Władimir Putin (strona 108 z 380)

Rosjanie stracili dwa statki na Morzu Czarnym. Były na nich ładunki dla armii Putina
1:21

Rosjanie stracili dwa statki na Morzu Czarnym. Były na nich ładunki dla armii Putina

Co za ironia losu dopadła Rosjan. W niedzielę w Cieśninie Kerczeńskiej łączącej Morze Czarne z Morzem Azowskim doszło do katastrofy dwóch rosyjskich tankowców. Tym razem nie był to atak Ukraińców. Agencja Reutera udostępniła nagrania z feralnego dnia dopiero w środę i widać na nich, jak jeden ze statków już jest prawie na dnie. Z morza wyłaniał się jedynie dziób tankowca. Po kilku godzinach to samo spotkało maszynę, z której jeden ze świadków zdarzenia nagrywał wszystko telefonem. W pewnym momencie można zauważyć, jak służby porządkowe sprzątają pobliskie plaże, a z wody wypływają kompletnie czarne kaczki czy łabędzie. Oba statki, liczące ponad 50 lat, przewoziły łącznie około 9 tys. ton mazutu (ciężkiego oleju opałowego) przeznaczonego dla rosyjskiej armii. W wyniku silnego sztormu jednostki przełamały się na pół i zatonęły, powodując wyciek około 3,5 tys. ton mazutu do wód Cieśniny Kerczeńskiej. Skutki ekologiczne tego zdarzenia są poważne. Mazut dotarł do wybrzeży Kraju Krasnodarskiego, zanieczyszczając około 40 kilometrów plaż, w tym popularne kurorty takie jak Anapa. Zanieczyszczenie spowodowało śmierć tysięcy zwierząt morskich, w tym ryb, skorupiaków i delfinów. Greenpeace ostrzega, że jest to jedna z największych katastrof ekologicznych na Morzu Czarnym spowodowanych przez człowieka.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Putin poniósł klęskę? "Rosjanie mu długo tego nie zapomną"
1:59

Putin poniósł klęskę? "Rosjanie mu długo tego nie zapomną"

Rosja utrzymuje, że ma nieformalne porozumienie z rebeliantami z grupy Hajat Tahrir asz-Szam (HTS), które pozwala na utrzymanie baz wojskowych w Syrii - podaje Bloomberg. Wiceszef rosyjskiego MSZ Michaił Bogdanow powiedział, że Rosja liczy na utrzymanie baz, by "kontynuować walkę z międzynarodowym terroryzmem". Podkreślił, że decyzja o dalszym losie rosyjskich wojsk w Syrii jeszcze nie zapadła. W programie “Newsroom” WP kmdr por. rez. Maksymilian Dura tłumaczył, dlaczego Syria była tak ważna dla Rosji. - Rzeczywiście Syria była bazą dla Federacji Rosyjskiej do działania i do mieszania w polityce na Bliskim Wschodzie. W tej chwili Rosja traci swoje możliwości, jako gracz - powiedział ekspert. Dura zwrócił również uwagę na to, że Rosja jest głównym dostawcą sprzętu wojskowego dla Syrii. - Teraz to źródełko może się zamknąć. Syryjskie wojsko, które powstanie, będzie kupowało uzbrojenie, ale nie będzie kupować uzbrojenia skompromitowanej Rosji. Straty są polityczne, straty są gospodarcze, starty są militarne. Praktycznie wszystko, co się dzieje, jest stratą - ocenił gość programu. Zaznaczył, że Putin nie tylko poniósł klęskę w Syrii ale w ogóle, ponieważ ta sytuacja zalicza się do elementów, które zepsuł w rosyjskiej polityce. - Co tu dużo mówić, żeby Federacja Rosyjska straciła możliwość wpływania na Bliskim Wschodzie, to rzeczywiście trzeba umieć to zrobić, a Putin to zrobił. Rosjanie mu długo tego nie zapomną - podsumował.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Kamila Gurgul Kamila Gurgul