Trwa ładowanie...
d1kzia1
d1kzia1
TVP

Beata Szydło w Kuźnicy Grodziskiej: wszyscy mówili, że mieszkańcom Kuźnicy nie da się pomóc, ja mówię, że się da

• Beata Szydło spotkała się z przedstawicielami mediów w Kuźnicy Grodziskiej
• Premier odpowiadała na pytania dotyczące m.in. ustawy o służbie cywilnej
• Sporą część wystąpienia poświęciła mieszkańcom Kuźnicy
• Szydło: mieszkańcy mają konkretny problem - nie mają wody od pół roku
• Premier odniosła się również do decyzji RE ws. Polski
• Skomentowała też sprawę wycofania spotów o segregacji śmieci
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d1kzia1

Na początku konferencji Beata Szydło mówiła o sytuacji w Kuźnicy. - Dostaliśmy list od mieszkańców, nie mogliśmy zostawić ich bez pomocy. Jesteśmy w Kuźnicy, bo jej mieszkańcy mają konkretny problem - nie mają wody od pół roku. Słusznie zauważają, że władza jest po to, żeby służyć obywatelom i to jest nasz obowiązek. Jeżeli jest problem, jest kłopot, szukajmy rozwiązania co można zrobić, żeby ludziom pomóc. To jest nasz obowiązek: polityków, rządu, samorządów - powiedziała premier.

Dodała, że po tym, jak prośba mieszkańców Koniecpola do niej dotarła, zwróciła się do wojewody śląskiego, który bardzo szybko zareagował. - W tej chwili są już środki przeznaczone na przygotowanie planu inwestycyjnego, projektu budowy wodociągu; przeznaczamy pieniądze na to, by ten wodociąg był wybudowany, by gmina Koniecpol miała wodę, bo jest gminą, która leży w środku Europy i jest częścią Unii Europejskiej - powiedziała Szydło.

d1kzia1

Według premier "to są te realne problemy, którymi powinni zajmować się politycy". - Dzisiaj toczą się w Polsce różne spory polityczne, niektórzy politycy zamiast zajmować się realnymi problemami Polaków, zajmują się dyskusją o samych sobie albo obrażają się na całą rzeczywistość, obrażają się na rzeczywistość powyborczą i na to, że w demokratycznych wyborach Polacy zdecydowali, że to PiS i Zjednoczona Prawica będą tworzyły rząd - mówiła.

Pytana o szczegóły inwestycji w gminie Koniecpol, odpowiedziała, że "najpierw musi zostać wykonany projekt i dopiero potem na podstawie projektu i kosztorysu będzie można ocenić, ile ta inwestycja będzie kosztowała". Mówiła, że gmina Koniecpol jest w trudnej sytuacji i dlatego "ta inwestycja zostanie zabezpieczona przynajmniej w 80 proc.".

"Rozmowa Bury-Kwiatkowski kwintesencją fikcji"

d1kzia1

Premier odpowiadała też na pytania dziennikarzy. Jedno z nich dotyczyło zmian w ustawie o służbie cywilnej. - Ustawa została zmieniona, żeby polepszyć pracę polskich instytucji i urzędów. One mają być otwarte na obywateli, nie mogą być skostniałe. Nie może być tak jak tutaj, w Koniecpolu, gdzie mieszkańcy odbijali się od urzędniczej ściany. Poprawa funkcjonowania - taki był wyłącznie cel tej ustawy. Otwieramy się na nowych ludzi na nowych fachowców. Przecież konkursy, które były organizowane, były fikcją. Jak przypomnicie sobie państwo rozmowę szefa NIK z Janem Burym, to była to kwintesencja tej fikcji - mówiła Szydło.

"Europa nie powinna się zajmować Polską"

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy postanowiło na sesji zimowej nie przeprowadzać debaty na temat funkcjonowania instytucji demokratycznych w Polsce. Wniosek w tej sprawie nie uzyskał wymaganych dwóch trzecich głosów.

Premier Beata Szydło powiedziała, że cieszy się, iż udało jej się przekonać Europę, że Polska nie jest problemem, którym powinna się dziś ona zajmować. Tak premier odniosła się do decyzji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

d1kzia1

- Dziś Rada Europy podjęła decyzję, że jednak nie będzie zajmować się dyskusją o Polsce. Bardzo się cieszę, że udało mi się przekonać i że problem Polski nie jest dziś problemem, którym powinna dziś zajmować się Europa. Europa dzisiaj powinna się zajmować realnymi problemami - powiedziała premier, odnosząc się do poniedziałkowej decyzji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, by nie przeprowadzać debaty nt. Polski.

Do takich realnych problemów zaliczyła m.in. problem migracji i utrzymania strefy Schengen, która - jak podkreśliła - "jest niezwykłą wartością UE". Szefowa rządu dodała, że debaty na temat Polski "zostały wywołane" i są niepotrzebne. Premier dodała, że politycy opozycji "zamiast zajmować się realnymi problemami Polaków wolą skarżyć się w Europie na to, że przegrali wybory".

Powstaną nowe województwa? Szydło: nie pracujemy nad tym

Rząd obecnie nie pracuje nad powołaniem jakiegokolwiek nowego województwa - zapewniła premier Beata Szydło pytana o plan stworzenia województwa częstochowskiego. Dodała, że jeśli pojawią się tego typu inicjatywy obywatelskie, wówczas rząd je rozważy.

d1kzia1

- Rząd w tej chwili nie pracuje nad zmianą administracyjną kraju. Nie ma w tej chwili w agendzie rządu prac nad powołaniem jakiegokolwiek nowego województwa - powiedziała Szydło.

Szefowa rządu podkreśliła, że "tego typu inicjatywy" powinny mieć charakter obywatelski. - Jeżeli taka inicjatywa się pojawia, wówczas naszym obowiązkiem jest się nad nią zastanowić. Na razie takich prac rząd nie prowadzi - dodała Szydło.

Temat odtworzenia woj. częstochowskiego podnieśli w kampanii wyborczej politycy Prawa i Sprawiedliwości. Przeciwny tej idei jest marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa (PO). W ubiegłym tygodniu szef częstochowskiego okręgu Prawa i Sprawiedliwości poseł Szymon Giżyński zapowiedział w rozmowie z PAP, że prace nad utworzeniem woj. częstochowskiego zaczną się prawdopodobnie jeszcze w tym roku, a zakończą w obecnej kadencji Sejmu.

Spot dla Ministerstwa Środowiska

d1kzia1

Szefowa rządu została także zapytana o wycofanie przez Ministerstwo Środowiska spotów promujących segregację śmieci. Zaznaczyła, że spot kosztował aż 4 mln zł. - Dla mnie jest bulwersujące to, że nie ma pieniędzy na budowę wodociągu w gminie Koniecpol, a są pieniądze na realizację takich spotów. To pokazuje oderwanie poprzedniej władzy od spraw polskich obywateli, bo przypomnę, że ten spot został zrealizowany decyzją poprzedniego ministra środowiska. Wydawano 4 mln zł na realizację spotu o segregacji śmieci, a brakowało pieniędzy na budowę wodociągu w Koniecpolu. Taka była rzeczywistość - stwierdziła premier.

Dodała, że rząd będzie prowadzić akcje informacyjne "w ważnych sprawach", ale nie za tak ogromne pieniądze. - Pieniądze publiczne będziemy wydawać z sensem, będą one trafiać tam, gdzie są rzeczywiście potrzebne - powiedziała Szydło.

Ministerstwo środowiska poinformowało w piątek, że zrezygnowało ze względów ekonomicznych oraz ideologicznych z emisji spotów promujących segregację odpadów. W reklamach występują kucharz i restaurator Wojciech Modest Amaro oraz teatrolog i krytyk kulinarny Maciej Nowak. Wiceminister Sławomir Mazurek przekonywał, że spot w miękki sposób lokował ideologię gender. Mówił, że osoba tam występująca jest "w pewnym ruchu, który promuje ideologię, która jest sprzeczna z tradycją". - I to jest ideologia gender - mówił.

d1kzia1

Podziel się opinią

Share
d1kzia1
d1kzia1