"Są granice wolności słowa"

Wolność słowa nie oznacza nieograniczonego
prawa do publikowania wszystkiego i gdziekolwiek - uważa redaktor
naczelny "Tygodnika Powszechnego" ks. Adam Boniecki. Podobnego
zdania są: szefowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Krystyna
Mokrosińska i arabista prof. Janusz Danecki.

Odnieśli się w ten sposób do opublikowania w sobotniej "Rzeczpospolitej" karykatur Mahometa. "Rzeczpospolita" zamieściła dwa rysunki, które wzbudziły największe oburzenie. Na jednym z nich prorok apeluje do zamachowców-samobójców, by zaprzestali ataków, bo w niebie zabrakło już dla nich dziewic. Drugi przedstawia Mahometa z bombą w turbanie.

Dziennik w artykule "Wolność słowa nie jest prowokacją" podkreślił, że zachodnie gazety podzieliły się na te, które opublikowały karykatury Mahometa i te, które tłumaczą, dlaczego tego nie uczynią. "I jedne, i drugie podkreślają, że na tym polega wolność słowa" - zaznaczyła gazeta.

W komentarzu redakcyjnym redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Grzegorz Gauden podkreślił, że "po publikacji prywatnego dziennika w małym kraju europejskim (w Danii-PAP) państwa islamskie odwołują swoich ambasadorów i domagają się przeprosin od polityków".

"W wolność mediów w Europie usiłują ingerować politycy państw islamskich. Publicznie palone są flagi Danii, a terroryści grożą zamachami i porywaniem obywateli krajów, w których wolne i niezależne od państw dzienniki w imię solidarności opublikowały karykatury. Wolna prasa i wolne państwa nie mogą ulec temu szantażowi" - napisał Gauden.

Jak dodał, "Rzeczpospolita" zdecydowała się przedrukować karykatury "bo całkowicie odrzucamy metody, do których odwołali się islamscy przeciwnicy publikacji". "Wolności prasy trzeba bronić, także wtedy kiedy nie zgadzamy się z ich treścią" - podkreślił.

Według ks. Bonieckiego, są granice wolności słowa, określone przez prawo - dobra osobiste, uczucia religijne. Ks. Boniecki podkreślił, że jeżeli chodzi o szacunek dla czyichś uczuć religijnych, jest to nie tylko sprawa prawa, ale sprawa kultury. Robienie takich rzeczy jest zawsze wykroczeniem poza granice przyzwoitości - ocenił.

Krystyna Mokrosińska zaznaczyła, że konstytucja zapewnia wolność prasy, ale jednocześnie w art. 31 zobowiązuje do poszanowania wolności i praw innych ludzi. Nie wolno obrażać uczuć religijnych innych ludzi, konstytucja wyraźnie to określa - dodała szefowa SDP.

Przyznała, że jest katoliczką i byłoby jej przykro, gdyby ktoś kpił z jej wartości. Jej zdaniem, wolność nie może naruszać godności innych ludzi". "Interpretujmy to w taki życzliwy sposób - jesteśmy państwem tolerancyjnym, nie podsycajmy złości i nienawiści - zaapelowała.

Ks. Boniecki pytany, czy "Rzeczpospolita" dobrze zrobiła, publikując karykatury Mahometa, powiedział: To jest sprawa wyczucia redakcji. Są rzeczy, których - krytykując je - nie powinno się publikować, jeżeli jest to coś obrzydliwego, znieważającego, niewłaściwego.

Jak dodał, on sam nie zamieściłby tych rysunków w "Tygodniku Powszechnym". Wyobraźmy sobie, że rysunki przedstawiają Chrystusa na czele wyprawy krzyżowej, przebijającego dzidą jakiegoś mahometanina. Mnie by to zabolało, gdyby ktoś tak przedstawił Chrystusa - zaznaczył ks. Boniecki. W jego opinii, karykatury Mahometa mogą ranić uczucia muzułmanów.

Podobnego zdania są Danecki i Mokrosińska. Szefowa SDP uważa, że "Rzeczpospolita" źle zrobiła, drukując te karykatury. Dlaczego obrażać muzułmanów? Chyba nie zasłużyli sobie na to - podkreśliła.

Według prof. Daneckiego, publikując takie rysunki źle traktujemy inne religie, nie szanujemy cudzych religijnych i przekonań. To chyba jest złe, nieakceptowalne. Skoro sami muzułmanie mówią, że to ich obraża, to nie mamy nic innego do powiedzenia, jak tylko uznanie, że popełniliśmy błąd i dopuściliśmy się czegoś, co jest nieetyczne - ocenił arabista.

W jego opinii, wolność słowa jest czymś zupełnie innym. Obrażanie kogoś nie jest sprawą wolności słowa - zaznaczył. Jak wyjaśnił, muzułmanie nie uznają prezentowania postaci ludzkich w sztuce sakralnej.

Po drugie, mamy do czynienia z karykatura osoby, która cieszy się wielkim szacunkiem w świecie muzułmańskim. To tak, jakby robić karykaturę papieża, bo komuś się nie podoba, czy naigrywać się z krzyża - ocenił Danecki.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż
Maksymalne ceny paliw w piątek. Stawki wzrosły
Maksymalne ceny paliw w piątek. Stawki wzrosły
Działo się w nocy. Trump liczy na udział Putina w G20
Działo się w nocy. Trump liczy na udział Putina w G20
Amerykański żołnierz obstawił upadek Maduro. Wykorzystał tajną wiedzę
Amerykański żołnierz obstawił upadek Maduro. Wykorzystał tajną wiedzę
Zdecydowany krok Turcji. Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci
Zdecydowany krok Turcji. Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci