12 osób oskarżonych w sprawie "obozów pracy" we Włoszech

Akt oskarżenia przeciwko dwunastu osobom, oskarżonym w sprawie tzw. obozów pracy we Włoszech, przekazała krakowska prokuratura do sądu.

SKOMENTUJ

Jak poinformował zastępca prokuratora okręgowego w Krakowie Krzysztof Urbaniak, dziesięciu osobom zarzucono działalność w międzynarodowej grupie przestępczej, czerpiącej zyski z handlu ludźmi pod pozorem organizowania wyjazdów do prac sezonowych w rolnictwie na terenie Włoch. Proceder objęty zarzutami dotyczy lat 2002 - 2006. Dwie osoby odpowiedzą za oszustwa.

Wśród oskarżonych znajdują się osoby, które werbowały chętnych do pracy i pobierały opłaty. Zajmowały się także organizowaniem transportu do Włoch, ponieważ większość z nich to właściciele bądź współpracownicy firm transportowych.

W sprawie ustalono 500 pokrzywdzonych osób, przesłuchano 700 świadków.

Jak poinformował prok. Urbaniak, ostatni akt oskarżenia w tej sprawie, obejmujący zarzutami 14 osób, zostanie skierowany do sądu we wrześniu. Znajdzie się w nim 3 szefów tej grupy przestępczej (czwarty odpowiada we Włoszech). Liczba pokrzywdzonych wzrośnie do 600 osób.

Jak ustaliła prokuratura w toku śledztwa, istniały dwa poziomy organizacji przestępczej. Pierwszy - to osoby, które zamieszczały w prasie oferty zatrudnienia we Włoszech przy zbiorach warzyw i owoców, następnie organizowały transport, poprzez przeważnie własne duże firmy transportowe, głównie z terenu Podkarpacia, i pobierały opłaty przed wyjazdem.

Drugi poziom dotyczył organizacji pracy na plantacjach i dozór nad zwerbowanymi pracownikami. Członkowie grupy działali tam w oddzielnych komórkach, nadzorujących różne plantacje. Poszczególne komórki utrzymywały kontakty między sobą i z plantatorami, przenosiły pracowników, pilnowały ich, zastraszały, biły.

Jak powiedział prok. Urbaniak, mechanizm werbunku był prosty: ukazywało się ogłoszenie w prasie z numerem telefonu, zmienianym do każdej tury chętnych. Liczbę pracowników dopasowywano do zamówień z Włoch. Organizatorzy podawali fałszywe nazwiska, początkowo wykorzystywali fikcyjne umowy, zawierające nawet błędy ortograficzne, potem tylko zasłaniali się fikcyjnymi zleceniami na transport od nieistniejących firm, by ukryć swój udział w oszustwie.

Chętnych do pracy wozili w porze nocnej, by nie mogli się zorientować, gdzie są. Pozorowali nawet awarie, by przybyć na miejsce w nocy. Na miejscu pobierali opłaty, zabierali paszporty, kwaterowali w urągających warunkach, tworzyli spiralę długów, zastraszali, bili.

O Polakach pracujących we Włoszech zrobiło się głośno w lipcu 2006 roku, gdy w regionie Apulia na południu kraju uwolniono 119 Polaków, przetrzymywanych w bardzo ciężkich warunkach i pracujących na plantacjach za minimalne stawki.

Włoscy karabinierzy przeprowadzili akcję w okolicach Bari i Foggi, a polscy policjanci na terenie województw: podkarpackiego, małopolskiego, śląskiego i lubelskiego. Operację pod kryptonimem "Ziemia Obiecana" koordynowała specjalna komórka "ROS" - karabinierów w Rzymie oraz centralny zespół do walki z handlem ludźmi w Komendzie Głównej Policji w Warszawie. W wymianie informacji pomagały Europol i Interpol. Śledztwo w sprawie zmuszania Polaków do niewolniczej pracy we Włoszech prowadzą prokuratura krakowska i prokuratura w Bari.

Na początku stycznia krakowska prokuratura oskarżyła 26-letniego Roberta W. o udział w grupie przestępczej zajmującej się werbunkiem osób do pracy w "obozach pracy" we Włoszech i oszukanie 300 osób. Akt oskarżenia w jego sprawie skierowała do Rzeszowa. Pod koniec stycznia o oszustwo 16 osób w tej samej sprawie oskarżyła 26-letniego Marcina M. Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego w Strzyżowie na Podkarpaciu.

Tydzień temu, w piątek, przed sądem w Bari (Włochy) rozpoczął się pierwszy proces w sprawie tzw. obozów pracy. W procesie oskarżone są 23 osoby, w tym 19 Polaków, a także Włosi i Ukraińcy. Sądzeni w tym procesie Polacy to ci, którzy maltretowali swych rodaków i zostali zatrzymani podczas akcji rozbicia "obozu pracy" koło Foggii w lipcu zeszłego roku, a także nieuczciwi pośrednicy, aresztowani w Polsce i następnie przekazani włoskiemu wymiarowi sprawiedliwości.

Źródło artykułu:

Wybrane dla Ciebie

Ciężarna mieszkała w namiocie. Nie chciała zostawić chłopaka
Ciężarna mieszkała w namiocie. Nie chciała zostawić chłopaka
Szczególne podziękowania od Zełenskiego. "Udowodniliśmy to"
Szczególne podziękowania od Zełenskiego. "Udowodniliśmy to"
Niewiarygodne wykresy. AfD deklasuje konkurencję w kilku miejscach
Niewiarygodne wykresy. AfD deklasuje konkurencję w kilku miejscach
Sukces AfD w Niemczech. Centralna Rada Żydów zszokowana
Sukces AfD w Niemczech. Centralna Rada Żydów zszokowana
Trump powiedział, co myśli po wyborach w Niemczech
Trump powiedział, co myśli po wyborach w Niemczech
W klinice Gemelli leczą Franciszka. Prześwietliliśmy "papieski szpital"
W klinice Gemelli leczą Franciszka. Prześwietliliśmy "papieski szpital"
Sytuacja po wyborach w Niemczech. Ekspert: jestem pesymistą
Sytuacja po wyborach w Niemczech. Ekspert: jestem pesymistą
"Kenia" będzie rządzić Niemcami? SPD i Zieloni deklarują gotowość
"Kenia" będzie rządzić Niemcami? SPD i Zieloni deklarują gotowość
Tusk uderza w czuły punkt PiS. "Cztery razy więcej niż teraz"
Tusk uderza w czuły punkt PiS. "Cztery razy więcej niż teraz"
Pilny szczyt ws. Ukrainy. "To decydujący moment"
Pilny szczyt ws. Ukrainy. "To decydujący moment"
"Jesteśmy otwarci na rozmowy z CDU". Jest komunikat z AfD
"Jesteśmy otwarci na rozmowy z CDU". Jest komunikat z AfD
Papież dalej w stanie krytycznym. Nowy komunikat Watykanu
Papież dalej w stanie krytycznym. Nowy komunikat Watykanu