WAŻNE
TERAZ

Trump podwyższy cła na samochody z Unii Europejskiej. Jest decyzja

Będzie można pędzić w domu?

Na razie produkowane potajemnie, na imprezy,
wesela, czy na poczęstunek dla turystów, wkrótce mogą być już
całkiem legalne. Mowa o wyrabianych od lat polskich przysmakach "z
procentami", których na Śląsku nie brakuje - pisze "Dziennik
Zachodni". Zresztą, nie tylko tam. Dlatego ministerstwo rolnictwa i finansów zastanawia się nad zalegalizowaniem wyrabianego domową metodą alkoholu.

Piotr Kohut to góral z krwi i kości, hoduje owce, produkuje sery, a jednocześnie jest szefem Oddziału Górali Śląskich i właścicielem bacówki w Koniakowie. Przyznaje, że góralskie spiżarnie na halach kryją wiele tajemnic.

Zastrzegam, że ja zajmuję się tylko serami i owcami, a o alkoholach wiem tylko ze słyszenia - śmieje się Kohut. I nic dziwnego, bo przecież w Polsce produkcja bimbru nawet na własny użytek jest nielegalna i grozi sankcjami karnymi. Inna sprawa, że każdy region kraju ma swój wysokoprocentowy rarytas, z którego jest dumny.

Górale ze Śląska pod tym względem nie są gorsi od swoich kolegów choćby z Podhala. Co cieszy góralskie podniebienia najbardziej? Śląsk słynie z mocnej śliwowicy. Jej mocny smak znają turyści, którzy zatrzymują się na Podbeskidziu. Kieliszeczek takiej naleweczki postawi każdego na nogi.

Górale robią też miodunkę, jak sama nazwa wskazuje na miodzie, według najstarszych receptur przekazywanych z dziada pradziada. Robią także wódkę z żentycy. Niejedna bacówka dawniej zataczała się po jej spożyciu - uśmiecha się Kohut.

Swoje przysmaki mają inne regiony Polski. Samogon z Mazur ma swoją historię, słynne są nalewki górali z Podhala. Obecnie zalegalizowanie domowej produkcji to droga przez administracyjną mękę, a uzyskanie pozwoleń potrzebnych do handlu jest praktycznie niemożliwe. Dlatego ministerstwo rolnictwa i finansów zastanawia się nad zalegalizowaniem wyrabianego domową metodą bimbru.

Przyznaję, że jest powołany zespół ekspertów, który rozważa taką propozycję - powiedział gazecie Dariusz Goszczyński, dyrektor departamentu biura oznaczeń geograficznych i promocji w Ministerstwie Rolnictwa.(PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zełenski: ataki w głąb Rosji przyniosły jej co najmniej 7 mld dol. strat
Zełenski: ataki w głąb Rosji przyniosły jej co najmniej 7 mld dol. strat
Zawaliła się część kamienicy w Łowiczu. Trwa przeszukiwanie gruzowiska
Zawaliła się część kamienicy w Łowiczu. Trwa przeszukiwanie gruzowiska
Nawrocki powoła Radę ds. Konstytucji. Tusk krótko skomentował pomysł
Nawrocki powoła Radę ds. Konstytucji. Tusk krótko skomentował pomysł
Iran przesłał nową propozycję. Negocjacje z USA trwają
Iran przesłał nową propozycję. Negocjacje z USA trwają
Tragiczny wypadek. Zderzyły się dwa motory
Tragiczny wypadek. Zderzyły się dwa motory
Olbrzymie koszty wojny z Iranem. Mogą być dużo wyższe niż przyznają to USA
Olbrzymie koszty wojny z Iranem. Mogą być dużo wyższe niż przyznają to USA
Kolejne weta Nawrockiego. Kancelaria tłumaczy
Kolejne weta Nawrockiego. Kancelaria tłumaczy
Dramat w urzędzie gminy. Napastnik trafił do aresztu
Dramat w urzędzie gminy. Napastnik trafił do aresztu
Wewnętrzne spory reżimu ajatollahów. Abbas Aragczi u progu dymisji
Wewnętrzne spory reżimu ajatollahów. Abbas Aragczi u progu dymisji
Czas skończyć z kościelną obsesją seksu [OPINIA]
Czas skończyć z kościelną obsesją seksu [OPINIA]
Sprawa śmierci ojca Ziobry. Zbliża się termin rozprawy
Sprawa śmierci ojca Ziobry. Zbliża się termin rozprawy
Senator PiS przekroczył prędkość. Stracił prawo jazdy
Senator PiS przekroczył prędkość. Stracił prawo jazdy