Trwa ładowanie...
d2a1bwm
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Tragedia w Chinach. Tybetanka zmarła po samopodpaleniu

Około 40-letnia Tybetanka zmarła po samopodpaleniu w Syczuanie w środkowych Chinach tuż przed rocznicą antychińskiego powstania w Tybecie z 1959 roku - poinformowały Radio Wolna Azja i organizacja Wolny Tybet.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tragedia w Chinach. Tybetanka zmarła po samopodpaleniu
(AFP, Fot: TORU YAMANAKA)
d2a1bwm

Kobieta o imieniu Norchuk dokonała tego desperackiego czynu w pobliżu miasta Trotsuk w okręgu Aba (tyb. Ngaba) w prowincji Szyczuan, zamieszkanej głównie przez Tybetańczyków.

Było to pierwsze samospalenie na terenach tybetańskich, o którym poinformowano w tym roku. 10 marca przypada rocznica stłumionego tybetańskiego powstania przeciwko Chińczykom z 1959 roku, po którym tybetański przywódca duchowy Dalajlama XIV uciekł do Indii.

Od 2008 roku w Państwie Środka podpaliło się prawie 140 Tybetańczyków, chcąc w ten sposób zaprotestować przeciwko represyjnej polityce Pekinu wobec ich religii i kultury.

d2a1bwm

Według organizacji Wojny Tybet, finansowanej przez USA, przedstawiciele lokalnych władz poddali kremacji ciało Norchuk, by "zapobiec zorganizowaniu przez jej rodzinę tradycyjnych uroczystości pogrzebowych".

Władze chińskie: nie doszło do ani jednego samospalenia

Doniesień o wydarzeniach z Syczuanu nie potwierdzają chińskie władze. - Wszystkie te artykuły są nieprawdziwe - powiedział lokalny przedstawiciel Komunistycznej Partii Chin. Według niego w ostatnim czasie w regionie nie doszło do ani jednego samospalenia.

Dalajlama, którego Pekin oskarża o nawoływanie do separatyzmu, w przeszłości nazywał samopodpalenia aktami desperacji i mówił, że nie jest w staniem im zapobiec.

d2a1bwm

Strona chińska twierdzi, że "pokojowo wyzwoliła" Tybet i poprawiła los jego mieszkańców inwestując w rozwój gospodarczy regionu. Strona tybetańska uważa chińską dominację w Tybecie za zagrożenie dla tożsamości i kultury tybetańskiej.

Zobacz także - Córka Niemcowa: to polityczne morderstwo

d2a1bwm

Podziel się opinią

Share

d2a1bwm

d2a1bwm
Więcej tematów