Władimir Putin (strona 112 z 380)

Nowy przyjaciel Putina. Ekspert: Kim wzoruje się na Korei Południowej
3:25

Nowy przyjaciel Putina. Ekspert: Kim wzoruje się na Korei Południowej

Władimir Putin i Kim Dzong Un. To nowa polityczna przyjaźń, czy tylko jednostronna relacja? Kto więcej zyskuje na tym związku? - z takimi pytaniami Agnieszka Kopacz-Domańska, prowadząca program "Newsroom", zwróciła się do swojego gościa, płka Andrzeja Derlatki, byłego szefa Agencji Wywiadu i byłego ambasadora RP w Korei Południowej. - Myślę, że to jest jakaś synergia, sytuacja, którą w biznesie można określić jako "win-win". Tu zresztą, odniesienie do biznesu jest uprawnione, ponieważ wysłanie żołnierzy do Rosji jest związane z pewnymi benefitami dla Korei Północnej, która w inny sposób by tych benefitów nie otrzymała. Jest niewiele towarów eksportowych z Korei Północnej, które trafiają na rynki międzynarodowe, Korea Północna od dziesięcioleci jest uzależniona całkowicie od Chin - odparł gość programu. - Otwarcie się na Rosję, jest dla nich nieprawdopodobnie korzystnym rozwiązaniem. I nie są w tej sprawie odkrywczy, ponieważ prezydent Korei Południowej w latach 60. ubiegłego wieku, na prośbę amerykańską, wysłał do Wietnamu około 50 tys. żołnierzy. Amerykanie płacili im żołd, taki sam, jak żołnierzom amerykańskim, ale rząd południowokoreański zwyczajnie ich okradał, ale nie w celu konsumowania tych pieniędzy przez jakąś plutokrację. Pieniądze te były przeznaczone przede wszystkim na rozwój Korei Południowej. Między innymi z pieniędzy z żołdu dla żołnierzy południowokoreańskich, wybudowano w Korei Południowej pierwszą autostradę - A1 - dodał. Jego zdaniem, ta historia mogła być wzorem dla Kim Dzong Una, ponieważ wysłanie żołnierzy południowokoreańskich do Wietnamu było potężnym impulsem dla rozwoju Korei Południowej. Według płka Derlatki, wysłanie północnokoreańskich żołnierzy do Rosji, może przynieść podobny, choć nie tak spektakularny efekt. - Oczywiście, gros tych pieniędzy pójdzie na rozwój technologii militarnych, zresztą Rosjanie prawdopodobnie już dostarczają rozwiązania w tym zakresie - dodał płk Andrzej Derlatka.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Violetta Baran Violetta Baran
Putin gotowy do negocjacji? Ekspert: Chce mieć jak najwięcej atutów
3:58

Putin gotowy do negocjacji? Ekspert: Chce mieć jak najwięcej atutów

Co najmniej od trzech miesięcy słyszymy o gotowości Władimira Putina do rozmów pokojowych. Rozmowy się jednak nie rozpoczynają. Co tak naprawdę się dzieje? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący program "Newsroom" WP, zwrócił się do swojego gościa gen. Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcy Wojsk Lądowych. - Możliwe, że nie wszystko o nich wiemy. Zazwyczaj jest tak, że zanim takie negocjacje się rozpoczną, są poprzedzone rozmowami wstępnymi. I być może takie rozmowy wstępne, za kulisami, za sceną polityczną się już toczą - odparł gość programu. Generał wyjaśnia, że z perspektywy Rosji jest to właściwy moment na negocjacje. - Putin za wszelką cenę dąży do tego, by wykorzystując swoją przewagę strategiczną, zdobyć jak najwięcej argumentów, atutów. By dysponować nimi przy stole negocjacyjnym, w trakcie rozmów z Ukraińcami z udziałem wielkich graczy tego świata. Jestem przekonany, że rozmowy za kulisami trwają - dodał. Prowadzący programu dopytywał: - Rozumiem, że te wszystkie działania wojenne, wystrzelenie rakiety balistycznej, ofensywa w obwodzie kurskim, to jest działanie, by mieć jak najsilniejsze karty przy stole negocjacyjnym? - dopytywał prowadzący program. - Ciekawą sprawą jest ta rakieta, która zadziałała w trzech wymiarach. Pierwszy wymiar jest polityczny, pokazujący możliwości Rosjan, jeśli chodzi o konsekwencję w ostrzeżeniach kierowanych do państw Zachodu. Drugi wymiar to wydźwięk militarny. Ta rakieta pokonała obronę powietrzną Ukrainy, była niezniszczalna. Trzeci wymiar - wydaje mi się - ma związek z otwarciem bazy w Redzikowie. Rosjanie być może chcieli przetestować zdolność bazy do identyfikacji tej rakiety w czasie startu i lotu, aż do wykonania zadania w Ukrainie. Sam jestem ciekawy i pewnie takiej odpowiedzi szybko nie będzie, czy tarcza antyrakietowa w Redzikowie lot tej rakiety monitorowała - mówił gen. Skrzypczak.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran