władzę". - Przecież on wielokrotnie mówił, że PiS powinien rządzić nie tylko następną kadencję, ale 20-30 lat - stwierdził. Pytany, czy konflikt z UE pomaga utrzymać władzę odparł, że "dopóki nie grozi odebraniem środków finansowych, to nie przeszkadza". - Mało tego, konsoliduje ten elektorat konserwatywny, który przyjął taką fałszywą tezę, że kiedyś rządziła nami Moskwa, a teraz Bruksela. Z tym nawet trudno polemizować, bo Moskwa do nas przyszła, a do Brukseli sami się w 2004 roku zapisaliśmy - mówił. - Sam Jarosław Kaczyński nie jest ani wielkim znawcą, ani zwolennikiem Unii Europejskiej, to nie jest człowiek, który podróżował po Europie, który zna tę Europę, który cieszy się, że granice są otwarte. Dla niego władza jest ważniejsza niż konflikty z Unią, dopóki nie dotykają spraw namacalnych, czyli pieniędzy albo zagrożenia wyjścia z UE i jest przekonany, że w tej grze daje sobie radę - mówił Aleksander Kwaśniewski.