Ukraina przygotowuje się na rocznicę rosyjskiej inwazji. Niepokój przed "symboliczną odpowiedzią Moskwy"
Kiedy rok temu pytałem mieszkańców Kijowa, czy wierzą w rozpoczęcie rosyjskiej inwazji na pełną skalę, od nikogo nie usłyszałem "tak". Nikt nie przypuszczał, że o godz. 4:55 Władimir Putin postawi na głowie świat, który wszyscy znaliśmy. Dziś mieszkańcy Kijowa pytani o to, czego się teraz spodziewają, odpowiadają: "Po Rosji? Wszystkiego, co najgorsze". Po czym niewzruszeni wracają do obowiązków.