Biden zrezygnował. To dobra decyzja, ale spóźniona [OPINIA]
Już pojawiły się głosy malujące Bidena jako niemal męża stanu, który dobro kraju postawił wyżej niż prywatę i zdecydował się zrezygnować z własnych politycznych ambicji, by dać demokratom szansę na sukces w listopadzie. Tymczasem Biden trzymał się tego prezydenckiego wyścigu za wszelką cenę, aż do momentu, kiedy stało się jasne, że wygrać go nie sposób - pisze dla Wirtualnej Polski amerykanista Andrzej Kohut.