WAŻNE
TERAZ

Tragiczny wypadek w Warszawie. Nie żyje dziecko

Aleksander Kwaśniewski (strona 11 z 83)

Niepokojący sondaż WP dla PiS. Aleksander Kwaśniewski zwraca uwagę na szczegół
WIDEO

Niepokojący sondaż WP dla PiS. Aleksander Kwaśniewski zwraca uwagę na szczegół

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w minioną niedzielę, z największym poparciem do Sejmu wchodziłoby PiS (34,4 proc.) - wynika z sondażu United Survey na zlecenie Wirtualnej Polski. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma jednak poważną konkurencję w postaci opozycji. Drugie miejsce w wyborczym wyścigu zajęłoby ugrupowanie Szymona Hołowni Polska 2050 (23 proc); na najniższym stopniu parlamentarnego podium stanęłaby Koalicja Obywatelska (14 proc.). Badanie komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - PiS jest liderem i dowiezie tę pozycję lidera do kolejnych wyborów - co do tego nie ma dwóch zdań. Oni wygrają jako partia wybory, ale jednak wygrają z ilością głosów poniżej pułapu, który już mieli. To jest istotne. PiS-owi z takim wynikiem może wiele brakować do większości parlamentarnej - zwrócił uwagę Kwaśniewski. W ocenie byłego prezydenta wynik Hołowni to "dowód na zmęczenie obecną klasą polityczną". - Hołownia wygrywa wiele swoją osobowością, umiejętnością komunikowania się z ludźmi. Im więcej głosów ma Polska 2050, tym bardziej oznacza to zmęczenie i frustrację wyborców tym, co się na scenie politycznej dzieje - podkreślił Kwaśniewski. - Wynik KO jest dla nich sygnałem, że kryzys się pogłębia. Być może rzeczywiście trzeba tu jakiegoś wstrząsu, być może trzeba powrotu Donalda Tuska, choćby po to, by przez jakiś czas dać nadzieję tym wyborcom, przeciągnąć ponownie wyborców od Hołowni do KO - kontynuował były prezydent. - Gdyby wybory skończyły się takim wynikiem, jak mówi sondaż, mamy w Polsce nowy rząd. To nie jest zła wiadomość - podsumował gość Wirtualnej Polski.
Natalia Durman Natalia Durman
Aleksander Kwaśniewski nie wyklucza dalszej współpracy PiS i Lewicy
WIDEO

Aleksander Kwaśniewski nie wyklucza dalszej współpracy PiS i Lewicy

- Myślę, że KPO to nie jest ostatnie słowo ze strony Lewicy, ale początek współpracy również w kontekście naszych projektów socjalnych i ekologicznych - stwierdziła w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk. Czy rzeczywiście do takiej współpracy między PiS a Lewicą dojdzie, między innymi podczas głosowania nad Nowym Ładem? - To zależy, o czym mówimy. Nie znamy dokładnie założeń tego Nowego Ładu, ale jeśli w tych propozycjach znajdą się kwestie np. podwyższenia kwoty wolnej od podatku, to ja myślę, że nie tylko PiS za tym zagłosuje. Jeżeli znajdą się kwestie pomocy dla osób uboższych, słabszych, to wszystko jest kanon programu Lewicy, wielokrotnie wyrażany przez nich. Takie elementy mogą się znaleźć - przyznał w programie "Newsroom" w WP były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Dodał jednak, że są istotne bariery tej "nowej koalicji", którą straszą liberalne media. - Z punktu widzenia SLD barierą nie do przejścia jest głęboki, radykalny, antykomunizm PiS-u i jego koalicjantów, który przejawia się choćby w tych ustawach dotyczących funkcjonariuszy dawnych służb. Dla Biedronia i Wiosny granicą nieprzekraczalną jest również bardzo radykalny stosunek do LGBT. Dla Razem, które moim zdaniem może mieć najwięcej punktów wspólnych z PiS w niektórych kwestiach socjalnych, barierą nieprzekraczalną są kwestie światopoglądowe. Tych różnic między tymi ugrupowaniami a PiS jest dużo więcej niż ewentualnych wspólnych głosowań. Istotą parlamentaryzmu, istotą demokracji jest to, że opozycja potrafi znaleźć ważne elementy dla Polski, żeby głosować razem z rządzącymi. Gdyby parlamentaryzm miał polegać na tym, że większość głosuje zawsze na tak, a opozycja zawsze przeciw, to ta instytucja wiele by na tym straciła, stałaby się atrapą. Parlamentaryzm oznacza spór, ścieranie się poglądów, poszukiwanie czegoś, co jest ponadpartyjne, co jest wspólnym interesem. Myśmy bardzo w ostatnich latach to zatracili, głównie ze względu na politykę PiS-u. Ja bym był za tym, by to wróciło i by w konkretnych kwestiach partie mogły wypowiadać się nie za PiS-em lub przeciw PiS-owi, ale za konkretną sprawą - stwierdził były prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Violetta Baran Violetta Baran
Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu
WIDEO

Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu

- Bartłomieja Sienkiewicza bardzo cenię. Wielokrotnie wykazywał on spory analityczny talent, ale w tej kwestii zafiksował się partyjnie i mówi rzeczy nieroztropne. Polska to trochę więcej niż spór PiS-antyPiS. To nie tak, że każdy, kto zagłosuje w jakiejś sprawie z PiS-em, staje się zdrajcą. Taki język nie przystaje do intelektualisty, jakim jest Sienkiewicz. To dobre dla propagandysty partyjnego, a nie człowieka, który wie o polityce trochę więcej - mówił były prezydent Aleksander Kwaśniewski w programie "Newsroom WP", komentując sprawę głosowania nad Funduszem Odbudowy. Do jego słów Bartłomiej Sienkiewicz odniósł się w programie "Tłit". - Nie podzielam zdania pana prezydenta Kwaśniewskiego ws. zachowań Lewicy w ostatnim czasie. Jeśli ktoś stawia zarzut, że KO jest antyPiS, to ja chcę powiedzieć - tak, jesteśmy antyPiS, bo jesteśmy opozycją i naszą rolą jest wskazywanie błędów, porażek i klęsk rządzących - komentował. - Zarówno liderzy PO, jak i ruchu Szymona Hołowni dostawali od rządu propozycje rozmów nt. Funduszu Odbudowy. Nasze stanowisko było jasne: nie będziemy rozmawiać sami. W tym czasie Lewica, prowadząc negocjacje z innymi ugrupowaniami opozycyjnymi, za ich plecami dogadywała się z PiS-em. Mamy do czynienia z aktem jednoznacznej nielojalności, z sytuacją, która jest kuriozalna. Lewica rozbiła jakiekolwiek marzenia o jedności opozycji - stwierdził Sienkiewicz.
Natalia Durman Natalia Durman
Aleksander Kwaśniewski pouczył liderów PO. Nie będą zadowoleni
WIDEO

Aleksander Kwaśniewski pouczył liderów PO. Nie będą zadowoleni

We wtorek odbyło się głośne sejmowe głosowanie nad Funduszem Odbudowy. Politycy Platformy Obywatelskiej otwarcie krytykują posłów Lewicy, którzy poparli ratyfikację. O używanie "powściągliwego języka" w tej sprawie zaapelował były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który był gościem programu "Newsroom WP". - Jeżeli celem Platformy Obywatelskiej jest jednoczyć lewicę i przygotowywać się do wyborów z nadzieją, że przejmie się władzę, to nie wolno używać słów czy określeń, które będą później przeszkodą. (…) Tym bardziej, że w moim przekonaniu Platforma źle oceniła sytuację i pomyliła się w tej sprawie - stwierdził Kwaśniewski. Gość Patrycjusza Wyżgi odniósł się także do słów posła KO Bartłomieja Sienkiewicza, który napisał na Twitterze, że "tylko KO jest anty-PiSem i nie dała się ani złamać, ani nie oszukała swoich wyborców". - Bartłomieja Sienkiewicza bardzo cenię. Wielokrotnie wykazywał on spory analityczny talent, ale w tej kwestii zafiksował się partyjnie i mówi rzeczy nieroztropne - powiedział Kwaśniewski. - Polska to trochę więcej niż spór PiS-antyPiS. Kwestii środków na odbudowę gospodarki, działań pocovidowych, wsparcia tendencji intagracyjnych w UE - nie można wrzucać do worka antyPiS. To nie tak, że każdy, kto zagłosuje w jakiejś sprawie z PiS-em staje się zdrajcą.(…) Taki język nie przystaje do intelektualisty, jakim jest Sienkiewicz. To dobre dla propagandysty partyjnego, a nie człowieka, który wie o polityce trochę więcej - podsumował Kwaśniewski.
Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu
WIDEO

Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu

"Ja bym dzisiaj zadał pytanie - i Sienkiewiczowi, i Budce. A ile wyście rozmów przeprowadzili od momentu, kiedy sprawa stanęła, to już dobry miesiąc temu, z przedstawicielami opozycji, żeby właśnie zbudować ten wspólny front? Rozmawialiście z Lewicą? Ile razy? Rozmawialiście z Hołownią? Ile razy? Nie. Bo to było właśnie komunikowanie się poprzez media. My zrobimy tak, a wy się do nas dołączcie" - mówił były prezydent Aleksander Kwaśniewski w TVN24, komentując zamieszanie wokół funduszu odbudowy. Co na to Bartłomiej Sienkiewicz (PO)? - 18 marca KO zgłosiła publicznie pakiet postulatów - i w Sejmie, i potem w Senacie, który miał uspokoić wszystkich nas, że PiS nie będzie ws. pieniędzy unijnych robił tego, co Orban, że nie wykorzysta pieniędzy UE, żeby stworzyć w swoim kraju oligarchię. Od tego momentu rozmawialiśmy z opozycją, proponowaliśmy wspólne stanowisko wszystkim ugrupowaniom opozycyjnym - ripostował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Pan prezydent Kwaśniewski nie jest czynnym politykiem. Zapewne nie wie, że ten kontakt między szefostwami ugrupowań opozycyjnych, konsultacje, rozmowy, są dniem codziennym w polskiej polityce i w polskim parlamencie - kontynuował Sienkiewicz. - Przecież nikt sobie chyba nie wyobraża, że nie istnieją żadne rozmowy miedzy KO a PSL czy Lewicą. Z Lewicą rozmawiano nieformalnie bardzo długo. Uspokajali nas, że może nie będą tego popierać bezwarunkowo. W finale okazało się inaczej - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Koronawirus w Polsce. Tłumy bez maseczek na bulwarach. Aleksander Kwaśniewski komentuje
WIDEO

Koronawirus w Polsce. Tłumy bez maseczek na bulwarach. Aleksander Kwaśniewski komentuje

- Jeżeli kilka razy ogłasza się, że sytuacja jest opanowana, to ludzie chętnie w to wierzą i później nie za bardzo przyjmują do wiadomości kolejne obostrzenia. To trochę jak w bajce, gdzie wzywa się na ratunek, bo wilki atakują, tych wilków nie ma, to później kiedy wilki naprawdę atakują, nikt w to nie wierzy. Minął ponad rok, od kiedy walczymy z pandemią. Psychologiczna wytrzymałość ludzi jest bardzo ograniczona. Zatrzymanie ruchu ludzi do parków, na plażę, będzie wkrótce zupełnie niemożliwe - mówił Aleksander Kwaśniewski w programie "Tłit", komentując to, co w ostatnich ciepłych dniach działo się na bulwarach w całej Polsce. - W dziedzinie psychologii społecznej rząd popełnił istotne błędy i dlatego dziś ich apele są nieskuteczne - podkreślił były prezydent. Zaapelował przy tym o powstrzymanie się przed wyjazdami na Wielkanoc oraz poważne traktowanie pandemii. - Pamiętajmy, szczególnie przyjeżdżając z dużych miast - nie wiemy, co ze sobą przywozimy, nie wiemy, czy nie jesteśmy zarażeni. Jeżeli ktoś miałby możliwość przed wyjazdem wykonania testu - namawiałbym. Trzeba dołożyć wszelkich starań, żeby była pewność, że nie przywlekliśmy tego wrednego wirusa do swoich rodziców, do dziadków. Bo potem będziemy przeżywać tragedię. Nie ryzykujmy, jeśli nie jest to konieczne - powiedział Kwaśniewski.
Natalia Durman Natalia Durman