Władimir Putin (strona 109 z 380)

Rosja winna obaleniu reżimu w Syrii. "Dlatego, że jest słaba"
2:46

Rosja winna obaleniu reżimu w Syrii. "Dlatego, że jest słaba"

Agencja Bloomberg poinformowała, że władze rosyjskie przekonały syryjskiego dyktatora Baszszara al-Asada, że nie wygra wojny i powinien się ewakuować. W czasie, gdy rebelia rozpoczęła swoją ofensywę, to Rosjanie atakowali uzbrojone grupy i próbowali je odeprzeć. Jednak wojska reżimu "nie stawiały dużego oporu" i Rosjanie stwierdzili, że nie są w stanie ochronić Asada. - Baszszar al-Asad został obalony, bo się przelicytował, ale prócz tego dlatego, że Rosja jest słaba - ocenił w programie "Newsroom" WP kmdr por. rez. Maksymilian Dura. Stwierdził, że "gdyby Rosja była silna i mogła wysłać siły takie jak w 2015 roku i później to tego przewrotu prawdopodobnie by nie było". Ekspert zwrócił uwagę, na słabość rosyjskiego wywiadu. - Putin przegapił tę całą sytuację w Syrii, ponieważ jego wywiad źle działał. A więc nie zwrócił uwagi na to, co tam się dzieje i że rzeczywiście może utracić Syrię - wyjaśnił Dura. Podkreślił także, że jest to bardzo zła sytuacja dla Federacji Rosyjskiej, ale bardzo dobra dla nas. - Osłabił Rosję na tyle, że ona już nie mogła reagować w Syrii - powiedział wojskowy. Jak twierdzi Dura, te wszystkie sygnały świadczą o słabości Rosji. Jednak podkreślił, że Rosja jeszcze nie upada. - To pokazuje, że Rosja przestaje mieć tak ogromne wpływy, jakie miała kiedyś, czyli że mogła reagować i zmieniać sytuacje w innych krajach. Robi to, ale nie w sposób bezpośredni (...). Federacja Rosyjska może mieć problemy z wysłaniem jednostek wojskowych. To jest bardzo dobry sygnał dla nas dlatego, że pokazuje, że zyskaliśmy czas na przygotowanie się do obrony przed Rosją, która kiedyś odzyska siły - podsumował.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Putin chce negocjacji? "On musi gdzieś wygrać"
6:54

Putin chce negocjacji? "On musi gdzieś wygrać"

Ostatnie wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego sugerują, że jest gotowy do rozmów z Rosją - uważa "The Wall Street Journal". Według gazety retoryka Zełenskiego odzwierciedla rosnące zmęczenie Ukraińców, którzy chcą zakończyć wojnę, podczas gdy główne stolice Zachodu, w tym Waszyngton i Berlin, nadal niechętnie przyspieszają integrację z NATO. W programie "Newsroom" WP były ambasador RP w Ukrainie Jan Piekło został zapytany, czy negocjacje między Rosją a Ukrainą mogą rozpocząć się jeszcze tej zimy. - Sądzę, że to będzie bardzo trudne. Sytuacja międzynarodowa jest jeszcze bardziej dramatyczna niż była - odparł gość programu. Zwrócił uwagę, że "to już nie jest tylko jeden gorący konflikt, ale tych konfliktów jest coraz więcej i one niestety niebezpiecznie zaczynają nachodzić na siebie". Prowadzący dopytywał, czy negocjacje byłyby w interesie Władimira Putina. - Putin w tej chwili, po katastrofie swojego sojusznika i utracie możliwości kontroli swoich ekspozycji wojskowych w Afryce, jest w takiej sytuacji, że on musi gdzieś wygrać. Jeżeli nie wygra to przegra wszystko i przestanie funkcjonować jako prezydent Federacji Rosyjskiej - odparł Piekło. Podkreślił, że od samego początku dla Putina wojna w Ukrainie była numerem jeden i jeżeli tę wojnę przegra “to jego po prostu nie ma i prawdopodobnie Rosji w obecnym kształcie też”. - On liczy ciągle na to, że jak zwykle uda mu się oszukać Zachód i być może oszukać Donalda Trumpa. Myślę, że tu się może bardzo pomylić - podsumował.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul