zbrodnie wojenne (strona 5 z 10)

Czy Putin stanie przed Trybunałem Karnym? "To już się dzieje"
1
7:35

Czy Putin stanie przed Trybunałem Karnym? "To już się dzieje"

Czy Władimir Putin stanie przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze za bestialską napaść na Ukrainę? - To już się dzieje. Są zbierane świadectwa zbrodni wojennych w Ukrainie. (...) Jest pierwsze śledztwo zakończone wyrokiem cywilnym w Ukrainie. Osądzono rosyjskiego żołnierza bez możliwości zastosowania prawa łaski przez prezydenta Zełenskiego. To daje świadectwo dla żołnierzy rosyjskich, że nie tylko mogą zginąć, ale też mogą zostać osądzeni w Ukrainie - podkreśla prof. Agnieszka Legucka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Ekspertka zaznacza, że takie procesy odgrywają większą rolę niż postawienie samego Putina przed Trybunałem Karnym. Dmitrij Miedwiediew, przewodniczący rady bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej stwierdził, że "ukraińskie władze muszą zrozumieć, że odmowa negocjacji grozi im utratą suwerenności narodowej". - Każdy konflikt musi zakończyć się zawieszeniem broni lub długofalowym porozumieniem pokojowym. Pytanie, jak długo to porozumienie będzie wypracowywane i do czego doprowadzi. Jako świat zachodu nie powinniśmy wywierać presji na rząd w Kijowie, żeby za wszelką cenę rozmawiali z Władimirem Putinem - oceniła w programie "Newsroom" WP dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Z kolei prof. Legucka zauważa, że Ukraińcy obronili swoją suwerenność. - Teraz Ukraińcy bronią granic swojego państwa i od Zachodu teraz zależy, w jaki sposób te granice będą wyglądały - podkreśla prof. Agnieszka Legucka.
21-letni rosyjski żołnierz przed sądem. Pierwszy proces ws. zbrodni wojennych na Ukrainie
1:02

21-letni rosyjski żołnierz przed sądem. Pierwszy proces ws. zbrodni wojennych na Ukrainie

W Kijowie odbył się pierwszy proces dotyczący zbrodni wojennych dokonanych w Ukrainie. 21-letni rosyjski żołnierz Wadim Sziszimarin, dowódca 4. dywizji pancernej obwodu moskiewskiego, został skazany na dożywocie za zabicie nieuzbrojonego, jadącego na rowerze poboczem drogi mieszkańca wsi Czupachiwka w obwodzie sumskim. Postrzelony w głowę 62-letni mężczyzna zginął kilkadziesiąt metrów od swojego domu. Podczas procesu oskarżony przyznał się do winy. Nie odmawiał składania zeznań. Sziszimarin, schwytany członek rosyjskiej jednostki pancernej, był ścigany na podstawie sekcji ukraińskiego kodeksu karnego, która dotyczy praw i zwyczajów wojennych. Ukraińska prokurator generalna Iryna Wenediktowa powiedziała wcześniej, że jej biuro przygotowuje sprawy o zbrodnie wojenne przeciwko 41 rosyjskim żołnierzom za przestępstwa, które obejmowały bombardowanie infrastruktury cywilnej, zabijanie cywilów, gwałty i grabieże. Nie było od razu jasne, ilu podejrzanych znajduje się w rękach Ukraińców, a ilu będzie sądzonych zaocznie. Po przyznaniu się do zabójstwa, proces Wadima Sziszimarina został odroczony. Rozprawa zostanie wznowiona w czwartek 19 maja w większej sali sądowej. Śledczy wciąż zbierają dowody na możliwe zbrodnie wojenne, aby wnieść je do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze.