Bartłomiej Sienkiewicz (strona 6 z 17)

"Nienawidzi kobiet". Poseł PO użył mocnego słowa o Kaczyńskim
WIDEO

"Nienawidzi kobiet". Poseł PO użył mocnego słowa o Kaczyńskim

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że Polska będzie robić interesy z państwami Europy Zachodniej, jeżeli nie będą wytykać Polsce łamania praworządności. Patryk Michalski pytał Bartłomieja Sienkiewicza w programie "Tłit", czy to próba kupienia sobie świętego spokoju przez prezesa PiS. - Jarosław Kaczyński przyzwyczaił się do zorganizowanej politycznej korupcji w Polsce, a teraz chce to przenieść na arenę międzynarodową. Mówienie takich rzeczy to świadectwo prymitywizmu politycznego - stwierdził poseł PO. Patryk Michalski dopytywał polityka o wypowiedzi prezesa PiS uderzające w osoby LGBT. Poseł PO nazwał Kaczyńskiego na Twitterze incelem, czyli osobą żyjącą w niezamierzonym celibacie i nienawidzącą kobiet. - Z nienawiści do kobiet, która jest podszyta lękiem, tworzy swoją politykę. Istotą tych wypowiedzi jest z jednej strony frustracja i niechęć do kobiet, którą Jarosław Kaczyński dzieli z większością polskich biskupów i jest to połączone z cynicznym wyrachowaniem. Wyborcy PiS-u, którzy nie są twardym elektoratem, są zniechęceni do PiS-u. Są teraz utwardzani przerażającymi opowieściami o 12-letnich dziewczynkach, o kobietach, które piją i nie chcą mieć dzieci, o seksualizacji 5-latków. Cała ta opowieść jest o strachu. PiS-owi usuwa się grunt spod nóg i temu służą te komunikaty. To, że mówi to Jarosław Kaczyński, który systematycznie od początku sprawowania władzy w Polsce próbuje ograniczyć prawa kobiet, też nie jest przypadkiem. On tak naprawdę nienawidzi kobiet - tłumaczył Bartłomiej Sienkiewicz.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Nie rozmawia z politykami PiS. "Nie ma kuluarów. Wykluczają część Polaków z ojczyzny"
WIDEO

Nie rozmawia z politykami PiS. "Nie ma kuluarów. Wykluczają część Polaków z ojczyzny"

Bartłomiej Sienkiewicz przyznał w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, że nie rozmawia z politykami Prawa i Sprawiedliwości nawet w kuluarach. Patryk Michalski dopytywał go o powody. - O czym? W jakiej sprawie można współpracować z PiS-em? Z PiS-em nie mamy żadnych powodów do rozmów. Nie ma dogadywania się z PiS-em i rozmawiania w kuluarach. Jak mam rozmawiać z PiS-em, skoro to jest ugrupowanie, które dzień i noc mówi o tym, że nie jesteśmy Polakami? Jaka jest z nimi rozmowa? - pytał retorycznie Sienkiewicz. - Nie chodzi o mnie, chodzi o to, że jest to partia, która prowadzi jedną z najbardziej niszczących polityk, jaką można sobie wyobrazić w każdym kraju. To partia, która dzień i noc wyklucza część Polaków z własnej ojczyzny. Tu chodzi o konsekwencje tego rodzaju polityki dla całego społeczeństwa. Dlaczego mielibyśmy z nimi o czymkolwiek rozmawiać z kuluarach? Nie ma kuluarów z PiS-em - stwierdził poseł PO. Patryk Michalski zapytał także o słowa Zbigniewa Ziobry, który na Marszu Niepodległości stwierdził, że Donald Tusk powinien maszerować w Berlinie. - Odmawianie polskości Donaldowi Tuskowi to element, który w wypowiedziach Zbigniewa Ziobry pojawia się regularnie. Co ma pan do powiedzenia Ziobrze? - pytał prowadzący program. - Nie mam nic do powiedzenia Zbigniewowi Ziobrze. Przed chwilą mówiłem o takiej polityce. On jest najlepszym przykładem. O czym mam rozmawiać z tym panem? O tym, że Polska jest jedna? Że patriotyzm to wspólny mianownik? Że są rzeczy, których nie wolno wypowiedzieć, bo rozłamuje się wspólnotę? Myśli pan, że on tego nie wie? Wie. Jest cynikiem. Udział pana Ziobry (w Marszu Niepodległości - przyp. red.) był charakterystyczny. PiS bardzo pilnował, by nic nie wyrosło po prawej stronie. Wziął neonazistów i finansuje ich, by tę część sceny politycznej w pewnym sensie włączyć do siebie. A Ziobro robi wszystko, by PiS miał ekstremalne skrzydło po prawej stronie. To środowisko antyukraińskie i antyamerykańskie, które powtarza komunikaty propagandy rosyjskiej. Nikt im nie odmawia w demokratycznym państwie prawa do istnienia, ale to ludzie, którzy powinni pozostać na marginesie życia publicznego. Pan Ziobro ten margines wzmacnia w obawie przed Kaczyńskim - stwierdził poseł PO.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Nie chcieli z Kukizem. "Dramatycznie niewiarygodny"
WIDEO

Nie chcieli z Kukizem. "Dramatycznie niewiarygodny"

Koalicja Obywatelska i Lewica chcą odwołać Zbigniewa Ziobrę. Wcześniej oba ugrupowania nie chciały poprzeć wniosku o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości, który chciał wysunąć Paweł Kukiz. O powody Patryk Michalski pytał w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Bartłomieja Sienkiewicza, posła Platformy Obywatelskiej. - Pan poseł Kukiz jest tak dramatycznie niewiarygodny, że jego inicjatywy nie mają żadnej wartości politycznej. To oczywiste, że z tym człowiekiem nikt nie chce w Sejmie pracować. On jest sam - stwierdził Sienkiewicz. - Rząd mówi, że nie może wziąć tych pieniędzy (z Krajowego Planu Odbudowy - red.), daje do zrozumienia, że dlatego, że Zbigniew Ziobro się nie zgadza i wszyscy to widzimy. Chcemy pomóc rządowi wziąć pieniądze, które się Polakom należą. Mamy drożyznę, mamy rozkładające się państwo, brak pieniędzy na większość rzeczy i czeka na nas ponad 300 mld zł, których Kaczyński boi się wziąć, bo boi się utraty władzy. Niech wybierze: Polska czy jego władza - powiedział Sienkiewicz. - Każde z rozwiązań jest dobre, poza jednym: status quo. Ono jest takie, że bardzo zły minister sprawiedliwości, który rozłożył system sprawiedliwości w Polsce i równocześnie na Marszu Niepodległości razem z neonazistami mówi, że nam zagrażają dwie siły: Rosja i Niemcy. Ten szkodliwy minister mówi, że nie można wziąć KPO, bo trzeba cofnąć się w jego paranoidalnej reformie sądów - dodał. Patryk Michalski dopytywał o krytykę sądownictwa przez Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS może sugerować niepowodzenia Ziobry w kwestii reformy sądownictwa. - Istotą tego pytania jest to, czy Kaczyński ułoży się z Ziobrą. To test na to, jak to jest z tą Europą i Unią w myśleniu PiS. Zwracam uwagę na ostatnie wystąpienie Kaczyńskiego, który stwierdził, że wystąpienie z Unii byłoby moralnie słuszne. Oni mentalnie są poza Unią. Boją się to zrobić, bo wiedzą, że Polacy chcą być w Unii. To jest niepoważne państwo - stwierdził. Prowadzący program dopytywał swojego gościa, czy słyszał od posłów PiS o ewentualnym poparciu dla wniosku o odwołanie Ziobry. - W kuluarach nie rozmawiam z posłami PiS. Większość parlamentarna nie trzyma się na dwóch głosach. Proponuję nie rozmawiać o marginesach, tylko o 17 posłach Ziobry. Opozycja zagłosuje z PiS za odwołaniem Ziobry, dzięki czemu dostaniemy pieniądze z Unii w czasie kryzysu drożyźnianego i energetycznego - dodał były minister spraw wewnętrznych.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Kolejny kontrowersyjny wpis sędzi Pawłowicz. Sienkiewicz: po wyborach trzeba usunąć ją z Trybunału
WIDEO

Kolejny kontrowersyjny wpis sędzi Pawłowicz. Sienkiewicz: po wyborach trzeba usunąć ją z Trybunału

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz zamieściła w sieci przeróbkę rodzinnego zdjęcia Donalda Tuska z wnukami, które oglądają w telewizji kreskówkę. Zamiast bajkowych postaci na ekranie telewizora widać jednak zdjęcie Hitlera. "A który to jest Hitler...?" - napisała na swoim profilu sędzia TK. - Co powinien zrobić Donald Tusk? Gdzie jest granica takich zachowań? - pytał Patryk Michalski gościa programu "Tłit" w WP, posła KO, byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji Bartłomieja Sienkiewicza. - Ta granica już dawno została przekroczona. To jest przykład niesłychanego zalewu prymitywizmu, jaki PiS uruchomił w instytucjach państwowych - stwierdził Sienkiewicz. - Pyta się pan o rozwiązania. Przypomnę, że ta pani jest chroniona immunitetem sędziowskim. Jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Jedyną rzeczą, jaką można zrobić, to po wygranych wyborach usunąć ją z tego Trybunału i wtedy ją rozliczyć - dodał. Na pytanie, jak to zrobić, bo sędzia Krystyna Pawłowicz nie jest sędzią dublerem, przypomniał, że trwa na ten temat bardzo ciekawy spór prawniczy między prof. Marcinem Matczakiem a prof. Wojciechem Sadurskim. - Ja jestem zdania, że Trybunał Konstytucyjny jako organ państwowy nie istnieje i niezależnie, kto tam jest prawidłowo wybranym sędzią, a kto nim nie jest, Trybunału nie ma. To jest po prostu fikcja. Nie możemy stać się zakładnikami udawania, że fikcja jest prawem. Podzielam zdanie prof. Sadurskiego, że doszło do skażenia organu państwowego. On z mocy prawa powinien utracić swoją legalność i trzeba go zbudować od nowa - dodał poseł KO. Na uwagę, że takie rozwiązanie może być kontrowersyjne, odparł, że "wtedy będziemy mieć spór prawny". - Kiedy Jarosław Kaczyński zabrał się do rozmontowywania systemu ustrojowego Polski i w centrum tego sporu stanął Trybunał Konstytucyjny i to, co Kaczyński z nim zrobił oraz reforma polskich sądów, która miała podporządkować politycznie sędziów władzy, to na wszystkie zarzuty, jakie się w tej sprawie pojawiały wobec Kaczyńskiego, odpowiedź była jedna: to jest zwykły spór prawny. Otóż my zrobimy też zwykły spór prawny - zapowiedział Bartłomiej Sienkiewicz.
Violetta Baran Violetta Baran
Zatruta Odra. Sienkiewicz: w tej sprawie zrobiono wszystko, byśmy nie mogli znaleźć początku tej katastrofy
WIDEO

Zatruta Odra. Sienkiewicz: w tej sprawie zrobiono wszystko, byśmy nie mogli znaleźć początku tej katastrofy

Mija prawie miesiąc od pojawienia się pierwszych informacji o zatruciu Odry. Czy kiedykolwiek dowiemy się, co tak naprawdę się tam wydarzyło? Z takim pytaniem do gościa, posła KO Bartłomieja Sienkiewicza, byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji, zwrócił się prowadzący program "Tłit" WP Patryk Michalski. - W miarę upływu czasu od momentu tej katastrofy, możliwość odnalezienia faktycznych przyczyn i winnych maleje, a nie rośnie. Jest czymś niesłychanym, że mija miesiąc od początku największej katastrofy ekologicznej Polsce i nie wiemy nie tylko, kto zatruł Odrę, ale również czym ją zatruł - stwierdził Bartłomiej Sienkiewicz. Dopytywany, czy dopuszcza taką ewentualność, że zatrucie Odry mogło nastąpić z przyczyn naturalnych, odparł, że "on może dopuszczać wszelkie możliwości", ale to "państwo jest od tego, by nazwać rzeczy po imieniu i od szukania przyczyn". - Zwracam uwagę, że na początku tej katastrofy mieliśmy do czynienia ewidentnie z substancją chemiczną, a nie z przyduchą, brakiem tlenu, jakimiś złotymi algami, które się teraz pojawiły, wtórnie do tego, co się działo wcześniej - ocenił gość programu "Tłit. - To państwo okazuje się bezradne, ale zaczynam się zastanawiać, czy w tej bezradności nie ma jakiegoś głębszego zamysłu - stwierdził poseł KO. - Co ma pan na myśli? - dopytywał prowadzący program. - Wykonujemy te kontrole poselskie na poziomie województw i urzędów centralnych, jest kilkudziesięciu posłów w to zaangażowanych, ja byłem w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Byłem też na posiedzeniu sejmowej komisji, gdzie wysłuchałem opinii różnych organizacji społecznych zajmujących się tą kwestią i zaczynam nabierać podejrzenia, że to nie jest zwykły chaos w instytucjach państwowych, ich niedowład, taki rozkład państwa, który staje się powoli znakiem firmowym PiS, ale że w tym jest jakiś upór albo zamysł, żeby tej katastrofy nie wyjaśnić. I pewien ciąg zdarzeń zdaje się to potwierdzać - odparł były minister spraw wewnętrznych. Pytany o dowody na swoje przypuszczenia, odparł, że np. odmówiono sprawdzenia próbek pobranych na początku katastrofy. - Tych próbek nie ma, część dowodów została zniszczona, część instytucji nie przyjęła zgłoszeń. To jest trochę tak, jak ze śledztwem epidemiologicznym: żeby znaleźć ognisko choroby zakaźnej, trzeba działać jak najszybciej. Otóż w tej sprawie zrobiono wszystko, dosłownie wszystko, żebyśmy nie mogli znaleźć początku tej katastrofy - stwierdził Bartłomiej Sienkiewicz.
Violetta Baran Violetta Baran
Te słowa pogrążą Tuska? Jest jednoznaczny komentarz z PO
WIDEO

Te słowa pogrążą Tuska? Jest jednoznaczny komentarz z PO

W piątek rano Donald Tusk był gościem programu "Jeden na jeden" w TVN24. Użytkownicy aplikacji mobilnej TVN24 GO mogli usłyszeć przypadkowo fragment jego rozmowy z dziennikarką Agatą Adamek jeszcze sprzed rozpoczęcia programu na antenie telewizyjnej. - Demotywuje mnie świadomość, że będę musiał kandydować. To jest tak upiorna myśl, że ja będę tam z powrotem siedział... na tej Wiejskiej - stwierdził Tusk. W programie "Tłit" WP o wpadkę lidera zapytaliśmy posła KO Bartłomieja Sienkiewicza, byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji. Czy te słowa mogą negatywnie wpłynąć na wynik wyborczy Donalda Tuska? - pytał prowadzący program "Tłit" Patryk Michalski. - Nie, na pewno nie. Tym bardziej że on wczoraj powiedział, że właściwie może powtórzyć na różne sposoby to samo. Ten parlament, o czym ja wielokrotnie pisałem i w mediach społecznościowych, i w swoich felietonach, jest niesłychanie smutnym widowiskiem. No, co tu dużo mówić, to jest parlament Kukizów, Mejzów, korupcji politycznej i nieprawdopodobnego chamstwa, którego symbolem stał się wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki - stwierdził Bartłomiej Sienkiewicz. - To jest opowieść o tym, jaki ten parlament jest teraz. Jest naprawdę koszmarny. I wina za to w stu procentach jest po stronie PiS - dodał. Na uwagę, że słowa Tuska wykorzystuje już TVP, odparł: "A jest coś, czego TVP nie wykorzystuje?". - Proszę mi nie mówić, że stało się coś nadzwyczajnego, bo telewizja publiczna coś wykorzystuje. Telewizja publiczna wykorzystuje np. kilkaset razy wyrwane z kontekstu "für Deutschland" z przemówienia Tuska sprzed lat. Właściwie wszyscy się do tego przyzwyczailiśmy i traktujemy to jako zabawny greps, może niezbyt rozgarniętych chłopców. To jest świadome niszczenie wspólnoty Polaków, to jest wykluczanie Polaków z narodowości, to jest zbrodnia wobec narodu. Tak należy to traktować - ocenił Bartłomiej Sienkiewicz.
Violetta Baran Violetta Baran
W Polsce zimą zabraknie węgla? "Nie zrobiono w tej sprawie nic"
WIDEO

W Polsce zimą zabraknie węgla? "Nie zrobiono w tej sprawie nic"

Zimą czeka nas problem z węglem? Alarmują o tym eksperci i branża. Na polecenie premiera Jacek Sasin oraz polskie spółki muszą sprowadzić dodatkowe zapasy tego surowca, co jednak utrudnia przepustowość polskich portów. Czego mogą się spodziewać Polacy? - W tej sprawie, prawdę mówiąc, jest już mało nadziei. Ale trzymam kciuki, żeby jakimś rzutem na taśmę udało się dostarczyć jakieś dodatkowe dziesiątki ton węgla. Jesteśmy w sytuacji, w której grozi nam – co najmniej połowie gospodarstw indywidualnych – brak opału na zimę – powiedział w programie "Tłit" WP były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz (PO). – To jest modelowy przykład, jak rząd – koncentrujący się na walce z opozycją, na walce o władzę – kompletnie pozbawił się zdolności rządzenia. Ponieważ nie podjęto żadnej decyzji wyprzedzającej wiedząc o tym, że będzie wojna z Rosją. Od listopada był czas na to, żeby zakontraktować węgiel, dodatkowe zapasy – dodał. – Wiadomo było w pewnym momencie, że ten węgiel rosyjski nie będzie do Polski przyjeżdżał i efekt jest taki, że nie zrobiono w tej sprawie nic. Tak samo, jak z termomodernizacją (…). Rząd wziął pieniądze, które się nam należały z tej polityki opłat CO2, które powinny być przeznaczone na termomodernizację. 60 miliardów przeputał – znaczy: rozdał, przeputał, dał swoim, itp. I teraz, tuż przed zimą, premier Morawiecki wzywa: ocieplajcie domy. Przecież to jest jakiś horror. To jest taki dowód, że oni w ogóle stracili zdolność rządzenia – zaznaczył Sienkiewicz. – Problem polega na tym, że oni już nie są w stanie rządzić (…). Pan premier Morawiecki, okrzyknięty "posłem z Katowic" i "oszustem z Wrocławia" teraz ma pretensje, że składy węgla nie chcą kooperować, bo nie chcą dać się okraść – kontynuował. Czy mamy do czynienia z tzw. wojną węglową w rządzie? - PiS zachowuje się jak taki baca z kawału góralskiego, który piłuje gałąź, na której siedzi. Jak go turysta ostrzega, że nie z tej strony, on to ignoruje. Spada i mówi o tym turyście: to chyba był jakiś prorok. (…) W tej chwili ofiarą tej pułapki już nie został Mateusz Morawiecki, tylko miliony Polaków – wskazał gość WP.