wojsko (strona 29 z 194)

"Wyłamali się z hierarchii". Byli wojskowi o nowych dowódcach
WIDEO

"Wyłamali się z hierarchii". Byli wojskowi o nowych dowódcach

Gen. Wiesław Kukuła zastąpił gen. Rajmunda Andrzejczaka na stanowisku szefa Sztabu Generalnego już w dniu ogłoszenia jego rezygnacji. - Nigdy takich zmian nie dokonywano w tak szybkim tempie i to jest wbrew zasadom wojskowym. Struktura dowodzenia jest hierarchiczna, jest dowódca i zastępca i to zastępca jest naturalnym zastępcą dowódcy, który odchodzi. Wstawienie ludzi spoza systemu - to żołnierze, którzy wywodzą się z wojsk specjalnych, ale ostatnie lata spędzili w Wojskach Obrony Terytorialnej - to zagrywka polityczna. (Politycy - red.) nie wierzą zastępcom, którzy są w Dowództwie Operacyjnym i Sztabie Generalnym - komentował w programie "Newsroom WP" pilot, generał rezerwy Jan Rajchel, kandydat Koalicji Obywatelskiej do Senatu. - Wywodzę się z jednostki specjalnej GROM i moja jednostka często przechodziła przez zmiany dowódców znikąd. W naszym żargonie nazywało się ich spadochroniarzami. Jakimi świetnymi komandosami panowie generałowie by nie byli, to jednak to, że są na tym stanowisku, powoduje, że żołnierze przyglądają się z boku i zastanawiają się, czy ma nimi dowodzić ktoś, kogo ominęło wiele lat doświadczenia i awansował szybciej niż pozostali. Wykonuje się rozkazy, ale szacunek w wojsku ciężko się wypracowuje. Będzie ciężko przemówić do podwładnych. Pan minister obrony narodowej przez lata pełnienia funkcji nie wypracował sobie czegoś takiego jak szacunek, bo dowódcy zostawili go w najważniejszym tygodniu w roku. Gen. Kukułę znam osobiście. To dobrzy oficerowie, inteligentni. Dziwię się, że przyjęli to stanowisko. Można samemu ocenić, jakimi są ludźmi, bo wyłamali się z hierarchii, która w wojsku jest czymś ważnym - dodał Paweł "Naval" Mateńczuk, weteran i kandydat Trzeciej Drogi do Sejmu.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Wojsko na granicy. O sytuacji w Polsce głośno za oceanem
WIDEO

Wojsko na granicy. O sytuacji w Polsce głośno za oceanem

Kolejne siły Wojsk Lądowych wspierają Straż Graniczną na granicy z Białorusią. Agencja Reutera wybrała się z kamerą do Usnarza Górnego na Podlasiu i udostępniła właśnie materiał nagrany 3 września. Wideo pokazuje, że żołnierze odbywają służbę w zakresie ochrony szczelności granicy polsko-białoruskiej, nie dopuszczając do jej przekroczenia przez nielegalnych migrantów, jednocześnie zapewniając bezpieczeństwo mieszkańcom nadgranicznych miejscowości. Wskazuje na to m.in. ich uzbrojenie i wyposażenie w ostrą amunicję, czy także wojskowe pojazdy opancerzone. Reuters przypomina, że to właśnie w Usnarzu Górnym pod koniec 2021 r. doszło do pierwszych nielegalnych przejść przez polską granicę, gdy dyktator Białorusi, Aleksandr Łukaszenka rozpoczął grę Władimira Putina przed atakiem Rosji na Ukrainę. "Lokalizacja ta ma historyczne znaczenie ze względu na związek z kryzysem migracyjnym w 2021 r., kiedy to Polska doświadczyła znacznego wzrostu nielegalnej imigracji" - przekazali dziennikarze z Kanady. Tymczasem we wtorek szef MON, Mariusz Błaszczak potwierdził, że wojsko zostanie wysłane również na granicę ze Słowacją, gdzie będzie miało takie samo zadanie, jak na granicy z Białorusią. Błaszczak wyjaśnił tę decyzję tym, że względem minionego roku nielegalna migracja i liczba ujawnionych migrantów na terenie Słowacji wzrosła niemal o "tysiąc procent".
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki