ŚwiatRopa nie tonie

Ropa nie tonie

19.11.2002 08:04


Z tankowca "Prestige", znajdującego się nieco ponad 150 km na południe od hiszpańskiego portu La Coruna w Galicji, wciąż wycieka ropa. Hiszpańskie radio podało, że prawdopodobnie pękł trzeci zbiornik. Statek wiózł do Gibraltaru ładunek 77 000 ton ropy - informuje Rzeczpospolita.

"Prestige" to liczący 243 metry długości, 26-letni tankowiec pływający pod tanią banderą Wysp Bahama, należący do greckiego armatora. Według najnowszych wiadomości wyrwa w prawej burcie tonącego od środy statku ma 50 metrów długości. Pęknięcie rozpoczyna się ok. 10 metrów poniżej linii zanurzenia. Tłusta plama ciągnie się pasem długości 150 km wzdłuż wybrzeża, w odległości ok. 36 km.

Wysoka fala uniemożliwia wypompowanie pozostałych w zbiornikach 70 tysięcy ton ropy. Istnieje obawa, że statek przełamie się na pół. Próbę wypompowania pozostającej jeszcze w zbiornikach tankowca ropy podjęła holenderska firma Smit Salvage. Grupy proekologiczne obawiają się, że w przypadku przełamania się "Prestige" do oceanu trafi cała zawartość zbiorników statku.

Według prezesa konfederacji stowarzyszeń rybaków w La Coruna, Estebana Lareo, plamy ropy zostały już rozerwane przez sztorm i rozlewają się na Atlantyku. Silny wiatr zachodni pcha je w kierunku wybrzeży.

Weterynarze już rozpoczęli akcję ratowania ptaków. Dotąd odnaleziono kormorany i rzadkie gatunki ptaków morskich, pokryte ropą, która uniemożliwia im lot. "Za kilka dni pojawi się znacznie więcej ptaków wyczerpanych i głodnych, szukających schronienia na lądzie" - powiedział Agencji Reutera Alberto Fernandez zajmujący się ratowaniem zwierząt na dotkniętym katastrofą ekologiczną wybrzeżu.

Hiszpański rząd już zapowiedział, że ok. 700 rybaków i hodowców skorupiaków otrzyma pomoc materialną od państwa. Regionalne władze powołały również 35-osobową ekipę specjalistów - biologów, ichtiologów i weterynarzy, którzy mają kierować akcją ratowania i ochrony zwierząt zagrożonych wyciekającą ropą. (reb)

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także