wybory (strona 105 z 380)

Listy wyborcze z PO czy Agrounią? Wiceprezeska PSL mówi o terminach
3:20

Listy wyborcze z PO czy Agrounią? Wiceprezeska PSL mówi o terminach

Wybory parlamentarne już za niecały rok, a wciąż nie wiadomo w jakich konfiguracjach opozycja przygotuje listy wyborcze. W programie "Tłit" Patryk Michalski pytał posłankę Urszulę Pasławską, wiceprezeskę Polskiego Stronnictwa Ludowego, czy widzi szanse na wspólne listy wyborcze z Agrounią lub Platformą Obywatelską. - Ja myślę, że zarówno z Agrounią mamy wiele wspólnych tematów - zresztą z Agrounią zablokowaliśmy piątkę Kaczyńskiego, która bardzo uderzała w rolnictwo - ale również pracowałam z Platformą Obywatelską w samorządzie województwa i w rządzie. Ważna jest nie tylko kwestia list, ale też porozumienie programowe - odpowiedziała Urszula Pasławska. Platforma Obywatelska apeluje do partii opozycyjnych, by do końca roku określiły się ws. ewentualnego wspólnego startu wyborczego. Jak widzi to PSL? - Jeśli chodzi o wspólną listę, absolutnie nie daje szans na wygranie. Wspólna lista z liberałami i z partiami lewicowymi wyklucza Polskę wschodnią. Polacy, którzy mają centrowe poglądy, nie będą mieli wyboru. Będą musieli zagłosować na prawicę, na PiS. Jeśli chcemy wygrać wybory, musimy się opierać na matematyce, na wyliczeniach socjologów, prof. Flisa i prof. Sowińskiego, którzy jasno pokazują, że tylko dwie listy dają szansę na wygranie wyborów. Jedna lista nie daje takiej szansy - oceniła. - Myślę, że te scenariusze są możliwe. Ja jednak nie zakładałabym, że do końca roku trzeba podpisać porozumienie, bo przez kolejne 10 miesięcy do wyborów może się wiele wydarzyć. Może być nowa ordynacja wyborcza. Zakładam, że jeżeli porozumienia przed wyborami, to trzy, cztery miesiące przed wyborami. To zależy od rozwiązań programowych. Nie rozmawiamy z PO na temat rozwiązań programowych, z Agrounią organizujemy konferencje. Nie można wykluczać żadnego scenariusza - oznajmiła posłanka opozycji.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Kaczyński uderzył w kolejną grupę. "Wie, że jego gawędy są słuchane"
3:43

Kaczyński uderzył w kolejną grupę. "Wie, że jego gawędy są słuchane"

Jarosław Kaczyński mówił na ostatnich spotkaniach ze zwolennikami o walce rządu z inflacją, która wciąż jest na wysokim poziomie. Prof. Sławomir Sowiński uważa, że lider partii rządzącej próbuje rozmyć ten problem w swoich wypowiedziach. - Nie sądzę, żeby z tematu inflacji PiS chciał zrobić główny motyw swojej opowieści wigilijnej. To będzie raczej opowieść o dobrym obozie władzy, który walczy z zagrożeniami i próbuje reprezentować punkt widzenia swoich wyborców w złym i niedobrym świecie - mówił politolog w programie "Newsroom" WP. Prowadzący rozmowę Mateusz Ratajczak przypomniał słowa Jarosława Kaczyńskiego, który mówił o lekarzach, którym zależy głównie na pieniądzach. - Słuchałem tej wypowiedzi. Kaczyński zdaje sobie sprawę, że te jego polityczne gawędy są uważnie słuchane i odbierane jako otwieranie kolejnych nowych frontów. Wyobrażam sobie, że może być to próba budowania napięcia i powrotu do igrzysk. Pamiętajmy, że gdy rosną ceny chleba, to każda władza chce wywołać igrzyska. To metoda nieskuteczna. To PiS-owi nie pomaga - ocenił politolog. Prezes PiS mówił również o możliwej wojnie domowej i pacyfikacji prawicy, gdyby obecna opozycja wygrała przyszłoroczne wybory. - Jedną z kluczowych spraw przy tych wyborach i tym, co być może przesądzi o wyniku, będzie mobilizacja bądź demobilizacja elektoratu. PiS ma dużą głębię, jeżeli chodzi o grono wyborców, do których próbuje dotrzeć, ale nie wszyscy ci wybory są zmobilizowani. Część tych wyborców przez ostatnie trzy lata mogła poczuć się PiS-em rozczarowana. To będzie przekaz czasem na granicy alertu czy przestrzegania przed bezwzględnością opozycji, by obudzić wyborców PiS. Jeżeli mówimy, że wyborcy PiS to seniorzy, to obecnie to 8 mln wyborców, a jeśli mówimy, że ci wyborcy mieszkają poza większymi miastami, to połowa polskich wyborców mieszka w miejscach do 20 tys. mieszkańców. To próba obudzenia ich - skomentował politolog.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Były prezes TVP o pomysłach PiS. "To jedyny powód"
5:35

Były prezes TVP o pomysłach PiS. "To jedyny powód"

Prawo i Sprawiedliwość chce przeznaczyć na media publiczne dodatkowe 700 mln zł. Zdaniem Jana Dworaka, byłego prezesa TVP oraz przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ma to zapewnić partii rządzącej medialne wsparcie w roku wyborczym. - Myślę, że to jedyny powód. To, co robi PiS z mediami w ciągu ostatnich siedmiu lat, pozwala bezpiecznie postawić taką tezę. PiS miał wiele pomysłów, by utrudnić życie mediom, które uważa za niesprzyjające i żeby ułatwić życie mediom publicznym. Przypomnę sprawę TVN-u, sprawę podatku od mediów komercyjnych. Teraz te dwie sprawy związane niby z technologią, ale de facto z chęcią osiągnięcia korzyści politycznych - mówił Dworak w rozmowie z Mateuszem Ratajczakiem. Chodzi o nowy projekt, według którego kanały telewizji publicznej mają być zaprogramowane jako pierwsze na dekoderach cyfrowych. Takich kanałów może być około 30. - Chodzi o to, żeby w roku przedwyborczym mieć dodatkowe możliwości dotarcia do widza, żeby mogli telewizję publiczną oglądać łatwiej niż inne kanały - dodał. Czy to wstęp do nieczystej medialnej gry przedwyborczej w przyszłym roku? - Obawiam się tego, że ta propaganda, która w tej chwili już jest propagandą bardzo toporną, gdzie niszczy się wspólnotę i poszczególne osoby, nasili się w okresie przedwyborczym, bo PiS jest gotów zrobić bardzo wiele, by zachować władzę - podkreślił były prezes TVP i KRRiT.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki

Prezes PiS o seksualizacji. "Nie trzeba daleko szukać. Na razie dzieje się to za oceanem"

Czy po tragedii w Przewodowie zmieni się agenda spotkań z Jarosławem Kaczyńskim? Czy kwestie bezpieczeństwa będą ważniejsze niż sprawy światopoglądowe? O to Michał Wróblewski pytał w programie "Tłit" Radosława Fogla, rzecznika Prawa i Sprawiedliwości. - Ten objazd ma głównie na celu podsumowanie dotychczasowych siedmiu lat i to jest zawsze główny element wystąpienia prezesa Kaczyńskiego. Zawsze dochodzą elementy bieżące czy elementy związane z regionem. Padają pytania. Słuchacze kierują te pytania, które pokrywają bardzo szerokie spektrum tematów. Ostateczna formuła jest wypadkową tego wszystkiego. Siłą rzeczy tematy bezpieczeństwa będą się pojawiać nieco bardziej - mówił Radosław Fogiel. Michał Wróblewski dopytywał o ofensywę ideologii lewackiej oraz edukatorów seksualnych, przed którymi ostrzega prezes PiS. Na ile to obecnie ważny problem w Polsce, a na ile element prekampanii wyborczej? - Zdaję sobie sprawę, że nawet jeśli dzisiaj nie jest to główny temat w mediach i debacie publicznej, to jest to zagrożenie, z którym będziemy musieli się mierzyć - mówił rzecznik PiS. Michał Wróblewski dopytywał o występowanie tego problemu. Przypomniał, że dwa lata temu przy okazji wyborów prezydenckich prezydent Andrzej Duda również poruszał te kwestie. Czy to temat, który ma pomóc wygrać wybory? - Nikt nie ukrywa, że mamy zamiar wygrać te wybory, ale mówimy o sprawach, które w naszym przekonaniu są lub mogą być bardzo ważne. Pyta pan o seksualizację dzieci. Nie trzeba daleko szukać, żeby znaleźć nagrania z wizyt drag queens w przedszkolach. Na razie dzieje się to za oceanem. Widzimy, że pewna ofensywa światopoglądowa nadchodzi. Gdyby przyjąć za dobrą monetę tezę, że tematy, które poruszamy, są brzydko mówiąc pod publiczkę, to skupialibyśmy się tylko na tym, czym żyją ludzie. Mówimy też o sprawach, które naszym zdaniem mogą być istotne, nie zapominając o inflacji, o której prezes Kaczyński mówi w każdym wystąpieniu - dodał.
Stan wyjątkowy lub przełożenie wyborów? Rzecznik PiS: Są różne scenariusze
4:12

Stan wyjątkowy lub przełożenie wyborów? Rzecznik PiS: Są różne scenariusze

Co o wydarzeniach w Przewodowie sądzi Jarosław Kaczyński, jako były wicepremier ds. bezpieczeństwa? O to Michał Wróblewski pytał w programie "Tłit" Radosława Fogla, rzecznika prasowego Prawa i Sprawiedliwości. - Wziął udział tak jak inni szefowie partii we wczorajszym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego u pana prezydenta. Myślę, że nie można mówić o zaniepokojeniu. Jest na bieżąco informowany. Wczorajsza rozmowa za zamkniętymi drzwiami przebiegała w dobrej atmosferze. Nawet ta część otwarta z wystąpieniami pana prezydenta i pana premiera była bardzo bogata w relacje o tym, co już wiemy - powiedział Radosław Fogiel. Czy PiS rozważa wprowadzenie stanu wyjątkowego lub wojennego po tragedii, w której zginęły dwie osoby? Czy ze względu na wojnę za wschodnią granicą rozważane jest przełożenie wyborów? - Kiedy za naszą granicą jest wojna, w szufladzie trzeba mieć najróżniejsze scenariusze. To jest rzecz naturalna, co nie znaczy, że kiedykolwiek z któregokolwiek się skorzysta. W tym momencie takich planów nie ma, ale to są rozwiązania konstytucyjne, którymi każdy parlament dysponuje. Chciałbym podkreślić jedno: nie ma w tej chwili bezpośredniego zagrożenia dla Polski. Z tych zdarzeń wyciągamy też wnioski na przyszłość. Rozmaite plany i scenariusze istnieją, ale zawsze się nad nimi dodatkowo pracuje - stwierdził rzecznik PiS. Dopytywany o plany Kaczyńskiego, potwierdził, że prezes PiS nie zawiesi objazdu po Polsce. - Tym bardziej ważne jest, by rozmawiać dzisiaj z Polakami, odpowiadać na wątpliwości i rozwiewać obawy, które mogą się pojawiać. Ocena (prezydenta i premiera przez prezesa PiS - red.) jest pozytywna. Wszystkie procedury zostały uruchomione, zadziałały - dodał poseł PiS.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki