Trwa ładowanie...
d1xd9q4

Couchsurfing - coś więcej niż tylko wakacje z darmowym noclegiem

Lecisz do Rzymu, ale zamiast płacić za hotel czy hostel, nocujesz za darmo u jednego z mieszkańców, który chętnie cię oprowadzi po mieście i zapozna z miejscami, których próżno szukać w przewodnikach. Brzmi wspaniale, ale trzeba zachować ostrożność.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Magda Futyma wśród ludzi goszczących ją w Bochum.
Magda Futyma wśród ludzi goszczących ją w Bochum. (archiwum Magdy Futymy)
d1xd9q4

13 lat temu Amerykanin Casey Fenton założył stronę Couchsurfing.org, na której każdy mógł zamieścić ogłoszenie o tym, że oferuje darmowy nocleg w swoim mieszkaniu innym użytkownikom serwisu. Portal był adresowany do miłośników podróżowania - chodziło o to, aby członkowie społeczności mieli możliwość tańszego zwiedzania świata, a przy okazji poznania innych użytkowników.

Dziś Couchsurfing.org to miliony użytkowników, dzięki czemu za darmo można przenocować niemal wszędzie. Z ofert takich noclegów korzystają głównie osoby młode, którym ewentualne niewygody nie przeszkadzają, a podróżowanie to dla nich nie tyle zwiedzanie obowiązkowych zabytków danego miasta, co przede wszystkim przygoda.

Nocowanie za jeden uśmiech od Berlina aż po Rio

d1xd9q4

- Po raz pierwszy usłyszałam o couchsurfingu, będąc na Erasmusie w Kopenhadze. Chodziłam wtedy na cotygodniowe spotkania dla podróżników, spotykałam się z osobami, które odwiedzały miasto i zabierałam je na kawę oraz spacery po centrum - opowiada Wirtualnej Polsce Wiola Sterczewska, autorka bloga Starczewska.com. - Kiedy przeprowadzałam się z jednego mieszkania do drugiego, przez kilka dni nie miałam gdzie się zatrzymać - jedna umowa o wynajem kończyła się 20 maja, a druga zaczynała 25. Koleżanka poleciła mi skorzystać z couchsurfingu, zwłaszcza, że miałam już kilka dobrych referencji od osób, które poznałam wcześniej. To była dla mnie też okazja, żeby poznać więcej Duńczyków. Moim hostem (gospodarzem - przyp. red.) był Peter. Pamiętam, że przyniosłam mu sześciopak piwa i rozmawialiśmy o podróżach. Ja wtedy nie byłam prawie nigdzie, on odbył podróż dookoła świata. Miło wspominam to spotkanie, ponieważ to właśnie on zainspirował mnie do podróżowania częściej i podróżowania samotnie - dodaje.

Starczewska przyznaje, że dziś niemal wszędzie podróżuje, korzystając z noclegów oferowanych przez użytkowników couchsurfing.com. W ten sposób nocowała już m.in. w trakcie swoich podróży do Pragi, Berlina, Stambułu, Lublany, a nawet Rio de Janeiro i Buenos Aires. Sama także oferuje nocleg w miejscu, gdzie akurat mieszka, np. obecnie przebywa w Portugalii na Wolontariacie Europejskim EVS. W jego trakcie przyjęła pod swój dach Hadriana z Hiszpanii i Deona z Australii.

Couchsurfing to nie tylko nocleg za darmo

Magda Futyma prowadzi bloga Stopempoprzygode.blogspot.com i jak już sama nazwa wskazuje, opisuje na nim swoje podróże odbywane głównie autostopem. Dla takiej formy podróżowania couchsurfing wydaje się kolejnym krokiem, który pozwala obniżyć koszty wyprawy.

d1xd9q4

- Gdy nie płacimy ani za podróż, ani za nocleg, koszty wyjazdu są naprawdę minimalne - przyznaje w rozmowie z Wirtualną Polską. - Ale tak naprawdę nie można couchsurfingu traktować wyłącznie w kategoriach noclegu za darmo. Osoba, która nas gości, liczy, że spędzimy z nią trochę czasu, pokaże nam miasto, wybierzemy się wspólnie na piwo czy kolację. Wypada być miłym, okazywać zainteresowanie hostowi - dodaje.

W dobrym tonie jest przywiezienie osobie, która nas gości, jakiegoś prezentu z Polski - paczki krówek, ptasiego mleczka albo polskiego piwa. Wypada też zapłacić za wspólną kolację czy piwo.

Magda Futyma dzięki couchsurfingowi nocowała za darmo w Niemczech, Norwegii, Holandii czy Słowenii. Po kilku takich podróżach poczuła, że powinna się jakoś odwdzięczyć i sama zamieściła ogłoszenie, że oferuje nocleg u siebie w Krakowie i nie żałuje.

- Nocowali u mnie Niemcy, Francuzi, Belgijka, chłopak z Anglii, a nawet Singapurczycy. Z wieloma osobami utrzymuję później kontakt, piszemy co jakiś czas do siebie, albo wysyłamy życzenia na święta - opowiada.

d1xd9q4

Gdy gospodarzem jest samotny Włoch, a gościem samotna Polka

Blogerka przyznaje, że couchsurfing może budzić pewne obawy, bo nigdy nie wiadomo, na kogo się trafi, czy złapie się z tą osobą odpowiedni kontakt. Trzeba jednak pamiętać, że z gospodarzem, który nas ugościł nie trzeba spędzać całego wolnego czasu, wystarczy ustalić swoje wzajemne oczekiwania.

- Na co dzień studiuję, więc zaznaczam w ogłoszeniu, że mogę kogoś przenocować, ale niestety w ciągu dnia nie mogę z nim spędzać czasu, ale np. chętnie wybiorę się wieczorem na piwo czy coś takiego - wyjaśnia.

Sama do tej pory miała szczęście i nie spotkała ją żadna przykra sytuacja. Tego samego nie może powiedzieć Wiola Starczewska, która przeżyła niemiłą przygodę w Rzymie.

d1xd9q4

- Marco postawił na stół butelkę wina i ugotował makaron. No, bardzo przyjemnie było mi jeść to spaghetti i popijać wino w towarzystwie przystojnego Włocha, ale nie za bardzo miałam ochotę na randkę - opisuje. - Marco poszedł spać sam i był tym faktem bardzo zawiedziony. Tak zawiedziony, że następnego dnia oznajmił mi, że musi jechać zająć się swoją chorą siostrą i zostanie tam na noc. W związku z tym ja muszę znaleźć sobie hostel. Na już. Teraz ja byłam zawiedziona, bo w e-mailach pytałam go, czy mogę zostać na weekend, a w poniedziałek przeniosę się do hostelu, a on, że "tak, tak". Oczywiście, że tak, ale na jego warunkach, a jeśli nie stało się to, do czego dążył, to bez skrupułów może powiedzieć mi "cześć". Czy chora siostra istniała naprawdę? Nie chciałam już wnikać, zabrałam plecak i pojechałam do centrum zła, że tracę pół słonecznej niedzieli na szukanie noclegu - dodaje, zaznaczając jednak, że to wyjątek. Mieszkała też u mężczyzn w Buenos Aires, Rio de Janeiro czy Berlinie i nie spotkało ją nic
podobnego.

Jak uniknąć takich sytuacji? Obie nasze rozmówczynie radzą dokładnie przejrzeć profil osoby, która zamierza nas przenocować lub którą przyjmujemy pod swój dach. Nie chodzi tylko o dwuznaczne propozycje, ale też o sytuacje, w której ktoś zapewnia, że chętnie nas ugości, a na miejscu nie pojawia się w umówionym miejscu i nie odbiera telefonu, zostawiając nas na lodzie.

- Jeśli szukamy hosta za granicą radziłabym również, aby sprawdzić czy ta osoba ma referencje zarówno jako gospodarz, jak i gość. Z doświadczenia wiem, te osoby są bardziej odpowiedzialne i obyte z portalem, na pewno nas nie zawiodą - zwraca uwagę Starczewska.

Obie podróżniczki podkreślają, że couchsurfing nie jest dla wszystkich. To propozycja przede wszystkim, dla tych, którzy chcą poznać nie tyle atrakcje turystyczne danego miejsca, co jego mieszkańców - ich zwyczaje, kulturę, kuchnię, czy sposób spędzania wolnego czasu.

d1xd9q4

- W Paryżu zamiast spędzić dzień w Luwrze, jeździłam z moim hostem jego vespą po zakupy. Zdecydowanie miałam więcej frajdy z tego jeżdżenia motorem i wybierania francuskich serów w supermarkecie. Nie żałowałam, że jako turystka powinnam być teraz w Luwrze - wspomina Wiola Starczewska.

Wszystko zatem zależy od tego, czego oczekujemy od wyjazdu do danego miasta.

Czytaj więcej informacji z Twojego regionu.

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem zdarzenia? .

d1xd9q4

Podziel się opinią

Share
d1xd9q4
d1xd9q4