Trwa ładowanie...

Niemcy piszą o Polsce: "Powstaje państwo bez niezależnego sądownictwa"

Pandemia doprowadziła do wzrostu znaczenia państw narodowych. Proces integracji Europy znalazł się w defensywie. Kryzys praworządności w Polsce uderza w istotę UE. Nacjonalizm jest jednak ślepą uliczką - pisze niemiecki dziennik "Tageszeitung".

Share
Niemcy piszą o Polsce: "Powstaje państwo bez niezależnego sądownictwa" Niemcy piszą o Polsce: "Powstaje państwo bez niezależnego sądownictwa" Źródło: PAP, fot: Tomasz Gzell
d2nz7ye

"Pierwszą reakcją po wybuchu pandemii wiosną 2020 roku był powrót do państwa narodowego. Granice uważane za dawno przezwyciężone stały się znów widoczne, powróciły szlabany, kontrole na granicy, zakazy wjazdu" – pisze Franz Mayer w weekendowym wydaniu dziennika "Tageszeitung" (TAZ).

Autor jest profesorem prawa na uniwersytecie w Bielefeld. Zajmuje się prawem konstytucyjnym i europejskim.

Integracja w defensywie

Mayer zwraca uwagę, że proces integracji europejskiej znalazł się w defensywie nie tylko z powodu pandemii. Od zakończenia kryzysu euro w 2010 roku, Unia znajduje się w stanie permanentnego kryzysu. "Przede wszystkim kryzys praworządności w Polsce uderza w istotę UE jako wspólnoty prawa" – ocenia Mayer.

d2nz7ye

W Polsce dochodzi "nie do pojedynczych naruszeń prawa, lecz do systematycznej przebudowy, której celem jest kraj pozbawiony niezależnego sądownictwa". "Aktualnie rządzącym chodzi przede wszystkim o zabezpieczenie swojej władzy. Niezależne sądy i europejscy obserwatorzy tylko przeszkadzają" – pisze autor.

Zobacz też: Plany Putina. Sikorski: toczy się ciekawa gra wywiadowcza

Czy Polska może pozostać w UE?

W tym przypadku nie może być mowy o wewnętrznej sprawie Polski, ponieważ niezależne sądy są warunkiem wstąpienia do Unii. "Stawką jest pytanie, czy Polska może w tym stanie pozostać nadal członkiem UE?" – pyta Mayer. Największym problemem jest w tej sytuacji brak możliwości wypowiedzenia członkostwa Unii. Komisja Europejska "robi, co może" – przeciwstawia się demontażowi prawa za pomocą postępowania o naruszenie traktatów oraz kar finansowych. Autor podkreśla, że zablokowanie funduszy z Planu Odbudowy będzie "odczuwalne" w Polsce.

d2nz7ye

Eskalacja konfliktu może doprowadzić do wyjścia Polski z Unii. Istnieje jednak niebezpieczeństwo "dirty remain" – trwania kraju w UE i sabotowania wszystkich unijnych przedsięwzięć, w których wymagana jest jednomyślność. "Nie widać szybkiego wyjścia z tego dylematu" – ocenia Mayer.

Agresywnie forsowany prymat państwa narodowego

Za "szczególnie groźne" w postawie Polski, Mayer uznał "otwarcie agresywnie forsowany prymat państwa narodowego ponad wszelkie wcześniej przyjęte prawne zobowiązania". Autor przyznaje, że powrót państwa narodowego nie jest tylko problemem Polski, o czy świadczy akceptacja tych postaw na Węgrzech i w konserwatywnych kołach Francji.

Niemiecki prawnik stwierdza w zakończeniu, że lekcją, którą należy wyciągnąć z pandemii, jest refleksja, że państwo narodowe nie zostało przezwyciężone. Jednak to, co proponują "neonacjonaliści", jest jego zdaniem "ślepą uliczką". Dotyczy to nie tylko ochrony zdrowia, ale także migracji, zmian klimatu i bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego. "Większość Europejczyków powinna przy końcu pandemii zrozumieć, że jesteśmy na siebie skazani i że konieczna jest większa, ujęta w ramy prawne ponadnarodowa współpraca w Europie" – pisze w konkluzji Mayer.

Autor: Jacek Lepiarz

d2nz7ye

Źródło: Deutsche Welle

Przeczytaj również:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d2nz7ye

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2nz7ye
d2nz7ye
Więcej tematów