Xi Jinping (strona 6 z 11)

Przełom na linii USA-Chiny? “Podejrzanie dobra atmosfera”
4:29

Przełom na linii USA-Chiny? “Podejrzanie dobra atmosfera”

- Oświadczenia (po wizycie Blinkena w Pekinie – red.) są entuzjastyczne z obu stron i to dziwi światową opinię publiczną - mówił Radosław Pyffel, ekspert Instytutu Sobieskiego, w programie “Newsroom" WP, komentując pokłosie dopiero co zakończonej wizyty szefa Departamentu Stanu w chińskiej stolicy. Pyffel wskazywał, że w ostatnich latach relacje chińsko-amerykańskie “przypominały sinusoidę”. Dochodziło do kłótni na różnych forach dyplomatycznych. Napięcie na linii Waszyngton-Pekin sięgnęło zenitu w ostatnich miesiącach, po lutowym incydencie z rzekomym chińskim balonem szpiegowskim zestrzelonym nad USA. - Teraz wreszcie postanowiono usiąść przy stole i o tych różnicach porozmawiać. Wygląda na to, że się udało. (…) Blinken spotkał się z czołowymi chińskimi dyplomatami, a nawet z samym Xi Jinpingiem. Znów główne kanały komunikacyjne zostały otwarte - stwierdził ekspert. Zastrzegł, że nie wiadomo, czy pozytywne oświadczenia obu stron po tych spotkaniach to jakaś polityczna gra, czy rzeczywista chęć odmrożenia relacji pomiędzy oboma krajami. - Nie wiadomo, o czym Amerykanie rozmawiali z Chińczykami. Ale atmosfera wokół nich jest podejrzanie dobra. Wszyscy deklarują, że to były “wspaniałe i bardzo konstruktywne” spotkania. (…) Nie doszło do żadnych emocjonalnych oświadczeń dotyczących ani Tajwanu, ani globalnego ładu - zaznaczył Pyffel. Jak twierdzi, pojednawcze komunikaty płynące z obu stolic mogą świadczyć, że USA i Chiny doszły do porozumienia w najważniejszych sprawach, wśród których mogła znaleźć się kwestia Tajwanu czy Ukrainy.
"Macron się wyrwał". Ekspert mówi, że gra już się rozpoczęła
4:08

"Macron się wyrwał". Ekspert mówi, że gra już się rozpoczęła

- Tajwan już podzielił Europę. Jest bardzo widoczne, że państwa bałtyckie, USA czy Japonia dążą do zbliżenia z Tajwanem, a zachodnia Europa ma wiele do stracenia, jeśli pojawią się kłopoty w relacjach ekonomicznych z Chinami kontynentalnymi - mówił w programie "Newsroom" profesor Bogdan Góralczyk. Ekspert z Uniwersytetu Warszawskiego wyjaśniał na antenie Wirtualnej Polski, jakie znaczenie miała wizyta w Pekinie prezydenta Francji. - Państwa, którym szczególnie zależy na interesach z Chinami to Niemcy, Włochy, Wielka Brytania czy Francja. Ta gra się rozpoczęła, a Emmanuel Macron pokazał, że chce bronić tego, co on nazywa "strategiczną autonomią Europy". Pytanie tylko, jak o to walczyć, gdy nie ma wspólnej strategii wobec Chin? W tym sensie Macron wyrwał się z szeregu i zachwiał dobrze utrwalającymi się relacjami transatlantyckimi z Pekinem. Te państwa, które wymieniłem, nie zrezygnują z dobrych relacji z państwem Xi Jinpinga, bo wiązałyby się to ze stratami. Wystarczy przypomnieć, że Macron podczas wizyty w Pekinie sprzedał Chinom 160 nowych samolotów Airbus - wskazał prof. Góralczyk. - Trzeba rozdzielić kwestie handlowe i bezpieczeństwa. Gwarancje bezpieczeństwa zewnętrznego mogą nam zapewnić USA i NATO. Jeśli idzie o rozwój gospodarczy, to relacje Chiny-Europa są tu kluczowe. Podkreślam, że obroty handlowe UE-Chiny zbliżają się do dwóch miliardów euro dziennie - przypomniał ekspert.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Maciej Szefer Maciej Szefer