Włosi, jak Polacy, czują, że ich krajem rządzą "Oni". Dla wielu nawet mafia jest lepsza
Włosi Berlusconiego kochają, albo nienawidzą. Trzeciej możliwości nie ma, podobnie jak nie ma drugiego takiego jak on. Za to zawsze są jacyś „Oni”. Obcy lub swoi. Stała i niezmienna jest za to "nasza sprawa", czyli cosa nostra.
Jarosław Kociszewski