zjednoczona prawica (strona 10 z 22)

Marek Suski z PiS najpierw się zaśmiał. Ale dalej już nie było zabawnie
2
3:42

Marek Suski z PiS najpierw się zaśmiał. Ale dalej już nie było zabawnie

Napięcia wewnątrz Zjednoczonej Prawicy budzą szereg pytań o najbliższą przyszłość koalicji rządzącej. Ostatnie tygodnie pokazały, jak wiele różnic w wielu kwestiach funkcjonuje wśród koalicjantów obozu rządzącego. Wiceszef klubu Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski w rozmowie z Michałem Wróblewskim, zapytany o to, czy ma jeszcze zaufanie do koalicjantów PiS, przyznał, że jest ono częściowe. - Czy ja mam zaufanie? W tym znaczeniu, że razem zmieniamy Polskę i budujemy, czasem niestety te zaufanie koledzy trochę nadwyrężają, np. głosując inaczej niż jest to ustalone, czy jest taka potrzeba naszego państwa. W tym zakresie można powiedzieć, że mam częściowe zaufanie. Częściowo pokazali, że do końca w 100 procentach zaufania mieć nie można – stwierdził polityk PiS. W rozmowie poruszony został również wątek nowej umowy koalicyjnej w ramach Zjednoczonej Prawicy. - To jest negocjowane przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Takie "nowe rozdanie" jest i wydaje się też zasadne, dlatego że jest to kolejna kadencja wspólnej władzy. Sytuacja w Polce i na świecie się zmieniła. Mamy COVID-19, mamy sytuację naprawy gospodarki i w ogóle naprawy państwa oraz całej Unii po koronawirusie. To wydaje się jest zasadne, żeby ta umowa była troszkę odświeżona. Po kilku latach pewne zmiany zawsze mogą być korzystne – uznał gość programu "Tłit" WP poseł Marek Suski.
"Dwóch graczy drużyny Kaczyńskiego sprzedało mecz". Gość WP ich wskazał
1
3:06

"Dwóch graczy drużyny Kaczyńskiego sprzedało mecz". Gość WP ich wskazał

Gościem programu "Newsroom" Wirtualnej Polski był profesor Antoni Dudek. Politolog odniósł się do obecnej sytuacji politycznej w Zjednoczonej Prawicy. - Ta drużyna (Zjednoczona Prawica - przyp. red.) ma problem dlatego, że w jej gronie są ludzie, którzy nie chcą grać spójnie z resztą drużyny - przekazał rozmówca Agnieszki Kopacz. - Mam na myśli Zbigniewa Ziobrę i Jarosława Gowina. To, że doszło do spotkania w minioną niedzielę po wielu tygodniach przerwy Kaczyńskiego z tymi dwoma liderami małych partyjek, które PiS przytulił i które są jego koalicjantami, to moim zdaniem niczego nie zmienia - wskazał prof. Dudek. - Gdyby tam ustalono cokolwiek konkretnego, zgodzono się w jakiejkolwiek sprawie, to natychmiast by to ogłoszono - podkreślił gość Wirtualnej Polski i dodał, że ogłoszono jedynie to, że spotkanie się odbyło w dobrej atmosferze. - Przekładając na język zrozumiały dla nas: panowie się bardzo kłócili i w niczym się nie porozumieli. W związku z tym będą dalej się spotykać - wskazał Antoni Dudek. - Jeśli chodzi o obóz władzy, to moim zdaniem, będzie ta wojna nerwów trwała wiele miesięcy. Będzie tzw. koalicja transakcyjna, przed każdym ważny głosowaniem prezes Kaczyński będzie próbował nakłonić, a to "gowinowców", a to "ziobrystów", żeby to poparli - zaznaczył politolog. - Pytanie, w którym momencie Kaczyński stwierdzi, że już ma tego dosyć, że już jest zmęczony. Moim zdaniem będzie to jesień tego roku - wskazał prof. Dudek.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska