Xi Jinping (strona 7 z 11)

"Macron się wyrwał". Ekspert mówi, że gra już się rozpoczęła
4:08

"Macron się wyrwał". Ekspert mówi, że gra już się rozpoczęła

- Tajwan już podzielił Europę. Jest bardzo widoczne, że państwa bałtyckie, USA czy Japonia dążą do zbliżenia z Tajwanem, a zachodnia Europa ma wiele do stracenia, jeśli pojawią się kłopoty w relacjach ekonomicznych z Chinami kontynentalnymi - mówił w programie "Newsroom" profesor Bogdan Góralczyk. Ekspert z Uniwersytetu Warszawskiego wyjaśniał na antenie Wirtualnej Polski, jakie znaczenie miała wizyta w Pekinie prezydenta Francji. - Państwa, którym szczególnie zależy na interesach z Chinami to Niemcy, Włochy, Wielka Brytania czy Francja. Ta gra się rozpoczęła, a Emmanuel Macron pokazał, że chce bronić tego, co on nazywa "strategiczną autonomią Europy". Pytanie tylko, jak o to walczyć, gdy nie ma wspólnej strategii wobec Chin? W tym sensie Macron wyrwał się z szeregu i zachwiał dobrze utrwalającymi się relacjami transatlantyckimi z Pekinem. Te państwa, które wymieniłem, nie zrezygnują z dobrych relacji z państwem Xi Jinpinga, bo wiązałyby się to ze stratami. Wystarczy przypomnieć, że Macron podczas wizyty w Pekinie sprzedał Chinom 160 nowych samolotów Airbus - wskazał prof. Góralczyk. - Trzeba rozdzielić kwestie handlowe i bezpieczeństwa. Gwarancje bezpieczeństwa zewnętrznego mogą nam zapewnić USA i NATO. Jeśli idzie o rozwój gospodarczy, to relacje Chiny-Europa są tu kluczowe. Podkreślam, że obroty handlowe UE-Chiny zbliżają się do dwóch miliardów euro dziennie - przypomniał ekspert.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Maciej Szefer Maciej Szefer
Xi już u Putina. "Chce pokazać, że tu rządzi"
3:29

Xi już u Putina. "Chce pokazać, że tu rządzi"

Czy wizyta przywódcy Chin w Moskwie to wyraźny i mocny gest ze strony Pekinu? Między innymi o tym z ekspertem Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych rozmawiał w programie "Newsroom" WP Patrycjusz Wyżga. Doktor Marcin Przychodniak mówił, że należy "odróżnić rzeczywistą politykę Chin od zewnętrznej narracji". - Xi Jinping jedzie do Moskwy raczej potwierdzić współpracę rosyjsko-chińską. Mówimy tu o kwestiach gospodarczych i politycznych. On w specyficzny sposób chce jednak pokazać światu, że to Chiny rządzą w tym tandemie - ocenił ekspert. Przywódca Chin Xi Jinping przybył w poniedziałek z wizytą państwową do Rosji - potwierdziły media w obu krajach. Według zapowiedzi ma w Moskwie rozmawiać z Władimirem Putinem o zacieśnianiu współpracy dwustronnej oraz o wojnie w Ukrainie. - Propozycje, które zgłaszają Chińczycy, służą przede wszystkim im samym i zawsze należy o tym pamiętać. Oni nigdy nie zaproponują wycofania wojsk z Ukrainy - stwierdził analityk. Państwowa chińska agencja prasowa Xinhua przekazała, że na cześć Xi zorganizowano w Rosji "wielką ceremonię powitalną". Według tej agencji Xi i Putin przeprowadzą "dogłębną wymianę opinii na temat relacji dwustronnych oraz międzynarodowych i regionalnych kwestii będących przedmiotem wspólnego zainteresowania". Przypomnijmy, że Xi będzie pierwszym zagranicznym przywódcą, który spotka się z Putinem, od kiedy Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) wydał nakaz jego aresztowania za zbrodnie wojenne w Ukrainie. Dla Xi jest to pierwsza zagraniczna podróż od rozpoczęcia bezprecedensowej trzeciej kadencji na stanowisku przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Maciej Szefer Maciej Szefer