Aleksander Kwaśniewski (strona 12 z 84)

Duda powinien wygłosić orędzie jak Macron? Kwaśniewski zmienia zdanie: lepiej niech nie mówi
1
4:57

Duda powinien wygłosić orędzie jak Macron? Kwaśniewski zmienia zdanie: lepiej niech nie mówi

Prezydent Francji Emmanuel Macron zdecydował się na wprowadzenie dużych ograniczeń dla osób, które nie zaszczepiły się przeciw COVID-19. W ten sposób chce ich zachęcić do szczepień. Ruch ten okazał się słuszny - punkty szczepień we Francji pękają w szwach. Czy podobne zasady powinno się wprowadzić w Polsce? Co gość programu "Tłit", były prezydent Aleksander Kwaśniewski, radziłby zrobić polskim władzom? - Oczekiwałbym czytelnego, zdecydowanego wystąpienia, takiego, jakie miał Macron we Francji - stwierdził Aleksander Kwaśniewski. Przyznał, że jego zdaniem należy wprowadzić paszport covidowy, obowiązujący przy wejściu na imprezy masowe, do restauracji czy pociągu. - To jest konieczne, inaczej tej wojny nie wygramy - stwierdził, powtarzając, że orędzie w tej kwestii powinien wygłosić premier i prezydent, którzy wyjaśniliby Polakom, jakie kroki podejmują i dlaczego to robią. Prowadzący program przypomniał słowa prezydenta Andrzeja Dudy, które padły w połowie czerwca na konferencji GlobSec 2021 w Bratysławie. Prezydent, mówiąc o spadku zakażeń w Polsce, nie był pewien, czy "rzeczywiście możemy się cieszyć, że jest to efekt szczepienia, czy też jest to efekt po prostu tego, że takie, a nie inne mamy warunki atmosferyczne". - Przekonał mnie pan, jak ma tak mówić w tym wystąpieniu, to lepiej niech nie mów - odparł Aleksander Kwaśniewski.
Aleksander Kwaśniewski o wpisie Ryszarda Terleckiego. Nie owijał w bawełnę
4:37

Aleksander Kwaśniewski o wpisie Ryszarda Terleckiego. Nie owijał w bawełnę

Nie ustaje zamieszanie wokół wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego. Powód? Krytyczne wpisy, jakie w ostatnich dniach opublikował w sieci pod adresem liderki białoruskiej opozycji Swietłany Cichanouskiej. Uczestniczyła ona niedawno w obchodach rocznicy 4 czerwca 1989 r. zorganizowanych przez ruch prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. W ocenie byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego to, co napisał Terlecki, jest "bardzo złe, niemądre, by nie powiedzieć wprost - głupie". - Z tego wynika, że politycy zagraniczni powinni się tylko spotykać z przedstawicielami obozu rządzącego. Tak nie jest nigdzie na świecie. Ja, jeżeli odbywałem podróże do różnych państw, spotykałem się i z rządzącymi, i z liderami opozycji. To są dobre reguły demokracji. Nigdy nie wiadomo, kto wygra następne wybory, więc te kontakty powinny być - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - To, że Cichanouska spotkała się i z prezydentem, i z premierem, a drugiej strony z Trzaskowskim - nie ma w tym absolutnie niczego ani złego, ani zdrożnego, ani niewłaściwego, a tylko zazdrość, zazdrosna złość marszałka Terleckiego - podkreślił Kwaśniewski. W jego ocenie Terleckim kierowały emocje i "postawa pisowska". - My jesteśmy w Polsce wszystkim, każdy, kto chce się spotykać z kimś innym, nie powinien tego robić - to jest działanie przeciwko nam. To jakiś rodzaj aberracji, który rozpowszechnia się w PiS-ie, wynikający z arogancji, tego, że długo rządzą, nie mają z kim przegrać - wyjaśnił były prezydent. - Terlecki jest, i ma na to zgodę Jarosława Kaczyńskiego, pisowskim chuliganem, bulterierem, który po prostu ma gryźć - podsumował gość Wirtualnej Polski.
Natalia Durman

N. Durman

Niepokojący sondaż WP dla PiS. Aleksander Kwaśniewski zwraca uwagę na szczegół
2:55

Niepokojący sondaż WP dla PiS. Aleksander Kwaśniewski zwraca uwagę na szczegół

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w minioną niedzielę, z największym poparciem do Sejmu wchodziłoby PiS (34,4 proc.) - wynika z sondażu United Survey na zlecenie Wirtualnej Polski. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma jednak poważną konkurencję w postaci opozycji. Drugie miejsce w wyborczym wyścigu zajęłoby ugrupowanie Szymona Hołowni Polska 2050 (23 proc); na najniższym stopniu parlamentarnego podium stanęłaby Koalicja Obywatelska (14 proc.). Badanie komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - PiS jest liderem i dowiezie tę pozycję lidera do kolejnych wyborów - co do tego nie ma dwóch zdań. Oni wygrają jako partia wybory, ale jednak wygrają z ilością głosów poniżej pułapu, który już mieli. To jest istotne. PiS-owi z takim wynikiem może wiele brakować do większości parlamentarnej - zwrócił uwagę Kwaśniewski. W ocenie byłego prezydenta wynik Hołowni to "dowód na zmęczenie obecną klasą polityczną". - Hołownia wygrywa wiele swoją osobowością, umiejętnością komunikowania się z ludźmi. Im więcej głosów ma Polska 2050, tym bardziej oznacza to zmęczenie i frustrację wyborców tym, co się na scenie politycznej dzieje - podkreślił Kwaśniewski. - Wynik KO jest dla nich sygnałem, że kryzys się pogłębia. Być może rzeczywiście trzeba tu jakiegoś wstrząsu, być może trzeba powrotu Donalda Tuska, choćby po to, by przez jakiś czas dać nadzieję tym wyborcom, przeciągnąć ponownie wyborców od Hołowni do KO - kontynuował były prezydent. - Gdyby wybory skończyły się takim wynikiem, jak mówi sondaż, mamy w Polsce nowy rząd. To nie jest zła wiadomość - podsumował gość Wirtualnej Polski.
Natalia Durman

N. Durman

Aleksander Kwaśniewski nie wyklucza dalszej współpracy PiS i Lewicy
1
3:03

Aleksander Kwaśniewski nie wyklucza dalszej współpracy PiS i Lewicy

- Myślę, że KPO to nie jest ostatnie słowo ze strony Lewicy, ale początek współpracy również w kontekście naszych projektów socjalnych i ekologicznych - stwierdziła w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk. Czy rzeczywiście do takiej współpracy między PiS a Lewicą dojdzie, między innymi podczas głosowania nad Nowym Ładem? - To zależy, o czym mówimy. Nie znamy dokładnie założeń tego Nowego Ładu, ale jeśli w tych propozycjach znajdą się kwestie np. podwyższenia kwoty wolnej od podatku, to ja myślę, że nie tylko PiS za tym zagłosuje. Jeżeli znajdą się kwestie pomocy dla osób uboższych, słabszych, to wszystko jest kanon programu Lewicy, wielokrotnie wyrażany przez nich. Takie elementy mogą się znaleźć - przyznał w programie "Newsroom" w WP były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Dodał jednak, że są istotne bariery tej "nowej koalicji", którą straszą liberalne media. - Z punktu widzenia SLD barierą nie do przejścia jest głęboki, radykalny, antykomunizm PiS-u i jego koalicjantów, który przejawia się choćby w tych ustawach dotyczących funkcjonariuszy dawnych służb. Dla Biedronia i Wiosny granicą nieprzekraczalną jest również bardzo radykalny stosunek do LGBT. Dla Razem, które moim zdaniem może mieć najwięcej punktów wspólnych z PiS w niektórych kwestiach socjalnych, barierą nieprzekraczalną są kwestie światopoglądowe. Tych różnic między tymi ugrupowaniami a PiS jest dużo więcej niż ewentualnych wspólnych głosowań. Istotą parlamentaryzmu, istotą demokracji jest to, że opozycja potrafi znaleźć ważne elementy dla Polski, żeby głosować razem z rządzącymi. Gdyby parlamentaryzm miał polegać na tym, że większość głosuje zawsze na tak, a opozycja zawsze przeciw, to ta instytucja wiele by na tym straciła, stałaby się atrapą. Parlamentaryzm oznacza spór, ścieranie się poglądów, poszukiwanie czegoś, co jest ponadpartyjne, co jest wspólnym interesem. Myśmy bardzo w ostatnich latach to zatracili, głównie ze względu na politykę PiS-u. Ja bym był za tym, by to wróciło i by w konkretnych kwestiach partie mogły wypowiadać się nie za PiS-em lub przeciw PiS-owi, ale za konkretną sprawą - stwierdził były prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu
3:11

Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu

- Bartłomieja Sienkiewicza bardzo cenię. Wielokrotnie wykazywał on spory analityczny talent, ale w tej kwestii zafiksował się partyjnie i mówi rzeczy nieroztropne. Polska to trochę więcej niż spór PiS-antyPiS. To nie tak, że każdy, kto zagłosuje w jakiejś sprawie z PiS-em, staje się zdrajcą. Taki język nie przystaje do intelektualisty, jakim jest Sienkiewicz. To dobre dla propagandysty partyjnego, a nie człowieka, który wie o polityce trochę więcej - mówił były prezydent Aleksander Kwaśniewski w programie "Newsroom WP", komentując sprawę głosowania nad Funduszem Odbudowy. Do jego słów Bartłomiej Sienkiewicz odniósł się w programie "Tłit". - Nie podzielam zdania pana prezydenta Kwaśniewskiego ws. zachowań Lewicy w ostatnim czasie. Jeśli ktoś stawia zarzut, że KO jest antyPiS, to ja chcę powiedzieć - tak, jesteśmy antyPiS, bo jesteśmy opozycją i naszą rolą jest wskazywanie błędów, porażek i klęsk rządzących - komentował. - Zarówno liderzy PO, jak i ruchu Szymona Hołowni dostawali od rządu propozycje rozmów nt. Funduszu Odbudowy. Nasze stanowisko było jasne: nie będziemy rozmawiać sami. W tym czasie Lewica, prowadząc negocjacje z innymi ugrupowaniami opozycyjnymi, za ich plecami dogadywała się z PiS-em. Mamy do czynienia z aktem jednoznacznej nielojalności, z sytuacją, która jest kuriozalna. Lewica rozbiła jakiekolwiek marzenia o jedności opozycji - stwierdził Sienkiewicz.
Natalia Durman

N. Durman