Andrzej Duda (strona 137 z 380)

Duda przeciwny obowiązkowym szczepieniom? Prof. Marciniak: Toczy się gra na odrębność od rządu
2:30

Duda przeciwny obowiązkowym szczepieniom? Prof. Marciniak: Toczy się gra na odrębność od rządu

Prezydent Andrzej Duda podczas poniedziałkowej Rady Gabinetowej podkreślił, że jest "absolutnym przeciwnikiem obowiązkowych szczepień na COVID-19". - Ja tych słów nie rozumiem, ale można powiedzieć, że tu widzimy pewną konsekwencję, bo w trakcie kampanii wyborczej też były takie sygnały o jego ambiwalentnym stosunku do szczepień - komentowała w programie "Newsroom" WP prof. Ewa Marciniak, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego. - Dzisiaj słyszymy kontynuację tego sposobu myślenia. Ja myślę, że dla rządu priorytetem jest to, aby społeczeństwo się szczepiło w większej liczbie, niż obecnie. Od tego zależy, czy gospodarka będzie żyła, czy też będzie zamknięta. To jest prosty wybór. Doświadczenia różnych krajów właśnie pokazują, że być może będzie potrzebna jeszcze trzecia dawka szczepionki. (...) W tej sprawie istotne są również ruchy antyszczepionkowe, teorie podparte jakimiś wypowiedziami naukowców. To trochę krąży po Polsce. Nie bez znaczenia jest też sceptyczna postawa Konfederacji - podkreślała ekspertka. Prowadzący Patrycjusz Wyżga zauważył, że prezydent Andrzej Duda pełni urząd drugą kadencję i nie musi zabiegać o głosy wyborców. - Nie musi, ale może pokazywać odrębność od obozu rządzącego. Prawdopodobnie na tym mu zależy. Widzimy to w przypadku chociażby "lex TVN". Być może taka gra na odrębność się toczy - tłumaczyła prof. Marciniak.
"Lex TVN". Weto Andrzeja Dudy przesądzone? Prof. Sławomir Sowiński nie ma wątpliwości
4:19

"Lex TVN". Weto Andrzeja Dudy przesądzone? Prof. Sławomir Sowiński nie ma wątpliwości

Andrzej Duda po raz kolejny publicznie podzielił się swoimi wątpliwościach wobec nowelizacji ustawy medialnej. Czy prezydent jest gotów zawetować "lex TVN"? - Na to wygląda. Trudno sobie teraz wyobrazić, żeby po tych gestach i słowach, które prezydent Duda sformułował publicznie, podpisze obecny projekt ustawy, który trafił do Senatu, a za chwilę pewnie ponownie do Sejmu - komentował w programie "Newsroom" WP prof. Sławomir Sowiński, politolog z UKSW. - W momencie, gdy PiS sięgnął po ten polityczny werbel na początku lipca, w szeregach partii było mocne zamieszanie, większość parlamentarna nie była pewna. Los Jarosława Gowina nie był znany, do polskiej polityki wrócił Donald Tusk. Położenie na stole tego zaskakującego projektu miało przywrócić porządek w szeregach, zmobilizować posłów, policzyć szable. Pokazać, że Prawo i Sprawiedliwość jest partią zdecydowaną i twardą - tłumaczył ekspert. Prowadzący Patrycjusz Wyżga dopytywał o przegłosowaną poprawkę Konfederacji, na podstawie której Jacek Kurski mógłby w przyszłości stracić posadę w TVP. O dylemacie prezydenta w tej sprawie informowaliśmy w czwartek na łamach Wirtualnej Polski. - Być może jest to jeden z kolejnych powodów, dla których prezydent tę ustawę zawetuje. Ale nie sądzę, żeby ta poprawka była tutaj kwestią najistotniejszą. (...) Prezydent nie ma powodów do jakieś wielkiej sympatii do prezesa Telewizji Polskiej. Tak przynajmniej możemy się domyślać na podstawie działań z ubiegłego roku. Ale nie wydaje mi się, żeby ta kwestia była najważniejsza - podkreślił prof. Sowiński.