ukraina (strona 380 z 380)

Ukraińcy poznali dane zdrajcy. Generał Różański nie ma wątpliwości
WIDEO

Ukraińcy poznali dane zdrajcy. Generał Różański nie ma wątpliwości

Ukraińskie wojsko ujawniło tożsamość żołnierza, który przeszedł na stronę wroga, a następnie wrócił w ręce Ukraińców. Agnieszka Kopacz w programie "Newsroom" pytała generała Mirosława Różańskiego, czy opublikowanie jego danych jest dobrym ruchem ze strony ukraińskiego wojska. - Wojna, którą obserwujemy w Ukrainie, jest prowadzona w sposób absolutnie wykraczający poza standardy. Kwestia dotycząca zdrady i postępowania tych, którzy przechodzą na stronę okupanta i stronę agresora, powinna być potępiana. Przedstawianie go własnemu społeczeństwu oraz informowanie, że władze ukraińskie wiedzą o nim tak dużo, uważam za właściwy. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo są czynne, aktywne i są w stanie zdefiniować zdrajców. Z drugiej strony, te osoby powinny mieć sygnał ostrzegający, że nie warto, bo taka postawa będzie napiętnowana. Nie stawałbym po stronie tych, którzy mówią tu o ochronie dóbr osobistych. Nie! Zdrajców należy potępiać, piętnować i publicznie ich przedstawiać. Nie zawahałbym się, gdybym miał podejmować tego typu decyzje - stwierdził. Agnieszka Kopacz dopytywała też o dalsze losy Mariupola. - Kluczowe jest to, że zbliżamy się do 9 maja. Rosjanie zrobią wszystko, aby móc zakomunikować Putinowi spektakularny sukces. Sukcesem byłoby zdobycie Mariupola i utworzenie korytarza lądowego między Krymem a Rosją. Nie zawahają się przed niczym, są w stanie użyć broni, która jest zakazana. Bezwzględność Rosjan będziemy obserwować w najbliższych dniach. Nie powinno być wątpliwości, że armia ukraińska powinna być wspierana, Ukraina nie tylko powinna obronić swoje terytorium. Nie! Ukraina powinna wygrać tę wojnę. Tutaj nie może być już sytuacji, w której zastanawiamy się, czy jakaś broń jest ofensywna, czy defensywna. Każdy system broni, który pozwoli wygrać tę wojnę, powinien być przekazywany w ręce Ukraińców - podkreślił gen. Różański.
Bitwa o Donbas. Generał Różański o słabych stronach Rosjan i sile kremlowskiej propagandy
WIDEO

Bitwa o Donbas. Generał Różański o słabych stronach Rosjan i sile kremlowskiej propagandy

Na co Ukraińcy muszą postawić, żeby wygrać bitwę o Donbas? - Z jednej strony mamy potężny kraj, mocarstwo nuklearne z ogromną armią, a z drugiej strony mamy państwo z budującą się dopiero armią, o ograniczonym potencjale w stosunku do Rosji. Jeżeli dowódcy ukraińscy będą dalej niszczyli zapasy, będą uderzali na konwoje, zabezpieczenie logistyczne, a ginąć będą wysoce postawieni dowódcy rosyjscy, to będzie element, który skutecznie będzie paraliżował - powiedział programie WP Newsroom gen. broni rez. dr Mirosław Różański, prezes Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju Stratpoints. - Jeżeli będziemy mieli batalion 800 żołnierzy bez dowódcy, to nie będzie miał kto nim zarządzać. Najlepsze systemy wyrzutni rakietowych bez zapasów rakiet nie będą mogły być wykorzystane. Liczę na to, że dowództwo ukraińskie, które już zdobyło doświadczenie i wie, gdzie są wrażliwe miejsca armii rosyjskiej, skieruje tam swój wysiłek – podkreślił ekspert. Brytyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że Rosja zwiększa obecność wojska na wschodniej granicy Ukrainy, a mimo niskiej aktywności lotnictwa w północnej części kraju, nadal możliwe są uderzenia w priorytetowe cele na terenie całej Ukrainy. - Rosjanie mogą wykonywać uderzenia na terenie całej Ukrainy. To ma wymiar psychologiczny. Takie informacje, jak ostatnie uderzenia na Lwów będą się nadal pojawiały – ostrzegł generał Różański. Z kolei Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przechwyciła kolejną rozmowę rosyjskich żołnierzy z bliskimi. Jedna z matek miała chwalić syna za bezwzględność i zabijanie cywilów i dzieci. "Robicie coś wielkiego, zapamiętaj to" – miała tłumaczyć synowi kobieta, apelując, by nie tracił bojowego ducha. - Jeżeli media przekazują takie informacje, jak chce Kreml, to ludzie mają już tak mocno sprane mózgi, że nawet przekazy w internecie i zdjęcia nie trafiają do ich wyobraźni. To dowód na to, jak bardzo jest niebezpieczny kraj, w którym media nie są wolnymi mediami – podsumował prezes Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju Stratpoints.
Google odsłania rosyjskie obiekty wojskowe? Ekspert o bezpieczeństwie dostaw do Ukrainy
WIDEO

Google odsłania rosyjskie obiekty wojskowe? Ekspert o bezpieczeństwie dostaw do Ukrainy

Amerykański koncern Google miał pokazać na swoich mapach rosyjskie obiekty wojskowe, które do tej pory były zakrywane – podały Siły Zbrojne Ukrainy. Koncern przekazał, że nie nanosił zmian dotyczących zamazanych obiektów. Te są jednak czytelne i widoczne. - To policzek dla Federacji Rosyjskiej. Prywatna firma zadziałała w domenie kosmicznej, generując znaczą ilość informacji dla każdego - powiedział w programie WP Newsroom dr Jacek Raubo z Defence24. - To symboliczny gest w kierunku społeczności OSINT (białego wywiadu), czyli ludzi bazujących na otwartych źródłach informacji. Wywiady najważniejszych państwa świata, takich jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania, mają pewne ograniczone zasoby i nie wszystko są w stanie wychwycić. Wrzucenie takich informacji w społeczność otwartych źródeł może powodować, że nagle ktoś, gdzieś zauważy coś ciekawego – podkreślił dr Raubo. Ekspert pytany był także o kwestie rosyjskich prób dostaw broni z Zachodu. O ostrzały Lwowa i niszczenie infrastruktury kolejowej. - Państwa NATO pracują w zakresie ochrony kontrwywiadowczej obiektów krytycznych dla pomocy wojskowej, takich jak porty lotnicze, lotniska, trasy przerzutowe. Ostrzały Rosjan takich obiektów w Ukrainie prawdopodobnie mają na celu zablokowanie przepływu transportów kolejowych – tłumaczył ekspert Defence24. Czy możemy spodziewać się nasilenia takich działań ze strony Rosji? - To zależy na ile Rosjanom starczy sił i środków. Gdyby potrafili przerzucić grupy dywersyjno-sabotażowe, by sparaliżować komunikację kolejową na zapleczu, to by to zrobili. To że tego nie robią lub nie są w stanie na taką skalę, to wielki sukces Służby Bezpieczeństwa Ukrainy – moim zdaniem cichego bohatera systemu obronnego Ukrainy. W końcu nie został zabity żaden ważny i kluczowy ukraiński polityk lub wojskowy – podsumował dr Jacek Raubo.