Anita Czerwińska

Konsternacja po słowach rzeczniczki PiS. "Pan redaktor był łaskaw przekręcić"
WIDEO

Konsternacja po słowach rzeczniczki PiS. "Pan redaktor był łaskaw przekręcić"

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska winą za klęskę ustawy "lex Kaczyński" obarczyła opozycję. - To głosowanie jest niezbitym dowodem na to, że opozycja nie chce dyskutować nad rozwiązaniami, które pozwolą zwalczyć pandemię. Niestety opozycja nie dopuściła nawet do rozmów nad poprawkami - stwierdziła. Do jej słów nawiązał prowadzący program "Tłit" Michał Wróblewski. - Opozycja powinna podać się do dymisji? Bo, jak rozumiem, ona sprawuje rządy w tym kraju - pytał wiceministra infrastruktury z PiS Marcina Horałę. - Pan redaktor był łaskaw przekręcić słowa pani rzecznik. Pani rzecznik słusznie zauważyła, że opozycja, która od wielu miesięcy atakuje nas, że rzekomo za mało robimy, żeby walczyć z pandemią, kiedy pojawia się projekt ustawy, która daje nowe instrumenty do walki z tą pandemią, odrzuca go w pierwszym czytaniu. Tak się stało. To pokazuje hipokryzję ze strony opozycji - stwierdził polityk koalicji rządzącej. - Co do tego, że u nas, w naszym klubie, nie będzie w tej sprawie dyscypliny, bo jest to dla niektórych osób kwestia sumienia, kwestia światopoglądowa, i że jest pewne grono posłów, którzy nie popierają tych rozwiązań, było wiadome - podkreślił. Czy PiS podejmie kolejną próbę stworzenia i przeforsowania jakiegoś projektu antycovidowego przez Sejm? - Tego nie wiem, nie jestem członkiem kierownictwa klubu, nie wiem, jakie są plany. Być może nie zdążymy. Są tacy, którzy twierdzą, że Omikron jest ostatnią istotną falą pandemii - powiedział Horała.
Natalia Durman Natalia Durman
Wyrok TSUE. Komisja Europejska nie nałoży kar na Polskę? "Rzeczniczka PiS nie ma pojęcia, o czym mówi"
WIDEO

Wyrok TSUE. Komisja Europejska nie nałoży kar na Polskę? "Rzeczniczka PiS nie ma pojęcia, o czym mówi"

Polska nie zamierza zastosować się do orzeczenia TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Czy w tym kontekście mamy do czynienia z upadkiem państwa prawa? - Całkowicie. Polska zobowiązała się do przestrzegania prawa europejskiego. Najwyższym polskim prawem jest Konstytucja RP. Tylko że norma prawna nie wynika z jednego przepisu, ale buduje się ją również na podstawie art. 9, mówiącego, że Polska przestrzega umów międzynarodowych. (...) Nikt nie ma wątpliwości, że w przypadku ustaw dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnych sędziów Polska musi stosować się do orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE - komentował w programie "Newsroom WP" adw. Ryszard Kalisz, były minister spraw wewnętrznych i administracji. Prowadząca Agnieszka Kopacz przywołała słowa rzeczniczki PiS Anity Czerwińskiej, która przekazała, że rząd "nie przewiduje sytuacji", w której niezastosowanie się do wyroku TSUE może spotkać się z karami nałożonymi na Polskę. - Ona nie ma pojęcia, o czym mówi. Wystarczy przeczytać przepisy. Polska za niewykonanie orzeczenia TSUE będzie mogła być ukarana karą pieniężną. To jest normalne postępowanie egzekucyjne, nawet w wysokości 1 mln euro dziennie. Jak nie zapłacimy, to nie dostaniemy pieniędzy z UE. Nie dostaniemy tych środków, którymi chwalił się premier Morawiecki - tłumaczył były szef MSWiA.