Donald Tusk (strona 223 z 380)

To byłaby sensacja. Reakcja na słowa Hołowni o Trzaskowskim i Tusku
2:35

To byłaby sensacja. Reakcja na słowa Hołowni o Trzaskowskim i Tusku

W programie "Tłit" Wirtualnej Polski przewodniczący klubu parlamentarnego KO Borys Budka został zapytany m.in. o to, czy Donald Tusk, jako kandydat na premiera, zostanie wymieniony na Rafała Trzaskowskiego. Polityk jeszcze przed odpowiedzią uśmiechnął się, po czym stwierdził, że jest to "rzecz naprawdę niebywała, że w demokracji parlamentarnej, przy jasnych zasadach, wciąż mówimy o bajkach, czy biblijnych przypowieściach". - Partia, która wygrywa wybory, wskazuje swojego kandydata. Ja chcę wrócić do normalności, kiedy lider partii jest premierem, a nie osoba: tak jak pan Morawiecki czy pani Szydło, która może z dnia na dzień być zmieniona i nie ma żadnej mocy politycznej - wskazał rozmówca Michała Wróblewskiego. - Polska potrzebuje silnego premiera - powiedział Borys Budka i dodał, że po wygranych wyborach KO w porozumieniu z partnerami wskaże kandydata na premiera. - Dla mnie to oczywiste, że jest to lider wygrywającej partii - dodał poseł. Borys Budka odniósł się także do słów Szymona Hołowni, który komentował doniesienia o wyborze Rafała Trzaskowskiego na kandydata na premiera. - To ja się mogę zastanawiać, czy Michał Kobosko będzie kandydatem na premiera partii Szymona Hołowni - odpowiedział Budka. - Ja lubię Szymona i nie chciałbym się wyzłośliwiać - zaznaczył gość WP. - Ja też mogę powiedzieć, że słyszałem, że w związku z tym, że spadli poniżej progu (w sondażach - przyp. red.), to partia Szymona Hołowni chce wybrać Michała Koboskę jako frontmena, ponieważ to zużyte ogniwo, jakim staje się Hołownia, musi zostać wymienione. To są bzdury - kontynuował polityk. - To jest też marzenie tych, którzy przegrali z Rafałem Trzaskowskim w prezydenckim wyścigu, aby umieścić go w roli premiera, a potem mieć otwarte wejście do kampanii - wskazał. Budka wyraził nadzieję, że obecny włodarz Warszawy będzie wciąż najlepszym kandydatem opozycji na prezydenta w kolejnych wyborach.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Emocje biorą górę. "To jest cyrk!". Hołownia uderza, Tusk na celowniku
4:02

Emocje biorą górę. "To jest cyrk!". Hołownia uderza, Tusk na celowniku

- Nie toniemy, nie nurkujemy - stwierdził w programie "Tłit" w WP Szymon Hołownia, lider Polska 2050. Odniósł się w ten sposób do pytania o spadek poparcia wyborców dla swojego ugrupowania. Przyznał jednak, że te wyniki go nie satysfakcjonują. Hołownia zapewnił, że chciałby odzyskać ten elektorat, który głosował na niego w wyborach prezydenckich. - Ludzi w sile wieku, którzy chcieliby w Polsce realnej zmiany i oni patrząc na ten cyrk, który odbywa się w polskiej polityce, na te rytualne zarzynanie się, podtapianie, tresowanie nawzajem, zaganianie, mówią, mamy swoje sprawy, jak nam zaproponujecie coś konkretnego, to wrócimy - relacjonował lider Polski 2050. - Czuje się pan tresowany przez Donalda Tuska? - zapytał gościa programu Patryk Michalski. - Mówię to oczywiście z pewnym przekąsem, ale wszyscy jesteśmy tresowani, choćby kwestią tej jednej listy. Jest już cały Kościół jednej listy, który już dorobił się swoich parafii, prasy parafialnej, ministrantów, akolitów, ewangelizatorów - mówił Hołownia. - Widać jak to zaganianie toporne, zaganianie nieracjonalne, zupełnie bezsensowne, przemocowe, oparte na pogardzie, rozlewa się po niektórych warszawskich mediach, po Twitterze - dodał. Dopytywany o konkretne nazwiska "członków tego Kościoła", nie odpowiedział wprost. - Uważam, że strategia, którą przyjął na pewnym etapie Donald Tusk, zaganiania nas wszystkich na jedną listę, jest strategią błędną, strategią, która prowadzi do tego, o czym ja z Donaldem Tuskiem rozmawiałem w listopadzie ubiegłego roku, co pokazały też badania, które PO robiła w grudniu, czyli wzrostu poparcia dla Konfederacji. Im bardziej będziemy próbowali zapędzić ludzi, którzy nie są stadem, do dwóch zagród, tym bardziej będzie rosła Konfederacja - ocenił. - Dzisiaj najważniejsze jest to, by ludzie po opozycyjnej stronie mieli wybór, mogli zdecydować, bo oni wtedy pójdą na wybory, a wtedy wynik Konfederacji będzie mniejszy. Jeżeli ona zostanie tym jedynym trzecim na polu, po pełnej konsolidacji dwóch bloków, to czeka nas nieszczęście - skwitował Szymon Hołownia.
Patryk Michalski Patryk Michalski