unia europejska (strona 79 z 200)

Generał o pozycji Polski na świecie. Gorzkie słowa pod adresem rządzących
1
3:35

Generał o pozycji Polski na świecie. Gorzkie słowa pod adresem rządzących

Działania Rosji na wschód od granicy z Ukrainą wywołały duże ożywienie w światowej dyplomacji. Jaką rolę w rozmowach o bezpieczeństwie międzynarodowym odgrywa obecnie Polska i czy Andrzej Duda jako zwierzchnik sił zbrojnych wywiązuje się dziś ze swoich zadań? Na te pytania w programie WP "Newsroom" odpowiadał były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen, Mirosław Różański. - Niestety, pan prezydent jest osobą, która piastuje stanowisko, zajmuje to stanowisko, natomiast nie do końca chyba wywiązuje się z tych powinności, jakie na nim spoczywają - powiedział. Zwrócił uwagę, że mimo niezwykle napiętej sytuacji w ostatnich miesiącach Duda wciąż nie zwołał Rady Bezpieczeństwa Narodowego, co mogłoby pomóc w wypracowaniu wspólnego stanowiska władzy i opozycji na temat bezpieczeństwa kraju. Ocenił, że zawodzi również polskie MSZ. - My tak naprawdę tylko i wyłącznie obserwujemy zdarzenia, które mają miejsce czy komunikaty z NATO, co zrobią Stany Zjednoczone i ewentualnie wtedy idziemy w sukurs temu przekazowi - stwierdził. Zdaniem gen. Różańskie władze doprowadziły do sytuacji w której Polska nie jest postrzegana jako ważny gracz. - Jeżeli doprowadziliśmy do sytuacji takiej, że jesteśmy skonfliktowani prawie ze wszystkimi sąsiadami w większym lub mniejszym wymiarze (…), to takiego partnera nie traktuje się w sposób priorytetowy czy poważny - mówił. W jego ocenie ostatnie lata to sukcesywne osłabianie pozycji Polski. - Byliśmy pionierem, jeśli chodzi o państwa bloku wschodniego, jeżeli chodzi o UE i NATO. Dzisiaj, niestety, tę pozycję straciliśmy - powiedział.

M. Drzażdżewski

Opcje
Pozycja Polski w skonfliktowanym świecie. "Sami siebie zmarginalizowaliśmy"
9:49

Pozycja Polski w skonfliktowanym świecie. "Sami siebie zmarginalizowaliśmy"

Jaka jest dzisiaj pozycja Polski w świecie ogarniętym konfliktami mocarstw o prymat gospodarczy? Czy nasza rola w NATO i Unii Europejskiej jest dziś na tyle silna, by brać udział w dyskusji na temat kształtującego się nowego porządku geopolitycznego? Podczas Debaty Geopolitycznej Wirtualnej Polski odpowiedzi na pytania próbował znaleźć Patrycjusz Wyżga. Zaproszeni eksperci nie mieli jednak dobrych wiadomości. - W Unii Europejskiej nasza realna pozycja oddziaływania została w ostatnich latach na własne życzenie znacznie osłabiona. Weszliśmy w konflikty wewnętrzne z Komisją Europejską, z szeregiem różnych państw Unii Europejskiej, przez co sami siebie zmarginalizowaliśmy z tej głównej debaty - powiedziała prof. Katarzyna Pisarska z Fundacji Kazimierza Pułaskiego. Jak podkreśliła spór Polski z UE wynika przede wszystkim z wewnętrznych konfliktów targających Zjednoczoną Prawicą. - Być może czas sobie uświadomić, że jest czas wojny i my musimy być skuteczni na wszystkich forach, w których jesteśmy i gdzie nasz głos jest oczekiwany - wskazała. Prof. Bogdan Góralczyk mówił z kolei o słabnącej pozycji całej Unii Europejskiej. Dowodem na to mają być zawierane przez USA sojusze w basenie Pacyfiku. W jego ocenie może to oznaczać, że Amerykanie przeniosą swoją uwagę na tamten region, znacznie ograniczając swoją działalność na arenie NATO. Z kolei Wojciech Konończuk z Ośrodka Studiów Wschodnich mówił o rozkładzie sił w samej UE. - Są w UE równi i równiejsi, jakkolwiek mogłoby się to nie podobać. Z całą pewnością do tych równiejszych zaliczają się Berlin i Paryż, które w tych kluczowych sprawach zwykle mają najwięcej do powiedzenia - stwierdził. Dodał jednak, że nie należy zapominać o funkcji Komisji Europejskiej, która ma stać na straży równości państw członkowski.

M. Drzażdżewski

Opcje
Wejście do strefy euro korzystne dla Polski? "Zdania są podzielone"
3
4:22

Wejście do strefy euro korzystne dla Polski? "Zdania są podzielone"

Czy poziom bezpieczeństwa Polski na arenie międzynarodowej podniósłby się wraz z wejściem do strefy euro? Eksperci zaproszeni na Debatę Geopolityczną Wirtualnej Polski nie byli zgodni w tej sprawie. Wojciech Konończuk z Ośrodka Studiów Wschodnich wskazał, że o ile przyjęcie euro przez inne, mniejsze kraje UE, mogło zadziałać na ich korzyść, o tyle sytuacja z Polską wygląda nieco inaczej. - Polska jest w trochę innym miejscu, także dlatego, że nasza gospodarka jest nieporównywalnie większa, a w dobie różnych turbulencji w gospodarce europejskiej czy światowej własna waluta jest tym instrumentem, który pozwala nam na bardziej skuteczne prowadzenie polityki gospodarczej - powiedział. Prof. Katarzyna Pisarska z Fundacji Kazimierza Pułaskiego stwierdziła jednak, że wejście do strefy euro być może nie zwiększyłoby bezpieczeństwa Polski względem Rosji, ale z całą pewnością umocniłoby naszą pozycję w Unii Europejskiej. - Utrata państwa, które jest członkiem strefy euro jest nieporównywalnie bardziej bolesna dla całej gospodarki europejskiej niż odejście Wielkiej Brytanii, która w strefie euro nie była - mówiła. Jak wskazała, rośnie również poparcie Polaków dla wejścia do strefy euro. Obecnie wynosi ono już około 50 proc., a jeszcze przed kilkoma laty wynosiło nieco ponad 20 proc.

M. Drzażdżewski

Opcje
Gawkowski: wchodzimy w drożyznę,  której nie będzie można wyhamować
2:17

Gawkowski: wchodzimy w drożyznę, której nie będzie można wyhamować

Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska poinformowała na Twitterze, że jedna z warszawskich przychodni będzie musiała w tym roku zapłacić za gaz o 815 proc. więcej niż w ubiegłym roku. - To jest pokłosie problemów, wynikających z tego, że PiS obciąża instytucje samorządowe - skomentował tę informację w programie "Tłit" w WP Krzysztof Gawkowski, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Lewicy. - Nie chodzi tylko o szpitale, ale też o POZ-y, instytucje kultury, sportu. Mamy firmy, które są spółkami samorządowymi, jak np. wodociągi, kanalizacja, odbiór śmieci. To wszystko będzie się zbiegało w pewną nić systemową, gdzie drożyzna będzie przekładała się na wyższe rachunki, wyższe rachunki będą dotykały indywidualnych odbiorców. Lewica od początku wskazywała, że trzeba działać systemowo. Jeżeli Polski Ład ma komuś pomagać, to na pewno nie pomaga samorządom, samorządy będą przekładały opłaty na obywateli. Dlatego potrzebna jest ustawa, która będzie wspierać samorządy. My taką ustawę złożyliśmy, wskazaliśmy, jak pieniądze do samorządów powinny płynąć. Mówiliśmy też o pieniądzach z Unii Europejskiej. Jeśli rząd sobie nie radzi z tym, żeby tę Izbę Dyscyplinarną zamknąć, uporządkować wymiar sprawiedliwości, bo presja pana Ziobry jest wyższa niż ambicje pana Morawieckiego, to te pieniądze Bruksela powinna na samorządu przekierować, tam powinny być redystrybuowane dalej. Bo my wchodzimy w okres, którego Polacy nie znają, to znaczy drożyzny, której nie będzie można wyhamować - dodał Krzysztof Gawkowski.
Opcje