WAŻNE
TERAZ

Media: Trump składa ofertę Nawrockiemu. Chodzi o Radę Pokoju z Putinem

telewizja polska (strona 9 z 14)

Afera mailowa i prośba do TVP o atak na sędziego. Polityk PO: widzimy czarno na białym
WIDEO

Afera mailowa i prośba do TVP o atak na sędziego. Polityk PO: widzimy czarno na białym

W najnowszym wycieku mailu ujawniono prośbę, którą doradca premiera miał skierować do szefostwa TVP. Chodziło o "ładne zaatakowanie" sędziego, który wydał niekorzystny wyrok dla Mateusza Morawieckiego. Jeszcze tego samego dnia w mediach prorządowych pojawiły się materiały z "zamówioną" narracją. W programie "Newsroom" WP europoseł PO postawił tezę, że maile mogły wyciec przy pomocy Pegasusa. - Myślę, że ta władza monitorowała też swoich ludzi. To, że ten rząd ma pod kontrolą media publiczne i że idzie tam partyjny przekaz, to chyba nikogo nie dziwi. To, że tak ręcznie sterują "Wiadomościami" i są gotowi atakować wymiar sprawiedliwości za wydawane wyroki jest potwierdzeniem tego, o czym opozycja mówi od lat o tzw. reformach Ziobry i trendzie tego reżimu. Chcą mieć pod kontrolą wymiar sprawiedliwości, żeby zapewnić bezkarność swoim i żeby Kurski mógł bezkarnie zarażać. Chwila moment, to jest telewizja publiczna. Ona jest finansowana z moich i państwa podatków. Teraz widzimy czarno na białym - mówił Radosław Sikorski. - Przypominam, że ta sama ekipa, Kamiński z Wąsikiem, nie tylko inwigilowała, ale zmyślała dowody na członka rządu PiS-LPR-Samoobrona, wicepremiera Andrzeja Leppera. Za to zostali skazani. Pegasus tworzy znacznie łatwiejsze warunki do inwigilowania i tworzenia dowodów. To nie jest narzędzie inwigilacji, to narzędzie kontroli - dodał.
Medioznawca o "Sylwestrze Marzeń" w TVP: jawi się jako kotwica, utrzymująca nas w normalności
WIDEO

Medioznawca o "Sylwestrze Marzeń" w TVP: jawi się jako kotwica, utrzymująca nas w normalności

Prof. Jacek Wasilewski, medioznawca z UW, był gościem programu “Newsroom”, w którym komentował “Sylwester Marzeń” w TVP. Prezes telewizji publicznej Jacek Kurski chwalił się, że imprezę oglądało przed telewizorami w porywach 8 mln widzów. - Trudno mi powiedzieć, czy Jacek Kurski dobrze wyczuwa gusta Polaków. Jednak patrząc na stabilne notowania partii rządzącej, można powiedzieć, że na pewno umie stworzyć taką rzeczywistość, w której władza wypada dobrze - ocenił. - “Sylwester Marzeń” oglądało wiele różnych grup. Jedni mieli włączony telewizor z przyzwyczajenia – bo zawsze jest włączony. Inni po prostu nie mieli gdzie wychodzić i brakowało im towarzystwa, w związku z tym włączali telewizor “rytualnie”, na zasadzie, że “trzeba się z kimś bawić” - tłumaczył. - Dla tej ostatniej grupy, bawiącej się samej ze sobą, “Sylwester Marzeń” zapewne był dobrą opcją. I tutaj też można powiedzieć, że Jacek Kurski dobrze wyczuł ich potrzeby - stwierdził prof. Wasilewski. - Poza tym oglądanie koncertu sylwestrowego w telewizji to taki rytuał. Tak jak oglądanie “Kevina samego w domu” w święta. Pomimo, że wiemy jak to się skończy, znamy to na pamięć, to wciąż to robimy. To już tradycja jak chodzenie na pasterkę. I “Sylwester Marzeń” w TVP jest poniekąd także takim rytuałem, który musimy wypełnić, by poczuć się normalnie – by zapomnieć na chwilę o pandemii i innych anomaliach rzeczywistości - wyjaśnił medioznawca. - Ciągle mamy jakieś nowe afery, galopuje inflacja, trwa czwarta fala pandemii... Ten “Sylwester Marzeń” jawi się wielu osobom jako taka kotwica, która utrzymuje nas w normalności. Pozawala nam przez chwilę myśleć, że wszystko jest “w miarę ok”. To jest taki element, który pomaga nam przetrwać momenty kryzysowe, bawić się “tak jak zwykle”. Być może dlatego tyle osób pojechało do Zakopanego, by stanąć pod sceną i posłuchać Jasona Derulo - ocenił.