szczepienia (strona 6 z 34)

"Taniec na grobach umarłych". Ostre słowa dr Szułdrzyńskiego
WIDEO

"Taniec na grobach umarłych". Ostre słowa dr Szułdrzyńskiego

Czy certyfikaty zaświadczające o szczepieniu przeciw COVID-19 mają w Polsce jakiekolwiek zastosowanie? Rząd nie wprowadza bowiem żadnych znaczących obostrzeń w związku z IV falą zakażeń i pogarszającą się sytuacją epidemiczną. - Bezużyteczne - stwierdził w programie "Newsroom" WP dr Konstanty Szułdrzyński. Pytany o to, czy jego zdaniem najbliższym czasie - kiedy dobowa liczba zakażeń spada - zostaną wprowadzone jakiekolwiek restrykcje sanitarne, odpowiedział: - Myślę, że taka właśnie jest polityka, że fala zakażeń spadnie i tańcząc na grobach tych, co umarli podczas IV fali, odtańczymy taniec zwycięstwa, że tak nam się wspaniale udało. No, nie udało nam się. Bo z tej naszej łódki po drodze sporo osób wypadło. I to jest pytanie, czy to jest cena, którą musieliśmy zapłacić? W mojej ocenie nie - stwierdził ekspert. - I czy nad tym można przejść tak lekko? Jako lekarzowi bardzo trudno jest mi pogodzić się ze śmiercią ludzi, którzy w mojej ocenie umrzeć nie musieli. To jest cena, z którą nie wolno się pogodzić - podkreślał. Gość programu zaznaczył też, że "rolą państwa jest ochrona życia i zdrowia mieszkańców jego terytorium". - Można oczywiście zakrzyknąć: "hurra, ludzkość przetrwała". Tylko pytanie, czy to jest najlepsze, na co nas było stać? Było nas stać na znacznie lepszą odpowiedź, było nas stać na to i finansowo, i organizacyjnie - dodał specjalista. Fakt, że rząd do tej pory nie podejmuje żadnych kroków w kierunku wprowadzenia restrykcji na podstawie szczepień, skomentował słowami: - Albo myśmy upadli na głowę, albo wszyscy dookoła nas. Jeśli wszyscy coś robią, a my idziemy w przeciwnym kierunku i oni do nas mówią: "tam jest przepaść", a my dalej idziemy w tym kierunku, bo znamy "trzecią, polską drogę", to ktoś tu nie ma racji - skwitował, odnosząc się do faktu, że wiele krajów europejskich dawno temu wprowadziło obowiązkowe szczepienia przeciw COVID-19 i szereg restrykcji.
Czarzasty o lockdownie: Lewica ma jasne stanowisko
WIDEO

Czarzasty o lockdownie: Lewica ma jasne stanowisko

- Lewica ma bardzo jasne stanowisko w tej sprawie i nie będę uciekał z odpowiedzią, bez względu na to, czy dostaniemy punktów trochę więcej, czy mniej za to swoje myślenie. Jesteśmy przeciwko lockdownowi - stwierdził gość programu "Tłit", lider Lewicy Włodzimierz Czarzasty, pytany o to, czy Polska powinna iść śladem Austrii i w związku rozwojem czwartej fali epidemii wprowadzić lockdown. - Dlaczego? Dlatego, że jesteśmy za tym, żeby zakłady pracy były otwarte, żeby restauracje, kina, kawiarnie były otwarte, dlatego, żeby życie było w tych bardzo trudnych czasach zarazy normalne -dodał. - Uważamy, że ludzie, którzy są zaszczepieni, powinni mieć prawo do normalnego życia - stwierdził Czarzasty. Tłumaczył, że obecnie 99 proc. zakażonych to osoby niezaszczepione. To one zajmują łóżka na oddziałach covidowych. To nimi, zamiast osób chorych np. na nowotwory zajmują się teraz lekarze. Jego zdaniem niezaszczepieni nie powinni mieć więc prawa do korzystania z restauracji czy kin. - Uważamy również, że niektóre grupy zawodowe powinny być zaszczepione obligatoryjnie, dotyczy to służby medycznej, dotyczy to nauczycieli. Mamy jasne i precyzyjne stanowisko w tej sprawie- mówił. - Nie jestem w tej chwili za obligatoryjnym szczepieniem dla wszystkich, ale uważam, że rząd powinien w tej chwili robić wszystko, by ludzi do szczepień namawiać. Na przykład dając dwa, trzy dni wolne po szczepieniu - dodał gość programu "Tłit". - Mnie przeraża ten cały ruch antyszczepionkowy. On jest cholernie agresywny. A to jest tak, że z medycyny trzeba korzystać, nie ma zaklęć pod tytułem chińskie czipy w głowach, rękach i nogach, bo to jest głupota po prostu - stwierdził Włodzimierz Czarzasty.
Violetta Baran Violetta Baran