Andrzej Duda (strona 136 z 380)

Kaczyński o Dudzie. Rzecznik PO zareagował śmiechem. Bezlitosny komentarz
3
5:03

Kaczyński o Dudzie. Rzecznik PO zareagował śmiechem. Bezlitosny komentarz

Jarosław Kaczyński, odnosząc się do sugestii Andrzeja Dudy o zawetowaniu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji określanej jako "lex TVN", stwierdził w rozmowie z PAP, że prezydent "to nie jest osoba, której nie można przekonać". Słowa prezesa PiS komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski rzecznik PO Jan Grabiec. - Prezes Kaczyński, w sobie właściwy sposób, drwi z Andrzeja Dudy, trochę go ośmiesza. Przecież wiemy, że przez 6 lat nie podjął żadnej niezależnej decyzji, niezależnej od prezesa Kaczyńskiego. Jeśli miałoby dojść do weta, to na licencji PiS-u, na licencji udzielonej przez Jarosława Kaczyńskiego - stwierdził. W ocenie Grabca prezydent "stara się poprowadzić jakąś grę, próbuje zachować się jak polityk". - Chętnie poświeciłby niezależne media, by mieć wpływ na telewizję publiczną. Ale z drugiej strony nie chce być bezrobotny, myśli o karierze międzynarodowej. Trudno sobie wyobrazić, żeby prezydent skonfliktowany z partnerami w UE i USA robił karierę międzynarodową - zwrócił uwagę rzecznik PO. Pytany, czy wyobraża sobie Andrzeja Dudę jako np. sekretarza generalnego ONZ, odparł: "Nie wyobrażam sobie". - Przy tak wysokich stanowiskach trzeba mieć pewne umiejętności dyplomatyczne. Niestety pan prezydent Duda nie wykazał się takimi. Jeśli już, to ma niezwykłą sprawność w pozowaniu do zdjęć na tle windy czy schodów - stwierdził Grabiec. - Prezydent twierdzi, że ciągle się uczy, ale jak obserwuję te kolejne wpadki dyplomatyczne, nieporadność polityki prowadzonej przez Kancelarię Prezydenta, to zdaje się, że uczy się bardzo, bardzo wolno - podsumował.
Natalia Durman

N. Durman

Wicerzecznik PiS złośliwie o Gowinie. Przez wpis ws. Dudy i Merkel
2:23

Wicerzecznik PiS złośliwie o Gowinie. Przez wpis ws. Dudy i Merkel

Kanclerz Niemiec Angela Merkel w sobotę odwiedziła Warszawę. Podczas wizyty nie spotkała się z prezydentem Andrzejem Dudą. "Niemcy to nasz główny partner handlowy. Kanclerz Merkel, poza fatalną w skutkach decyzją w sprawie Nord Stream 2, na długie lata pozostanie najbardziej propolskim przywódcą niemieckim. Wyrządzanie jej despektów przy okazji pożegnalnej wizyty to nieznajomość geopolitycznego alfabetu" - ocenił były wicepremier Jarosław Gowin. Jego wpis komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. - Cieszy mnie biegłość Jarosława Gowina w geopolitycznym alfabecie. Już go widzę, jak te klocki ze znawstwem ustawia - mówił uszczypliwie. - Pani kanclerz Merkel spotkała się ze swoim odpowiednikiem, tzn. premierem Mateuszem Morawieckim. Żeby odbyło się spotkanie między jakimiś politykami, to wcześniej, według reguł ustalonych w dyplomacji, takie spotkanie musi być umówione. Takie spotkanie między urzędem kanclerskim Republiki Federalnej Niemiec a Kancelarią Prezydenta RP nie zostało umówione. Pani kanclerz miała swoją agendę, którą realizowała. Z kolei prezydent Duda jest w kontakcie z prezydentem Niemiec. Ostatnio odbyli prawie godzinną rozmowę telefoniczną. Wszystko działa swoim trybem. Robienie zagadnienia, że coś się nie zdarzyło, kiedy nie miało się zdarzyć, jest trochę rzeźbieniem - przekonywał Fogiel.
Natalia Durman

N. Durman

Prezydent Duda nie spotka się z kanclerz Merkel. Były ambasador RP: Granica nietaktu
6
3:02

Prezydent Duda nie spotka się z kanclerz Merkel. Były ambasador RP: Granica nietaktu

W sobotę w Polsce z wizytą będzie przebywać kanclerz Angela Merkel. Kto powinien spotkać się z szefową niemieckiego rządu? - Prezydent, Prezes Rady Ministrów, być może powinien być obecny również minister spraw zagranicznych, chociaż nie pamiętam, jak się nazywa - komentował w programie "Newsroom" WP Ryszard Schnepf, były wiceszef MSZ i były ambasador RP w USA. - Ja myślę, że dzieje się coś niedobrego, ponieważ na sferę osobistą, na granicę nietaktu przenosi się różnego rodzaju niechęci. Słyszymy o tym, że prezydent nie ma zamiaru spotkać się z kanclerz Merkel i byłoby to bardzo złym znakiem nie tylko na teraz, ale i na przyszłość. Angela Merkel, czy się ją lubi, czy nie, jest politykiem, który zrobił wiele dobrego dla Polski - tłumaczył dyplomata. Prowadzący Mateusz Ratajczak dopytywał, czy spotkanie prezydenta z kanclerzem nie byłoby złamaniem protokołu dyplomatycznego. - Na pewno nie. Przypomnę, że przy wcześniejszych wizytach to właśnie prezydent zabiegał o to, żeby kanclerz Niemiec, która jest najważniejszą osobą w państwie niemieckim, spotkała się również z nim. Teraz na pożegnanie dochodzi do ewidentnego nietaktu - przekazał Schnepf. - Myślę, że ten gest będzie miał znaczenie. Polityka niemiecka kieruje się pewnymi zasadami. (...) Nawet oponenci polityczni kanclerz Merkel ją szanują i znają jej wieloletni dorobek. To jest bardzo zły sygnał dla tych, którzy obejmą władzę u naszych sąsiadów - dodał.

MRM