Szymon Hołownia (strona 88 z 94)

Szymon Hołownia:  budzi się we mnie chłopak z podwórka
5:59

Szymon Hołownia: budzi się we mnie chłopak z podwórka

- To oczywista ustawka, oni się wszyscy skrzyknęli, że trzeba stworzyć jakieś pozory, żebyśmy nie mówili, że nie ma kampanii wyborczej. Zadzwonili do TVP, przypuszczam, że tak było, wspartej właśnie przez Andrzeja Dudę 2 miliardami złotych. I jako pierwszy zgłosił się kandydat Andrzej Duda. Przypadek? Nie sądzę - tak gość programu "Tłit" kandydat na prezydenta Szymon Hołownia skomentował organizowaną przez TVP 6 maja debatę wyborczą kandydatów na prezydenta. Pytany, czy skorzysta z zaproszenia odparł: "poczekamy". - To nie jest piekarnia - dodał. - Na Boga, my nie znamy daty wyborów, nie znamy sposobu wybierania, czyli tak naprawdę Kodeksu wyborczego, to co nam z terminu debaty? - pytał. - To, że oni zaczęli się nagle śpieszyć, to nie oznacza, że musimy za nimi biec - dodał. - W dzieciństwie byłem raczej prymusem, bardzo grzecznym chłopcem, zawsze miałem świadectwa z czerwonym paskiem. Ale odkąd zacząłem dorosłe życie, a zwłaszcza wszedłem w politykę, budzi się we mnie taki chłopak z podwórka. To znaczy jak widzę, że ktoś mnie robi w bambuko, łamiąc wszystkie możliwe prawa po drodze, to mówię: "kolego, nie ze mną ta gra. Ja wiem, że ty chcesz, żebym ja teraz uciekł od stołu i krzyczał: skandal, nielegalne wybory, moja moralność mi na to nie pozwala, nie będę się kalał. Tylko ja wiem, że ty na to czekasz, że jak już wszyscy odejdziemy od tego stołu i zostanie Duda z Jakubiakiem, to wtedy wy zrobicie normalne wybory, bo cała reszta się wycofała. Ja na tę grę nie pójdę" - dodał. Dopytywany kim jest ten "kolega" odparł, że "jest kolektywny łobuz, który próbuje łamać konstytucję".
Violetta Baran Violetta Baran
Szymon Hołownia: Kościół musi być społeczny, a nie teologiczny
5:45

Szymon Hołownia: Kościół musi być społeczny, a nie teologiczny

- Jest wielu właścicieli zakładów usługowych w Polsce, którzy zapewniają, że są w stanie zachować odpowiedni dystans, zasady bezpieczeństwa i nadal świadczyć usługi i proszą, by im na to pozwolić, bo te tarcze antykryzysowe im nie pomagają. Ich głos nie jest słyszany. Natomiast głos arcybiskupa Gądeckiego o zwiększeniu liczby ludzi w kościołach jest słyszany. Ja sam jestem katolikiem, jest mi ciężko, że nie mogę uczestniczyć w eucharystii tyle razy, ile bym chciał. Ale dzisiaj musimy wszyscy zrozumieć, włącznie z biskupami, że wypełnia się prawo nie poprzez kult, że nie podejmując kultu wypełniamy to prawo, które pozostawił nam Jezus. Ja nie rozumiem tego uprzywilejowania w kontaktach z państwem. A że mam emocjonalny język, to mówię tak jak myślę, a nie zawijam w bibułkę i papierek - mówił w programie "Tłit" Szymon Hołownia, kandydat na prezydenta. Tak odpowiedział na pytanie o swój emocjonalny wpis na Twitterze dotyczący prośby arcybiskupa Stanisława Gądeckiego do premiera Mateusza Morawieckiego o zmiany w ograniczeniach liczby wiernych w kościołach. Hołownia zaapelował też hierarchów, by byli z ludźmi, którzy cierpią z powodu epidemii koronawirusa. - Do tej pory episkopat specjalizował się w tym, żeby nam powiedzieć, czy można kiełbasę jeść w piątek, bo tam są różne dyspensy. Teraz my nie potrzebujemy informacji, czy mamy maskę założyć, czy też nie, bo wiemy to z komunikatów rządowych. Nie przepisujcie ich. My potrzebujemy poczucia, że biskupi są z nami, a z tym w ostatnich dniach było różnie - stwierdził Hołownia. - Dzisiaj Kościół musi być społeczny, a nie teologiczny - mówił kandydat na prezydenta. - Elementem bycia z ludźmi jest również apelowanie do władz, by powstrzymały się w swoim szaleństwie, w swojej pogoni do władzy po trupach i doprowadziły do przełożenia terminu wyborów - dodał.
Violetta Baran Violetta Baran
3. 16 marca 2020 r. Goście: Szymon Hołownia, Robert Feluś
58:47

3. 16 marca 2020 r. Goście: Szymon Hołownia, Robert Feluś

W “Wybierz! Podcast” kolejny kandydat na prezydenta. Szymon Hołownia mówi o tym, że wybory powinny być przełożone, bo tylko jeden kandydat - Andrzej Duda - może prowadzić kampanię. - Nie wycofuję się z wyścigu. Zamierzam kandydować w wyborach, niezależnie, czy będą w maju, czy w październiku - zapewnia. Mówi też, jak zamierza utrzymać 500+, jednocześnie zwiększając wydatki na opiekę zdrowotną i sprawne państwo. - Nie podpisałbym ustawy o 13. i 14. emeryturze. Nie można, w momencie kiedy jest dobrze, rozdawać wszystkiego, bo kiedyś będzie źle i te pieniądze będą potrzebne - dodaje Szymon Hołownia w “Wybierz! Podcast”. Do podwyższenia wieku emerytalnego podchodzi jednak niechętnie - chce namawiać i zachęcać Polaków do dłuższej pracy. - Dość wnikliwie przeczytałem konstytucję. Nie widzę tam rzeczy do zmiany w najbliższym czasie - mówi Hołownia. Kandydat mówi też sądownictwie: - Wymiar sprawiedliwości zdewastowany reformami PiS i Andrzeja Dudy, musi wrócić do normalności. Hołownia to jedyny kandydat, którego osobisty majątek nie jest lub nie był publicznie znany. Pytamy go więc, czy w ramach transparentności życia publicznego jest gotowy wypełnić i opublikować takie oświadczenie majątkowe, jakie wypełniają posłowie. - Tak, ale w ramach prawa. Wybory mogą pójść tak, mogą pójść siak. Nie chcę wyskakiwać przed szereg, bo to może być wykorzystane przeciw mnie - mówi. Dodaje, że nie zgromadził wielkiego majątku, a dla banków jest raczej biorcą kredytów, niż dawcą depozytów. - Jeżeli zostanę prezydentem, upublicznię mój majątek pierwszego dnia po wyborze - deklaruje Szymon Hołownia w “Wybierz! Podcaście”. Drugim gościem podcastu jest Robert Feluś, zastępca redaktora naczelnego Wirtualnej Polski. Rozmawiamy m.in. o tym, co musiałoby się stać, by rządzący zdecydowali się na przełożenie wyborców. Trzecia część to podsumowanie minionego tygodnia w kampanii. Montaż: Kaj Szuwar